IZHMOTO.PL
Forum użytkowników i sympatyków motocykli IŻ

Pozostałe - NSU 251 OSL

Suchy - Pią 05 Kwi, 2013
Temat postu: NSU 251 OSL
Nabyłem w ostanich czasach okazyjnie, mój pierwszy prawdziwy przedwojenny motocykl. Zapewnie niektórzy domyślają się, dlaczego właśnie taki pojazd nabyłem.

Więcej zdjęć: http://www.nsu.riders.pl/...g2_itemId=93951

Od 10 lat bez zmian, wszytkie moje motocykle przywozi to samo Clio. :thumbup:

kuba_777 - Pią 05 Kwi, 2013

Ładne to dzieciątko, ale jak to dziecko wymaga jeszcze dużo pieszczot. Powodzenia!
Suchy - Pią 05 Kwi, 2013

Obecnie odkryłem, że nie da się normlanie przekopać, ani zmienić biegu, bo wydech za bardzo odstaje. Poza zamontowałem prowizoryczną instalcję zapłonową ino gaźnika trzeba. Bo ten niemiecki co mam nie pasuje. Poza tym jest trochę pracy z dograniem całości, ale jak na ten rocznik, to nie dużo.
Spiker - Pon 08 Kwi, 2013

Suchy napisał/a:
ino gaźnika trzeba. Bo ten niemiecki co mam nie pasuje.

Podobno zastępczo G20 od WSK-i dobrze się sprawuje w 250-tce. Na właściwym forum rozwiń temat tego niemieckiego gaźnika może coś poradzimy.

mareq - Pon 08 Kwi, 2013

Tą podstawkę centralną masz na opak.

Pewnie bardzo nie mogłeś się doczekać, żeby go poskładać. :)

Suchy - Sob 13 Kwi, 2013

To, prawda, że nie mogłem. Ale podstawka nie jest od NSU, a w innej pozycji nie da się motocykla na niej ustawić. Gaźnik kupiłem na allegdrogo oczywiście doraźnie G 20 i coś dojść nie może.
Spiker - Sob 13 Kwi, 2013

Suchy napisał/a:
Gaźnik kupiłem na allegdrogo oczywiście doraźnie G 20 i coś dojść nie może.

Zapomniałem wcześniej wspomnieć, ale musisz jeszcze zdobyć / dorobić przejściówkę aby zamocować gaźnik do głowicy NSU (mocowanie kołnierzowe).

Suchy - Nie 14 Kwi, 2013

Chyba takowe mocowanie mam już dokręcone, tzn z głowicy wystają dwie śruby, a do nich jest przykrecona przejściówka, której średnica na gaźnik wynosi ok 25 mm, czyli tyle ile mają G20, wg tego co się zorientowałem.

Poza tym zastanawiałem się, też nad Osiołkiem, czyli BMW R-35, ale akurat trafiła się ćwiarteczka. Wg mnie ćwiartka jest mniejsza, ale za to nie wolniejsza i o wiele ładniejsza od osła. Po prostu angielski klimat tego pojazdu mnie przekonał. Bo R-35 może jest większy, ale design raczej ascetyczny. A Wy jakie macie poglądy na temat tych dwóch, mimo, że niemieckich, to diametralnie innych maszynek?

Komar - Pią 19 Kwi, 2013

NSU OSL z moich wiadomości ekstremalnie trudno złożyć wg rocznika i modelu. Praktycznie co miesiąc było coś zmieniane i ulepszane przez co kompletny motocykl z "jednego" kawałka jest prawie nie do zobaczenia. Będziesz miał sporo zabawy.
Suchy - Sob 20 Kwi, 2013

Spoko luzik, już mam wszystko obcykane. Generlanie mój pojazd został wyprodukowany na przełomie 38/9. Dlatego poprawnie posiada np siodło na 2 sprężynach. Poza tym wszytko inne typowe jak na produkcje po roku 37, czyli np pełna osłona. W ramie muszę wymienić lewą blachę mocowania tylnego koła, tylko nie wiem gdzie taką dokupić. Np dekielek hamulca też mam nie od tego. Ale na szczęście części z tych lat sa jako tako osiągalne, gożej by było gdybym miał np I serię. Mi się zawsze podobały pojazdy z końca lat 30 m. in. ze względu na dojrzałość stylistyczną , np licznik w lampie, i konstrukcyjną, np zamknięte dźwignie zaworowe. A nie jak wcześniej na widoku.
crovaxus - Sob 20 Kwi, 2013

Suchy napisał/a:
np zamknięte dźwignie zaworowe. A nie jak wcześniej na widoku.

Oj sie czepiasz :) wszystko ma swój urok. Ale zgadzam się, motocykle końca lat 30tych są bardzo urokliwe. Na pewno ciekawsze niż konstrukcje powojenne, w których brakło już tej finezji.

Suchy - Sob 20 Kwi, 2013

Czepiam się bo jakoś mi się dziwnie widzi gdy taki mechanizm jest polewany błotkiem podczas jazdy w trudnych warunkach. Ciekawe jak to działało gdy na takiej wczesnej OSL wojaki jechały w jesiennej Rosji, morze błota rozrabianego przez gąsiennice, koła, kopyta i buty.

Chyba niepotrzebnie kupiłem przez te 10 lat pozostałe 7 maszynek, bo dopiero ta mnie satysfakcjonuje. Mogłem od razu ćwiare brać, A co do stylistyki, to od lat 20 do końca 30 kształty ewoluowały od kanciaków do obłości, np enesiaki wcześniej posiadały taką kanciastą lampę, jak Sokoły, czyli ,,stożek boscha" swoją drogą obecnie kosmicznie drogi. Natomiast w końcu lat 30, były już ładne i kształtne EAS 150, podobne do iżowych.

Suchy - Czw 02 Maj, 2013

Zapalił! :D Co prawda nie mam rolgazu, więc linkę podpiałem pod ssanie, ale i tak się cieszę!!! No i olej wywala, choć nie wiem jeszcze skąd. :D
KOZA - Pią 03 Maj, 2013

Zanim dojdziesz dlaczego wywala olej, to przy odpalaniu używaj mieszanki, tak dla bezpieczeństwa.
Suchy - Sob 04 Maj, 2013

Paliwko podbieram od SHL, więc innej opcji nie ma. Teraz zauważyłem dziwnie, że oleju nie wywala. :hmm: Poza tym na moje oko poprzedni właściciel mógł nie kłamać mówiąc, że silnik jest po remoncie, gdyż, sprężanie ma takie, że nawet sprzęgło zrywu na osi wału czasem przeskakuje przy odpalaniu. Komprecha pod butem jest jak trzeba. :thumbup:
Spiker - Czw 09 Maj, 2013

Suchy napisał/a:
Zapalił! :D

Suchy sio na forum enesiarskie z takimi wiekopomnymi niusami! <_< Na zachętę wytłumaczyłem o co chodzi z rolgazem: http://www.nsu.riders.pl/...viewtopic#p1670

Gratulacje. Jak ogólne wrażenia (słuchowe, itp.)? Jest "efekt sieczkarni" spowodowany pracą rozrządu i łańcuchów? ;) Odpalałeś na gaźniku WSK-owym? Czy coś robiłeś przy silniku po zakupie?

Sprzęgło zrywu na wale nie ma przeskakiwać a jedynie wykonywać ćwierć obrotu - inaczej będzie przeskakiwać przy każdym większym obciążeniu (np. przy stromym podjeździe). Zlokalizuj wycieki i będziemy myśleć jak je wyeliminować.
Dla lekkiego odpalania (i nie katowania układu rozrusznika) stosuj odprężnik!

Dawaj fotki! Dawaj filmy!

Suchy - Czw 09 Maj, 2013

Marka NSU jest tak elitarna, że na forum tematycznym trochę zastój. Ale i tam coś pomarudzę.

Zamontowałem nowy chiński gaźnik z WSK G-20, gaz podpiąłem prowizorycznie pod dźwignię ssania. Wrażenia słuchowe pozytywne, ale Junaka nic nie przebije. :D Dobre porównanie do sieczkarni, zwłaszcza, że dopalam w mieszkaniu.

W silniku absolutnie nic nie robiłem poza wymianą oleju. Komprecha jest bardzo dobra, tak, że sprzęgło na wale się ślizga czasem, muszę je lepiej dokręcić. Aha no i pospawałem dźwigienkę dźwigni kopki bo pękła przy osi obrotu. Natomiast wycieki dziwnie ustały.

Komar - Czw 09 Maj, 2013

Po prostu NSU zaznaczyło swój teren w garażu i spokój.
Spiker - Pią 10 Maj, 2013

Komar napisał/a:
Po prostu NSU zaznaczyło swój teren w garażu i spokój.

W przedwojennych sprzętach nie było jeszcze simmeringów więc wszystkie uszczelnienia wałków bazowały na filcach i skórze, plus ewentualnie odrzutnikach oleju. Tak więc niewielkie wycieki są nieuniknione, ale na pewno nie powinno się aż lać. Dodatkowo w skrzyni biegów stosowano bardzo gęsty olej (a w zasadzie "płynny smar") więc po zastosowaniu współczesnego typowego oleju przekładniowego musi kapać z wałka zdawczego, zwłaszcza, że nie ma w tych skrzyniach układu odpowietrzania.

W NSU OSL oprócz skrzyni biegów głównym źródłem wycieków jest kapa sprzęgłowa (pod sprzęgłem znajduje się przesuwna blacha, którą nie sposób uszczelnić chcąc zachować możliwość regulacji naciągu łańcucha sprzęgłowego. Niektórzy nie leją po prostu do niej oleju (jest to możliwe w "dużych OSL", gdzie sprzęgło jest "półsuche" z twardymi okładzinami, ale w "małych OSL" okładziny są korkowe, więc olej jest niezbędny).

Z silnika olej może walić tylko przez odmę (do osłony łańcucha napędowego), zwłaszcza przy zużytym silniku. A może po prostu miałeś zbyt dużo oleju? Nadmiar wywaliło przez odmę i teraz masz spokój?

Dla zainteresowanych więcej w tym temacie można znaleźć na stronie i forum www.nsu.riders.pl ;)

Suchy - Pią 10 Maj, 2013

Więc do skrzyni trzeba lać 85W140 bo gęstszego chyba nie ma na rynku. A jak każe fabryka ws smarowania komory sprzęgła? Ja na razie mam bez obudów, a poprzedni właściciel twierdził, że pomimo korków to tam sie oleju nie leje, jedynie łańcuchy smaruje.
jeż - Pią 10 Maj, 2013

Suchy tak ci podpowiem w sprawie oleju 85 to jest gęstość, a 140 to lepkość. Także możesz zastosować sobie 85W90 będzie on na pewno tańszy i ogólno dostępny.

A tak na marginesie jest jeszcze gęstszy olej niż ten, który wymieniłeś może się wam nada: castrol AXLE EPX 90W.

Spiker - Pią 10 Maj, 2013

Suchy napisał/a:
A jak każe fabryka ws smarowania komory sprzęgła? Ja na razie mam bez obudów, a poprzedni właściciel twierdził, że pomimo korków to tam się oleju nie leje, jedynie łańcuchy smaruje.

Jak już pisałem w twoim modelu jest sprzęgło korkowe, więc sprawa chyba jasna. Zresztą konieczność wlania tam oleju potwierdza instrukcja obsługi. Łańcuchy też dłużej pochodzą w ciągłym kontakcie z olejem.
Kolega z forum przykleja tę wcześniej wspomnianą ruchomą blachę na silikon po wcześniejszym wyregulowaniu naciągu łańcucha (wymaga to kilkukrotnego rozbierania) ale podobno dlatego nie ma wycieków z kapy.

Instrukcja obsługi podaje do kapy olej SAE 30 a do skrzyni mieszaninę 1:1 smaru i oleju SAE 50. Od praktyków wiem, że do skrzyni podobno dobry jest środek stosowany do centalnego smarowania zawieszeń w cieżarówkach.

Więcej w tym temacie na forum NSU: http://www.nsu.riders.pl/...viewtopic#p1672

Suchy - Pią 10 Maj, 2013

A co robili jak nie było silikonu, np wojaki na froncie? Czyli generlanie ciekło zawsze z ćwiartki? :hmm:

A tak wogóle to dlaczego Spikerze nabyłeś OSL a nie np podobnej klasy BMW R-35?

Spiker - Pon 13 Maj, 2013

Suchy napisał/a:
A co robili jak nie było silikonu, np wojaki na froncie? Czyli generalnie ciekło zawsze z ćwiartki? :hmm:

W nowym motocyklu te blachy były ze sobą dobrze spasowane, tulejka też miała niewielki luz. Poza tym konstruktorzy przewidzieli specjalną rynienkę (nadlew nad miejscem mocowania tej blachy), która teoretycznie powinna odprowadzić część oleju znad newralgicznego obszaru. Poza tym jeśli coś kapało od czasu do czasu to mniej się tym przejmowano niż dzisiaj. Jeszcze w latach 20-tych istniały tzw. otwarte układy smarowania silników, gdzie zużyty olej po ewentualnym przesmarowaniu łańcucha miał kapać na drogę.

Konstrukcja układu napędowego NSU OSL to typowa angielska szkoła z jej wszystkimi zaletami i wadami. Warto przypomnieć, że Walter Moore, konstruktor tego modelu przybył do NSU wprost z Nortona.

Suchy napisał/a:
A tak w ogóle to dlaczego Spikerze nabyłeś OSL a nie np podobnej klasy BMW R-35?

Nabyłem dlatego, że się trafił. Chociaż w tamtych czasach "osiołek" też mi się bardzo podobał.

Ale myślę, że nieuprawnione jest stwierdzenie, że obydwa motocykle są podobnej klasy. NSU 351/501 OSL to był ówczesny "super sport" (tańsza "popychaczowa" wersja wyczynowego SS z wałkiem królewskim w rozrządzie, 18/22 KM, 110-115/125-130 km/h, cena 1050/1200 RM), kiedy BMW R-35 to był motocykl turystyczny (14 KM, 100 km/h, cena 995 RM).

Kolekcjonerskim minusem R-35 jest to, że był masowo produkowany także po wojnie.

Suchy - Pon 10 Cze, 2013

Ale wg mnie osioł, pomimo, że fajny, to jednak OSL mają ładniejsze sylwetki.

Żeby nie było to moja Ćwiarteczka juz jeździ od jakiegoś czasu. :mrgreen:

I nawet się prezentuje. Co Wy na to? http://www.nsu.riders.pl/...93951&g2_page=1

KOZA - Sro 12 Cze, 2013

Ładny i jako środek transportu i jako mebel ;)
Suchy - Pon 16 Wrz, 2013

Moja ćwiartka cierpi na brak dobrych wsporników, więc postanowiłem takie wykonać. Na ostanim MWB dzięki pomocy kolegi Piotra obmierzyłem takie oryginalne elementy. Mam w domu na szczeście obcięte końcówki swoich oryginalnych. Przebadałem je i stwierdziłem, że składają się z rurki 20 x 3 , oraz w środku siedzi rura o ściance 1,5 mm. Po sprasowaniu końcówki mają szerokość 9 mm.
Dzisiaj zakupiełm rurki danych wymiarów. Ale że co całe forum głów to nie jedna, więc mam pytanie do znawców obróbki metali. Jak wykonać dane elementy, głównie rozmyślam jak sprasować te koncówki, na zimno, czy na gorąco itd. Wszelkie mądre porady mile widziane.

Na szczęscie mam mocowanie hamulca, więc odpada dorabianie go.




[ Komentarz dodany przez: mcfrag: Pon 16 Wrz, 2013 ]
Fotki PORZĄDNIE podlinkowałem.

Suchy - Pon 18 Lis, 2013

Więc trochę zrobię autoplagiat z innego forum, może to kogoś zaciekawi, może ktoś coś mądrego podpowie.

A teraz sprawozdanie z moich prac. Moje remontowanie ostanio polega na jeżdzeniu autem, chodzeniu na pocztę i po róznych zakładach. Ale po kolei. Postanowiłem zrobić eksperyment i oddałem ramę i elementy niekaroseryjne Nesia i Janka ( re-remont) do piaskowania i malowania proszkowego, łączenie ze szprychami. Gość skasował ok 1000 zł, to chyba w granicach jak za dwa motocykle? Szprychy zaniosłem do Premy do ocynku i pomalowałem podkładem. Pradnicę wysłałem do Cyklo i niech się męczy z tym ten kto ma pojęcie, bo ja jedynie Junaka co niego ograniam z tych klimatów. Rzeczy chromowane wysłałem do Galuxu. Robiłem jeszcze 2 dosyłki bo ciągle się coś znjadywało w tym męczone przezemnie w innym wątku spręzyny. Ramy już odebrałem. Kół do Nesia jeszcze nie ma bo szprychy czekają w podkłdzie na lakier, ale zaniosę je do centorwania do tego samego punktu na ul Wesołej, gdzie aktualnie centrował mi do Junaka.

Przedni widelec i opisywane już trzpienie zawiozęłm do tokarza, z braku innych praktycznych możliwości regeneracji, tokarz przespawa głowkę pokrętnego zużyego trzpienia do nowego i powinno grać, oraz natnie trzpienie. Więc na razie nesio jeszcze w kawałkach. Natomiast dla siebie zostawiłęm najgorszą robotę, czyli lakier, obecnie jestem po 2 wartwie podkłdu, ostanie szpachle i szlifowania, żeby blacha była jak pupa niemowlaka. Jutro robię wszytko czyli blachy Nesia i Jana papierem 1000 i 1500 i kładę lakier. Generlanie trochę zadyma jak się robi 2 motocykle na raz, chociaż można też parę rzeczy hurtem. Ale ciężo trochę wszystko ogarnąc. Na szczęscie obydwa silniki mam juz po remoncie.

Parę marnych fotek dałem do galerii, bo nawet nie ma czasu i możliwości wszytko sfotografować dobrze.

Przy okazji proszę zwrócić uwagę na moją najnowszą oragnizację warsztatu i jego oświetlenie. Generlanie wypowiedziałem wojnę gównianym warunkom pracy.






K.... ja nie kminie tego wklejania! Jak ktoś chce to tu jest więcej:
http://www.nsu.riders.pl/...93951&g2_page=3

Nesio powoli się łączy:


Pochwalę się znowu, najważniejsze , że nitowane i wyginane przeze mnie tylne dolne elementy ramy się zgadzają z hamulcem i sankami. Poza tym jak ustawiałem łańcuch, to chciałem trochę luźniej, bo jego napięcie przecież wzrasta, jak koło się podnosi. ;-)


Suchy - Wto 07 Sty, 2014

Tadam! Już nawet pali, ale jeszcze nie doszedłem z Cyklo jak robić, żeby też ładował.


Spiker - Sro 08 Sty, 2014

Wygląda to wszystko ładnie (przynajmniej na zdjęciach). Jak już rozmawialiśmy trochę zawaliłeś z otworami lampy, które będziesz musiał poprawić, albo jeszcze lepiej zainwestować we właściwą EAS 150. Na zbiorniku dodaj jeszcze niebieski szparunek na granicy przetłoczenia. Chyba powinien być też jeszcze cienki szparunek 1-1,5 mm) obok tego złotego grubego (5,5-6mm). Właśnie opracowuję artykulik w tym temacie, wiec niebawem będzie jasne co i jak. Według mnie brak chromu na wahaczykach trapezu psuje efekt. W 251 OSL i 201 ZDB były już chyba szparunki na błotnikach przednim widelcu - przynajmniej w niektórych rocznikach. Motocykl wypięknieje po założeniu aluminiowych obudów napędu, puszek narzędziowych, wydechu, itp.

Ten ogromny filtr paliwa wygląda nieco topornie, ale rozumiem, ze to prowizorka do odpalenia.

Dziwie się, że odremontowana w Cyklo sporym kosztem prądnica w dodatku z ich reglerem nie chce ładować. Powinni Ci za tą kasę zaprezentować ładujący zestaw na stole kontrolnym!

Uważaj na nogawki przy odpalaniu! ;)

Suchy - Sro 08 Sty, 2014

No to tak: wg relacji jednego z Enesiarzy mój ulubiony ,,prawdziwek" z Suchedniowa miał tylko dwa złote i tej ,,ascezy" wolę się trzymać. Ale wiem, że były też oczywiście z niebieskim.
Generlanie wolę się trzymać surowych wizualnie rozwiązań jakie były w moim roczniku.

Dla wiedzy innych forumowiczów, decyzja czy chromować przednie sprężyny siodła, wyniknęła na forum NSU w wyniku bólów porodowych i znalizy wielu zdjęć. ;-)

Lampę na razie zostawię, gdyz wolę ładować czas i sałatę na szukanie EAS 150, niż poprawiać 170, która i tak finalnie kiedyś pójdzie na Allegro.

Jeszcze do końca prądnicy nie ogarnąłem, więc nie powiem, czy ładuje czy nie, bo chyba chińczyk G20 nie pracuje jak powinien, ale niebawem wszytko wybadam. Jak coś to rachunek mam i będę reklamował, to Cyklo jest dla mnie a nie odwrotnie.

A jaki Spikerze filterek sugerujesz? Ja mam klasyczny maluchowy. ;-)
Dziękuję za opinie i oceny.

Suchy - Nie 12 Sty, 2014

U mnie mały morlany postęp, nie mogłem dojść, dlaczego mimo, że jest iskra, wyprzedzenie też ok i paliwo jest, a Nesio miał problemy z zapaleniem, a wystarczyło porządnie wyczyścić świecę aby dolegliwość przeszła. :hmm:

Przyczyn niepalenia dopatrywałem się w chińskim gaźniku, więc kupiłem na giełdzie staroci za 25 zł oryginlany G20, uzupełniłem częściami z chińczyka, a problemy z zapalaniem nie ustały.
Teraz silnik ładnie chodzi, prądnica ładuje, kontrolka gaśnie, nie ma bidy z tym Cyklo.

skrzydlaty - Nie 12 Sty, 2014

Suchy napisał/a:
No to tak:
Jeszcze do końca prądnicy nie ogarnąłem, więc nie powiem, czy ładuje czy nie, bo chyba chińczyk G20 nie pracuje jak powinien, ale niebawem wszytko wybadam. Jak coś to rachunek mam i będę reklamował, to Cyklo jest dla mnie a nie odwrotnie.
A jaki Spikerze filterek sugerujesz? Ja mam klasyczny maluchowy. ;-)
Dziękuję za opinie i oceny.


1) zwróć uwagę na poziom paliwa w gaźniku.
Ja mam też G20 i mimo dyszy 100 i podniesionym dekielku komory pływakowej (żeby było wyżej z paliwem) trzeba dobrze przelać i kilka razy zaciągnąć na odprężniku, żeby zapalił.
2) filtr "maluchowy" jest niedobry, bo przystosowany do pracy z pompą paliwa. do zasilania opadowego ma za duży opór przepływu paliwa.
3) gratuluję uporu i postępów w pracach nad 'ćwiartką'

pozdrawiam

Suchy - Nie 12 Sty, 2014

Już zapala z 1 strzała i ładuje. Bo wystarczyło porządnie wyczyścić świecę.
Ad. 1) Chińscy ludzie są niewinni, na razie na gaźnik nie narzekam.
Ad. 2) To już wiem dlczego jak jest mało paliwa to nie chce lecieć, ale leję więcej i gra.
Ad. 3) Dziękuję za wsparcie, pomimo, że jestem bardzo niecierpliwym człowiekiem, to powoli, ale w nerwach są małe postępy, byle systematyczne.

Spiker - Pon 13 Sty, 2014

Suchy, nie pierwszy już raz wprawiasz mnie w osłupienie ;) . Nigdy nie odważyłbym się próbować nieznanego, nigdy wcześniej nie palonego, świeżo po remoncie silnika na starej świecy. Takie numery można robić na sprawdzonym, palącym silniku, gdzie wiadomo, że wszystko inne jest w porządku (ustawienie rozrządu i zapłonu, działanie gaźnika, działanie cewki zapłonowej, itp. Pazerność jak widać nie popłaca :hihi:

Natomiast w kwestii filtra powiem tylko tyle, że w żadnym moim motocyklu nigdy nie miałem takiego wynalazku. Gdy jest porządnie wyczyszczony zbiornik to wystarczy fabryczne sitko w kraniku (na wlocie lub w odstojniku). No i profilaktycznie też sitko na wlewie zbiornika.

Suchy - Pon 13 Sty, 2014

Spokojnie Spikerze. Silnik już odpalałem na wiosnę, jest tam zalany nowy olej, zapłon ładnie ustawiłem, cewkę i instalację podłączyłem teraz, naturlanie wszystko sprawdzane. A ta feralna świeca nie jest z epoki, tylko również współczesna, im się chyba też przytrafia potrzeba wyczyszczenia. Więc Spikerze nie taki wandal jestem na jakiego wyglądam. :hmm:
Suchy - Sro 29 Sty, 2014

Nesio urósł, znowu. Oczywiście wydech koliduje, więc będę musiał polepić jakąś obejmę, żeby na złączeniu go przyciągnąć do ramy.

Dla ciekawostki, tylny błotnik się przykurzył po lakierowaniu, więc po wyschnięciu, papier 800, 1000, 1400, 2000 i pasta. Każdy syf można wyprowadzić na ludzi.

jarcco - Sro 29 Sty, 2014

Co my tu widzimy... NSU od kuchni :thumbup:

Czy to dobrze że jest cały czarny wydech w temu Nesiu?

Suchy - Sro 29 Sty, 2014

Rybka jest nowa, miałem starą, ale z innej wresji i dziurawą więc opchnąłem. Za to rura jest oryginał, ino kapke była dziurawa, nie wiem dlaczego. Blacharz, ją połatał, ale nie ma sensu jej chromować tak jak była oryginlanie, bo mogą wyjść następne dziury.
Spiker - Czw 30 Sty, 2014

Suchy napisał/a:
Rybka jest nowa, miałem starą, ale z innej wresji i dziurawą więc opchnąłem.

Ten typ rybki, który masz teraz założony był stosowany do 1937-go roku. Ten, który opchnąłeś był właściwy do rocznika twojego motocykla. Zdaje się, że miałeś nawet rzadką wersję WH tego tłumika bez górnej części ogona rybki, ale za to z nawierconymi otworami w ogonie. Nie dało się tego uratować, zwłaszcza pod lakier?
Replika tłumika właściwego typu kosztuje 4200 CZK czyli 650 PLN u M.Lukesa (Link do sklepu).
Niepotrzebnie zainwestowałeś w polski wyrób z cienkiej blachy, który raczej długo nie posłuży ... Tak wyglądały moje. Zrób w nich przynajmniej dziurki od spodu jak było w oryginale: link.

Suchy - Czw 30 Sty, 2014

Mój motocykl wyprodukowano jeszcze w 38 roku, więc raczej ten scięty tłumik nie występował. Np "prawdziwek" z Suchedniowa ma typową rybkę. Natomiast tłumik wojskowy z 39 roku ten który sprzedałem miał dziurki na wylot, moim zdaniem nie było sensu tego łatać, bo jaką miałem gwarancję, że nie wyjdą następne. Ktoś to kupił odmnie na alledrogo za całkiem fajne pieniądze, ale pewnie po zakupie podzielił moje wnioski mimo, że oczywiście wiedział co bierze i wystawił to sito znowum na aukcję.

Zapamiętam, żeby następnym razem kupić czeską rybkę. Dziękuję za opinie.

Suchy - Pią 07 Lut, 2014

Kolejny sukces moralny.



tybusz - Pią 07 Lut, 2014

Kawał "grzmota", jeszcze jak byś Suchy dał nam go posłuchać... :]
Suchy - Pią 07 Lut, 2014

Jak będzie okazja to Tybuszu siądziesz na nim. :hmm:

Jak następnym razem będę latał i się uda to nagram. Jednak ostanio Nesio chodzi bardzo kulturalnie na nowym tłumiku, nie ma porównania. Uprzednio jak w mieszkaniu włączałem silnik to rodzina z dołu do mnie domofonem dzwoniła, że im się lampa kołysze. Faktycznie odgłosy pracującego nad głową Nesa brzmią tak jakby ktoś po górze czołgiem jeździł. Jednak sam w sobie odgłos Nesa nie brzmi jakoś szczególnie, nie to co Junak, który odgłosem bije wszytko. :chillout:

Poza tym Nesio się o wiele badziej podoba mojej mamie, która stwierdziła, jest zgrabny lekki i ładny. Nie to co Junak - wielki, ciężki, ociężały z wielkim pękatym bakiem jak cysterną. ;D

rastuch - Sob 08 Lut, 2014

Suchy, Gratuluje. Nie szkoda Ci było wyganiać go na te sól?
Suchy - Sob 08 Lut, 2014

U mnie na ulicy piaskarko-piaskarki nie wjeżdzają. :hmm:
jeż - Sob 08 Lut, 2014

A nawet jeśli by wjeżdżały, to przecież nie po to tyle czasu składa się sprzęt, żeby czekać jeszcze pół roku z jazdą próbną. Rastuch chyba o tym zapomniał, że to zawsze ciągnie, bez względu na aurę.

Suchy nic tylko pogratulować, ładny sprzęt. Przypomina mi dziadkowe enesiaki ze starych zdjęć.

Suchy - Sob 08 Lut, 2014

Otóż to. Niestety jestem człowiekiem badzo niecierpliwym, a doprowadzenie Nesa do tego stanu, malowanie, szlifowanie, polerowanie, składanie, ogarnianie tych 1001 wszytkich pierdołek kosztowało mnie morze cierpliwości. Oczywiście masę rzeczy tam jeszcze trzeba zrobić, kupić, skompletować, albo są pomontowane atrapy, do czasu aż kupię oryginały. Ale nie przeszkadza to w pojeżdzeniu. Poza tym kompletowanie motocykla to jest sprawa na lata.
rastuch - Sob 08 Lut, 2014

jeż, Fakt - masz rację :)
Suchy - Nie 09 Lut, 2014

Wczoraj trochę polatałem i na progach zwalniających na prawdę muszę zwalaniać, bo... -inaczej podstawka tylna się obrywa. :] Ale ludzie co mnie widzą mają niektórzy większego banana na twarzy niż ja. xD
Spiker - Pon 10 Lut, 2014

Suchy gratulacje. Na zdjęciach wygląda to nieźle. Czym prędzej załóż jednak osłony łańcuchów bo w końcu dojdzie do nieszczęścia! ;(

P.S. może morze cierpliwości? ;)

Suchy - Pon 10 Lut, 2014

Dziękuję za gratulacje. Nie bój się Spikerze, przed przeglądem wieczystym będę musiał załozyć dekielek, na razie tylko wciągnął mi niepotrzebny sznurek z kurtki roboczej i kawałek sznurówki, ale że jeżdzę w wysokich butach, to może bez dalszych strat w ludzich się obędzie. Chyba już Nesiowi wystaczy, że przez niego straciłem paznokieć u nogi, ale odrasta powoli. :hmm:

Poza tym zostawiłem oryginalne logo po obu stronach, może nie wygląda przesadnie szpanersko dla gapiów, ale myślę, że fajnie zachować takiego prawdziwka na baku, zbiornik też ma oryginalny chrom, nad wyraz dobrze zachowany jak na 70 lat, więc szkoda (kasy :D ) taki bak odnawiać.

Suchy - Nie 23 Lut, 2014

Więc co komisja Suchycerewicza ustaliła. Po wyjęciu kluczyka kontrolka nie gasła, aku się wyładowywał. Ustalono, że wyjście z regela ma przebicie na masę, mimo, że jak silnik chodzi to ładuje. To był zamach! Winnym odesłano prądnicę z reklamacją i niech się męczą.
nickeledon - Nie 23 Lut, 2014

A kto kazał odłączać akumulator podczas pracy silnika. Nie wolno tak sprawdzać ładowania przy elektroniku. :]
Suchy - Nie 23 Lut, 2014

Spokojnie, ładowanie sprawdzałem na podstawie świecenia się żarówki przedniej i na podstawie ile było prądu w aku po jeździe. Poza tym jako ciekawostkę fabryka przewiduje pracę silnika gdy cały prąd idzie na instalację pomijając aku. Jest w tym celu przełącznik na prądnicy, z którego oczywiście nie korzystałem bo po co.
nickeledon - Nie 23 Lut, 2014

Suchy napisał/a:
fabryka przewiduje pracę silnika gdy cały prąd idzie na instalację pomijając aku

W Iżu też, ale przy mechanicznym reglerze.

Suchy - Nie 23 Lut, 2014

Niech będzie, ale jak już jesteśmy przy rozwalaniu elektorników, to kiedyś jechałem do Krakowa i padł mi akuś żelowy. Cewka była butelkowa, nie dało rady zapalić, więc zapaliłem gdzieś w chałupie z prostownika 12V i heja do domu. Akumulator był już dawno martwy, żarówki poszły z dymem, ale cewka nie przepaliła się i elektorniczny regulator firmy Lantis również wytrzymał i chodzi do tej pory. :mrgreen:
Suchy - Czw 22 Maj, 2014

Ostatnio okazało się, że 70 letnia korkowa tulejka w kraniku nie trzyma moczu. Więc postanowiłem takową dorobić. Wiem, że nieprecyzyjnie, ale trochę to miekkie i sprawa i tak pęcznieje teraz w benzynce. Jak dalej będzie ciekło to będe dorabiał do skutku.

Moja polityka wobec komletowania Nesa polega na montowaniu atrap, do czasu znalezienia oryginałka. ( Pomimo, że sa tacy którzy mnie ganią za to że od razu nie kupuję replik).
Ostanio trafiłem orginalną podstawkę, zanim ją dam do proszku to warto trochę nadspawać końcówki. Ale generlanie nie jest źle. Jednak jest ona trochę krótsza niż podstawki z których mam wymiary. Natomiast długość poprzeczki się zgadza. A mierzyłem np z NSU 201. Ale dzięki temu, że jest krótsza to lepiej leży w błotniku. Dla porównania z moją produkcją.

Spiker - Pią 23 Maj, 2014

Zupełnie nie rozumiem polityki debatowania o zawiłościach uszczelnienia korkowego kranika Everbest na forum Iżowym ... i zupełnego milczenia o jakichkolwiek postępach na forum enesowym.
jeż - Pią 23 Maj, 2014

Spiker napisał/a:
Zupełnie nie rozumiem polityki debatowania o zawiłościach uszczelnienia korkowego kranika Everbest na forum Iżowym ... i zupełnego milczenia o jakichkolwiek postępach na forum enesowym.


A bo tu fajniejsi ludzie są ;)

Spiker - Pią 23 Maj, 2014

jeż napisał/a:
A bo tu fajniejsi ludzie są ;)

Bardziej wyrozumiali? ;)

Suchy, nie pękaj tylko chwal się postępami na podstawowym forum. Wiesz przecież, że jest gość, który ma te kraniki w jednym palcu (dorabianie, naprawy i regeneracje). Jak już nie chcesz dawać do roboty to zapytaj się przynajmniej jaki korek, jak wykonać, jak spasować, itp.

Suchy - Pią 23 Maj, 2014

Nie żeby tam byli niefajni, bo bardzo dużo mi pomogli na tamtym forum w sprawach generlanych ale i detalicznych. Ale obiektywnie ruch tam za duży nie jest.
A co do kranika, to wymieniłęm już 2 korkowe tulejki na obecniej trzyma betonowo gdy kranik jest zakręcony, ale wręcz sika na zewnętrz gdy jest odkrecony. Jutro wezmę kolejny korek dobrej jakości, wykonany z jednolitego korka i potoczymy sobie lepiej.

FK - Pią 23 Maj, 2014

Suchy te wina będą cie sporo kosztowały ----korki właściwej jakości--- :mrgreen: :mrgreen: może oddać Fachowcowi :)
Suchy - Pią 23 Maj, 2014

A kuku! Od paru lat zbieram różne koreczki, w celu regeneracji tarcz do Junaka. Więc na razie alkoholizm mi nie grozi. :grin: A po wtóre ciekawe czy fachowce dajo gwarancje. :hmm: I ile biero?
regers - Sob 24 Maj, 2014

Suchy tak widzę że czasem lubisz robić wykonywać pewne czynności jakimiś półśrodkami, a jak wiesz półśrodki zazwyczaj wychodzą po czasie i potrafią do tego coś namieszać. Po prostu trzeba zapłacić i mieć problem z głowy.
Suchy - Sob 24 Maj, 2014

Jakie to półśrodki stosuję? A jak zrobię ten kranik sam i będzie trzymał to mi przynasz rację? Poza tym jakby to rzec... Do NSU ostanio wysepują lekkie problemy z zakupem uszczelek kranika.
fred8012 - Sob 24 Maj, 2014

Suchy napisał/a:
Poza tym jakby to rzec... Do NSU ostanio wysepują lekkie problemy z zakupem uszczelek kranika.
Jakie problemy? Przecież Spiker wspomniał:
Spiker napisał/a:
Wiesz przecież, że jest gość, który ma te kraniki w jednym palcu (dorabianie, naprawy i regeneracje). Jak już nie chcesz dawać do roboty to zapytaj się przynajmniej jaki korek, jak wykonać, jak spasować, itp.

Suchy - Sob 24 Maj, 2014

Nie będę na Nesowym forum ciągle gitary zawracał i tak już nazawracałem.
fred8012 - Sob 24 Maj, 2014

Suchy napisał/a:
Nie będę na Nesowym forum ciągle gitary zawracał
No to zastąp go Iżowym kranem ;P
Jak tak dalej pójdzie to Ci korka braknie na tarcze do Junaka :mrgreen:

Suchy - Sob 24 Maj, 2014

Więc mam nie próbować, sam tylko szukać po świecie kto mi naprawi kranik? :)
Suchy - Nie 25 Maj, 2014

Ponieważ poprzedni kranik ciekł na zewnątrz w pozycji otwartej, więc postanowiłem dorobić następną tulejkę. Wyselekcjonowałem najlepszej jakości korki- bez skaz. Wyciąłem z nich wstepne tulejki i wypaliłem w środku otwory prętem 7 mm. Po wypaleniu delikatnie przejchałem drobnym pilnikiem.
Takie tulejki stoczyłem sobie na mojej ,,tokarce". do wymiaru 12-12,5mm. Oczywiście w czasie tych wszytkich czynności usuwałem tulejki z wadami. Na koniec zostały 3 z których wybrałem najlepszą. Tzn bez przewęzeń , zwłaszcza na końcach. Po zamontowaniu kranik trzymał szczelność już na sucho. A wiadomo, po zamontowaniu korek napęczniał i tym bardziej kranik się uszczelnił.
Kranik suchy zewnątrz jak Suchy.

Po odkręceniu, mokry, ale tylko u wylotu.

A teraz bardzo proszę moich oponentów o przyznanie mi racji. ;)

nickeledon - Nie 25 Maj, 2014

Pięknie cieknie, gratulacje Suchy. Zapytam o to czerwone tylko, cóż zaś to ?
Suchy - Nie 25 Maj, 2014

Wysokotechnologiczny glut będący kompozytem silikonu który absorbował paliwo. A całość opiera się na wewnętrznej bazie gambitowej uszczelki. Długo pracowałem nad skonstuowaniem takiego rozwiązania.
Nicledonie- cieknie z tego czerwonego? :mrgreen: To w czym problem? :mrgreen:

nickeledon - Nie 25 Maj, 2014

Suchy napisał/a:
To w czym problem?


Ależ drogi Suhy, nie widzę żadnego problemu. Działa i chwała majstrom, tylko jak widzę gdzieś czerwone gluty na motocyklu to tak jakoś dziwnie mną wzdraga, nie wiem czemu. :D

Suchy - Nie 25 Maj, 2014

W sumie to jak z bajzlem w mieszkaniu, u siebie nie przeszkadza , u innych razi. :rotfl:
nickeledon - Nie 25 Maj, 2014

Zapewniam cię, że żadnego czerwonego gluta u mnie na motocyklu nie znajdziesz, a bajzel w czyjejś chacie mnie nie interesuje. ;P
Suchy - Nie 25 Maj, 2014

Raczej w tym sensie, ze do swoich wad i usterek człowiek się przyzywczaja , ale cudze łatwo zauważa w moim wypadku. :hmm:
Zatem Nickeledonie dokleję Ci czewonego gluta na pikniku. :hmm:

nickeledon - Nie 25 Maj, 2014

Suchy napisał/a:
do swoich wad i usterek człowiek się przyzywczaja


Raczysz żartować, ja ze swoimi cały czas walczę.

Suchy napisał/a:
dokleję Ci czewonego gluta


To będzie jakaś forma namaszczenia ?

Suchy - Pon 26 Maj, 2014

Nie, to będzie czerwony glut doklejony na silniku. :hmm:
Pytanie, do sceptyków wobec mojej drogi regeneracji kranika, dlaczego milczycie? :ok:

hrabia_T - Pon 26 Maj, 2014

A wystarczyło uzyć szarego gluta !
Szary glut jest bardziej epokowy niż czerwony glut !

Suchy - Pon 26 Maj, 2014

Dobrze Hrabio, zatem Tobie na pikniku dokleję na silnik szarego gluta. :letssin:
hrabia_T - Pon 26 Maj, 2014

Wypraszam sobie doklejać cokolwiek do mojego motocykla gdyż jest to twór szlachetny.
I żeby nie było budzi podziw i zainteresowanie porównywalne z odpicowanymi cacuszkami - co mnie niezwykle dziwi gdyz spodziewałem się kpin i drwin.

Suchy - Pon 26 Maj, 2014

Dobrze, więc nie będę kleił i nalepsze gluty zabezpieczę w kolekcji, ale ciekawi mnie dlaczego forumowicze żywo komentujący moje poczynania z regeneracją kranika przed jego skutecznym naprawieniem nagle umilkli. :hmm:
nickeledon - Pon 26 Maj, 2014

Suchy napisał/a:
nagle umilkli.


Pewnie mają nadzieję, że puści po 1-2 dniach i nie będą musieli się kajać :D To taka taktyka na przeczekanie.

Suchy - Pon 26 Maj, 2014

Pochowali się po kątach pod łożkiem i za zasłoną czekają aż mama nie będzie patrzeć. :rotfl:
Spiker - Sro 28 Maj, 2014

Suchy napisał/a:
Pytanie, do sceptyków wobec mojej drogi regeneracji kranika, dlaczego milczycie? :ok:

Sam chciałeś. :hihi:

Skoro Mietek za perfekcyjne repliki kraników bierze dwie stówy to ile może chcieć za wymianę korkowej uszczelki? Ale jak się na Mietka najeżdżało jak chciał pomóc to teraz wstyd zapytać? Nie znam bardziej uczynnej osoby (jak się dobrze z nim żyje). Więc nie ściemniaj, że "nie chcesz zawracać głowy", itp.

Po drugie załamałeś mnie tym silikonem. Nie od dzisiaj wiadomo, że do paliwa, zwłaszcza w miejscach gdzie występuje obrót elementów względem siebie przy skręcaniu stosuje się uszczelki FIBROWE (dokładnie katalogowo: 19 x 14,2 x 2,5) a nie "gambit". Notabene takie uszczelki fibrowe też mogłeś dostać od Mietka. Podobno można takie wyszukać też w sklepach z częściami do ciężarówek. A Ty znowu dziadujesz klejami.

Poprawny zestaw uszczelek powinien wyglądać tak:

Suchy - Sro 28 Maj, 2014

Szanowny Spikerze wielce mnie smuci, że sprawiłem Ci przykrość samodzielną naprawą kranika, wbrew Twoim zaleceniom i słusznej enesowej racji, bo inaczej byś się tak nie bulwersował tylko pogratulował udanej nietypowej naprawy.

Jak wy tam na waszym forum wzajemnej adoracji na mnie najeżdzacie to jest OK, ale ja nie mogę polemizować?

Poza tym z Mietkiem pisałem swego czasu w sprawie kranika, ale skoro wiesz lepiej czego ja się wstydzę a czego nie, to zapewne masz rację. Trochę nie rozumiem, dlaczego miałbym szukać możliwości naprawy na zewnątrz, skoro własnymi siłami dałem radę?

Poza tym abstarahując od ,,gluta", ale co za różnica z czego jest uszczlka, skoro działa poprawnie? Jednak specjlanie dla Ciebie mogę tego ,,gluta" usunąć.

Tak, więc Spikerze zachęciłeś mnie do powrotu na forum NSU, Twoją postawą i retoryką. Jednak jak mam wrócić na forum skoro się wstydzę bo na wszytkich ,,najeżdzam"? :hmm:

Spiker - Sro 28 Maj, 2014

"Ja tylko niosę pomoc" :puppyeyes:
http://www.youtube.com/watch?v=xp0aBKxqCrs

Suchy - Wto 03 Cze, 2014

W oczekiwaniu na tablicę wykonałem podstawę , kto zgadnie z czego?

nickeledon - Wto 03 Cze, 2014

Jak to wszystko spożyjesz to przez tydzień będziesz chyba trzeźwiał i nie pojeździsz. Ja tam wolałbym cieszyć się z jazdy :)
hrabia_T - Wto 03 Cze, 2014

JA tu widze gołym okiem z 18 litrów benzyny toż to z 350 km jazdy.
Suchy - Wto 03 Cze, 2014

AŻ WRESZCIE NADESZŁA UPRAGNIONA OD ROKU CHWILA!

Spokojnie, nie będę tego spożywał sam, na piątek juz są umówieni ,,pomocnicy". :mrgreen:
CDN...

nickeledon - Wto 03 Cze, 2014

Tak mi się nasunęło Teraz Kurczaczki Suchy pokaże :D
hrabia_T - Wto 03 Cze, 2014

Suchy weź te delikatesy na piknik to sie spożytkuje zgodnie z tradycją.
Suchy - Pią 06 Cze, 2014

Pozdrowienia z libacji alkoholowej przesyła tablica. (JEdyne zdjęcie nadające się do publikacji)


[ Komentarz dodany przez: mcfrag: Sob 07 Cze, 2014 ]
Post przeniosłem z Pozdrowień, tu pasuje zdecydowanie lepiej.

nickeledon - Sob 07 Cze, 2014

Jak już Suchy wyleczysz kaca, to pamiętaj, że żółte zobowiązuje. To nie tylko przywileje ale i obowiązki.

Czekam na kolejne foty w temacie Pozdrowienia, z kolejnych setek i tysięcy bezawaryjnych wyjazdów, czego Ci oczywiście życzę. :thumbup:

Suchy - Pią 11 Lip, 2014

Nesio zrobił ostanio parę setek. Wczoraj zmierzyłem spalanie i wyszło ponad 4, ale po regulacji gaźnika od WSK dzisiaj spalił ok 3,6/100 więc ujdzie. Jednak, podczas dłuższych hamowań silnikiem czasem trzela w wydech. Tak na szybko, czy to źle, czy norma? Czy może trzeba coś podregulować?
Suchy - Nie 13 Lip, 2014

Tak wygląda świeca po 100 km jazdy.

Doszedłem do odkrywczego wniosku, że może dysza w WSKowym gaźniku jest zużyta i dlatego mieszanka za bogata , więc zamontuję tą od nowego chińczyka.

Spiker - Pon 14 Lip, 2014

Suchy napisał/a:
Tak wygląda świeca po 100 km jazdy.
Doszedłem do odkrywczego wniosku, że może dysza w WSKowym gaźniku jest zużyta i dlatego mieszanka za bogata , więc zamontuję tą od nowego chińczyka.

Popróbuj jeszcze z innymi wartościami cieplnymi świecy. Czy gwint w głowicy jest oryginalny czy naprawiany? (ew. cofnięcie świecy). Poziom paliwa gra? Na ssaniu nie jeździsz?

Suchy - Pon 14 Lip, 2014

Latałem chyba na F65. Dzisiaj zmieniłem dyszę i zobaczymy. A w liście do mnie idzie najcieplejsza NGK jaka jest dostępna. Na ssaniu nie jeźdzę bo w WSK 3 nie ma ssania. Za to mam problem z ,,uszczelnieniem" wyjścia wału na sprzęgło. Tzn oryginlanie jest tam gwint zębatki który pcha olej do środka, a przy łożysku w środku powinno byc takie kółko ,,przeciwolejowe". U mnie go nie ma. Jak się współczesnie ten punkt rozwiązuje? Podejrzewam, że w większych OSL jest tak samo.

[ Dodano: Wto 15 Lip, 2014 ]
Dzisiaj polatałem 20 km na nowej dyszy- świeca F65 czarna jak z komina. Iglica oczywiście na samym dole, ja już nie rozumiem... Poza tym wywala olej ze skrzyni korbowej do komory sprzegła. :)

Spiker - Wto 15 Lip, 2014

Suchy napisał/a:
Latałem chyba na F65.

Powinna być dobra. Ja jeździłem na F70-F75-F80 i nie było czarnych elektrod po dłuższej jeździe. Może to rzeczywiście za bogata mieszanka.

Suchy napisał/a:
Na ssaniu nie jeźdzę bo w WSK 3 nie ma ssania.

Jest przesuwka na filtrze. Ale pewnie to nie temat ssania, bo narzekałbyś na mulenie i nie wkręcanie się silnika na obroty.

Suchy napisał/a:
Za to mam problem z ,,uszczelnieniem" wyjścia wału na sprzęgło. Tzn oryginlanie jest tam gwint zębatki który pcha olej do środka, a przy łożysku w środku powinno byc takie kółko ,,przeciwolejowe". U mnie go nie ma. Jak się współczesnie ten punkt rozwiązuje? Podejrzewam, że w większych OSL jest tak samo.

Chodzi o wał korbowy czy wałek sprzęgłowy skrzyni?
- Jeśli chodzi o wał korbowy to przecież tam nie musi być super szczelnie. Sprzęgło masz przecież korkowe, pracujące w oleju. Oczywiście wskazane jest posiadanie tych wszystkich blaszanych krążków ograniczających przedmuchy ze skrzyni korbowej ale nie jest to sprawa krytyczna.
- Wracając do uszczelnienia kapy sprzęgłowej pod sprzęgłem (tam, gdzie są przesuwne blachy) to jest to złożony problem. Niektórzy ponownie rozbierają nawet sprzęgło po regulacji łańcucha sprzęgłowego aby założyć te blachy na silikon. Pomiędzy blachami, w miejscu współpracy z wałkiem sprzęgłowym była uszczelka skórzana. Dzisiaj niektórzy próbują tam wcisnąć uszczelnienia gumowe, filcowe czy tulejki tworzywowe:
http://www.nsu.riders.pl/...-kapy-sprzgowej
Desperci jeżdżą nawet bez oleju w kapie sprzęgłowej. W sumie to nawet do przejścia w dużych OSL, gdzie okładziny są twarde tworzywowe, ale w małych OSL z korkowymi tarczami raczej nie przejdzie.
- Osobnym tematem jest uszczelnienie wałka zdawczego w obudowie skrzynie biegów. Oryginalnie była kombinacja uszczelniaczy filcowych i skórzanych. We współcześnie eksploatowanych motocyklach często ich nie ma, więc trudno się dziwić, że cieknie.

Generalnie u mnie (w dużym OSL) ciekło jak z kaczki. Teraz pracuję nad tym tematem. Mam komplet nowych uszczelniaczy zrobionych na wzór oryginalnych. Dodatkowo nowe uszczelnione łożysko 2RS na wałku zdawczym. Powinno pomóc. Zdam relację w odpowiednim czasie.

Na teraz mogę tylko doradzić zapytanie na forum NSU. Myślę, że są sprawdzone jakieś nowe patenty u niektórych forumowych praktyków 250-tek.

Suchy - Wto 15 Lip, 2014

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, chodziło mi o uszczelnienie wyjścia wału korbowego. Ale jeżeli tak ma być, to niech będzie. Czy wtedy nie było simmeringów? Ja te blachy za sprzegłem uszczelniłem porządnie silikonem i dzisiaj nie zauważyłem ani jednej kropli. Na wałku sprzegła w tej blasze mam chyba oryginlany krążek filcowy. Skrzynia też jakoś nie cieknie ponad normę.
A co do gaźnika, to filtr mam od NSU i raczej drożny. Natomiast silnik dobrze się wkręca, dzisiaj próbowałem ile poleci, ale w pewnym momencie odpuściłem bo jechał za szybko.

A żeby było zabawniej, to szukałem tłumaczenia nazwy tego krążka przeciwolejowego. Internet milczał, aż musiałem się zapytać kuzyna germanisty, który dopiero pomógł. :rotfl:
Tak mi się wydaje, że obecznie tych krążków się często nie używa. :hmm:

Spiker - Wto 15 Lip, 2014

Suchy napisał/a:
Czy wtedy nie było simmeringów?

Przed wojną nie było niestety simmeringów w żadnym znanym mi motocyklu (chociaż prawdopodobnie były już wówczas znane). Były oringi, ale raczej jako statyczne uszczelnienia (np. rury osłaniającej laski popychaczy, itp.). Wszelkie uszczelnienia ruchomych wałków były robione na filcu (koła, wałki silnika i skrzyni), czasami w kombinacji ze skórą. A wałki wykonujące niewielkie ruchy (odprężnik, dźwignia przełączania skrzyni biegów, itp.) były uszczelniane krążkami korkowymi. Ciekawostka - simmering na wałku zdawczym zastosowano dopiero w powojennym Konsulu i była to jedyna zmiana w stosunku do przedwojennej skrzyni.

Suchy napisał/a:
Tak mi się wydaje, że obecznie tych krążków się często nie używa. :hmm:

Te krążki są po prostu wycięte z blachy i służą najczęściej jako odrzutniki oleju z obracającego się wałka (Oelfangscheibe). Niektóre osłanają też łożyska przed dostaniem się zanieczyszczeń, wiórów, odłamków uszkoczonych części, itp. (Abdeckscheibe), a inne służą po prostu do kasowania luzu (Ausgleichscheibe). Często w katalgu części są podane ich wymiary co ułatwia ich dorobienie bez wzoru (przynajmniej tak jest w dużych OSL).

Suchy - Sro 16 Lip, 2014

Jakiś postęp jest. Ta po prawej to świeca czeska na której byłem w muzeum, a po lewej F65 na którzej zrobiłem dzisiaj 40 km na max zubożeniu mieszanki.

nickeledon - Sro 16 Lip, 2014

Coś mi tu olejem zalatuje.
Tuftufek - Sro 16 Lip, 2014

Potwierdzam jak wyżej, wygląd jak przy zwiększonej konsumpcji oleju - sprawdź odmę.
Suchy - Sro 16 Lip, 2014

A gdzie jej szukać w moim roczniku? Gdyż wyjśćia po lewej stronie silnika nie ma.
A co do oleju, to na początku dymi, ale jak spompuje olej se skrzyni korbowej do zbiornika to już jest poprawnie.

Tuftufek - Sro 16 Lip, 2014

Musisz mieć jakieś połączenie skrzyni korbowej z atmosferą.
Suchy - Sro 16 Lip, 2014

Z pewnością, jak wiesz gdzie, to możesz podjechać na Awoku i mi pokazać. :hihi: Bo ja od 1,5 roku nie mogę zlokalizować.
Tuftufek - Sro 16 Lip, 2014

Wystarczy poszukać
Aby zastosować opisane rozwiązanie układu sterowania hamulcem przekonstruowano znowu ramę (rys. 23). Pojawił się nowy wspornik dźwigni hamulca oraz nowy uchwyt dekla bębna.

To nie koniec zmian, które objęły tym razem również samą jednostkę napędową. Dwuczęściowa pełna osłona łańcucha wymusiła, dodanie do kapy sprzęgłowej, charakterystycznego nadlewu, na którym była mocowana za pomocą stalowej opaski. W samym silniku, w modelach 251 i 351 zastosowano nową głowicę ze stopów aluminium, z zakrytymi zaworami (model 201 zachował odkryte zawory do końca produkcji).

Zlikwidowano przy tej okazji ciśnieniowe smarowanie głowicy!! Tworząc tym samym, największą zagadkę światowego motocyklizmu: -, Dlaczego, mimo braku smarowania ciśnieniowego, podczas pracy to się nie zaciera?

(Jest to jedyna, osobiście znana mi, konstrukcja OHV, bez takiego smarowania)

Przy tej okazji, zlikwidowano również króciec odmy, wychodzącej dotychczas do kapy sprzęgłowej. Jedynymi formami wentylacji skrzyni korbowej silnika, stały się: kanał do zbiornika oleju u podstawy cylindra oraz drążona lewa oś wału, zakończona śrubą, przykręcającą zespół zębatek zdawczych i sprzęgło przeciążeniowe, wyposażoną w osiowy otwór.

Jeszcze jedną drobną zmianą, było zastosowanie nowego sposobu zapinania skrzynek narzędziowych. Zamiast dwóch pasków pionowych zastosowano jeden poziomy.

A tam pewnie jest u Ciebie czerwony silikon :mrgreen:

nickeledon - Sro 16 Lip, 2014

To żeś pojechał Tuftufek :)
Tuftufek - Sro 16 Lip, 2014

Rozmawiałem przed chwilą z właścicielem takiego NSU i zabronił uszczelniania w taki sposób wału od strony sprzęgła. Wspomniał też o przewodzie do zbiornika oleju wywołującym ciśnienie wspomagające pompę olejową.
Suchy - Sro 16 Lip, 2014

Dziękuję, za żywe zainteresowanie moim NSU. Jednak skoro uważasz że tam u mnie jest silikon, to nie będę polemizował.
nickeledon - Sro 16 Lip, 2014

Po konsultacji ze swoim znajomym Enesiarzem potwierdzam słowa Tutufka.
Suchy - Sro 16 Lip, 2014

Czyli konkludując odmy zewnętrznej nie ma zgodnie w moimi obserwacjami. Ale jak mniemam na podstawie przytoczonego fragmentu, śruba dokręcająca amor drgań powinna mieć w środku kanalik, ja kupiłem ze śrubą bez kanału, i chyba tylko tyle zmienię. W czopie wału jest poza tym jakiś kanalik poprzeczny i pewnie on też spełnia swoją funkcję.
Spiker - Czw 17 Lip, 2014

Tuftufek napisał/a:
Wystarczy poszukać

Tuftufek, szkoda, że nie podałeś źródła:
http://www.nsu.riders.pl/...51-ososl-351-ot

W starszych OSL-kach odma to była po prostu rurka wyprowadzona z tyłu karteru i wchodząca do kapy sprzęgłowej. W nowszych (po wprowadzeniu aluminiowych głowic) funkcję odmy realizował wydrążony osiowo lewy czop wału z poprzecznym wyprowadzeniem.

W dużych OSL jest tak: gazy z karteru poprzez drążony osiowo czop wału i poprzeczny otwór wydostają się do aluminiowego pierścienia (99 387 - Zwischenstück z. lk. Kurbelgehäusehälfte = Adapter do lewej połówki skrzyni korbowej) tak wydrążonego, że wypuszcza je w określonych fazach obrotu wału do długiej rurki zalanej w wewnętrznej kapie i biegnącej aż do obudowy łańcucha napędowego. Wyrzucana tam mgła olejowa smaruje łańcuch napędowy.

W małych jest podobnie, ale nie tak samo. Suchy, jak dokładnie było w małych OSL pytaj na forum NSU, którego jesteś przecież użytkownikiem.

[Na marginesie: Chyba przestanę odpowiadać na szczegółowe pytania dotyczące NSU na forum Iża. To niepotrzebne zaśmiecanie tego zacnego forum.]

Suchy - Czw 17 Lip, 2014

Dziękuję Spikerze za odpowiedź, więc widzę, że mam poprawne obserwacje i nie muszę kupować śruby z otworkiem, bo mój wał posiada otwór poprzeczny.
Tuftufek - Czw 17 Lip, 2014

Suchy napisał/a:
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, chodziło mi o uszczelnienie wyjścia wału korbowego. Ale jeżeli tak ma być, to niech będzie. Czy wtedy nie było simmeringów? Ja te blachy za sprzegłem uszczelniłem porządnie silikonem i dzisiaj nie zauważyłem ani jednej kropli :hmm:

Sam napisałeś o dużej ilości silikonu. :mrgreen:

Spiker poprawię się, ale wydawało mi się oczywiste skoro Suchy jest na NSU forum przekopał wszystko co dotyczy jego motocykla a dzięki wam jest tam tego dużo.

Suchy - Czw 17 Lip, 2014

Szanowny kolego z zapłota, a wiesz wogóle jak wyglądają części i miejsca o których mowa? :)
Tuftufek - Czw 17 Lip, 2014

Tak się składa, że wiem i takiego OSL robiłem kilkanaście lat temu .
Suchy - Czw 17 Lip, 2014

Zatem powinieneś wiedzieć, że uszczelnianie silikonem pokryw za sprzegłem nie ma nic wspólnego ze smarowaniem silikonem czopa wału , czy otworu odmy w zbiorniku oleju.
nickeledon - Czw 17 Lip, 2014

Suchy napisał/a:
uszczelnianie silikonem pokryw za sprzegłem

I mnie zastanawia celowość takiego uszczelnienia. Jeżeli wyprowadzenie odmy w twoim silniku jest do komory sprzęgłowej, to ta komora nie powinna być 100 % szczelna inaczej traci to sens. Chyba, że jest jeszcze jakieś odpowietrzenie tej komory.

Tuftufek - Czw 17 Lip, 2014

Z doświadczenia wiem, że trudno jest poprawić konstruktorów (szczególnie niemieckich).
Zawsze coś jest zrobione celowo.

Suchy - Czw 17 Lip, 2014

Spokojnie Nickeledonie, ten otworek odmy w wale ma średnice ok 1 mm więc za dużo on nie przepuści, poza tym główna odma leje się do zbiornika oleju. Więcej oleju niż z odmy leci ze skrzyni korbowej do sprzęgła przez ,,uszczelnienie" czopa wału. A poza tym to jak to jest zbudowane to problem Wiliama Moor'a a nie mój. U mnie ma tylko działać.
Spiker - Pią 18 Lip, 2014

Suchy napisał/a:
Spokojnie Nickeledonie, ten otworek odmy w wale ma średnice ok 1 mm więc za dużo on nie przepuści, poza tym główna odma leje się do zbiornika oleju.

Hmm... tylko 1 mm? Ja opisywałem odmę w DUŻYM OSL i tam poprzeczny otwór to (na oko z pamięci) ma jakieś 5 mm. Koniecznie musisz dopytać na forum NSU posiadaczy małych OsL-ek.

Suchy - Pon 21 Lip, 2014

Spiker napisał/a:
Suchy napisał/a:
Wg książki, czy praktyków?

Według instrukcji obsługi 201/251 OSL i 351 OT z 1938 (już głowica alu):
- zużycie paliwa = "2 1/2 l/100 km" (czyli 2,5 l/100 km)
- zużycie oleju = "1/20 l/100 km" (czyli 0,05 l/100 km)
Dla dużych OSL (351/501/601) zużycie oleju wg instrukcji obsługi to 0,1 l/100 km, ale przy dobrze zrobionym silniku w praktyce niższe (prawie żadne).

Suchy, dopracuj jak najszybciej:
- lampę (prędkościomierz i elementy w otworach na wierzchu)
- lewy podnóżek
- wspornik pompki
- osłonę łańcucha napędowego
- podnóżki pasażera (te są okropne)
- podstawę akumulatora
Dodatkowo:
- zbiornik paliwa (dodaj niebieski pasek na granicy przetłoczenia).
itp.
Poza tym nie jest źle :thumbup: . To był dobry zakup!

Mała korekta: w OSL-kach są prądnice (ze zintegrowanym regulatorem i z układem przerywacza zapłonu), ale nic co można by nazwać iskrownikiem.

Dziurę w dętce od strony obręczy trudno nazwać pechem ;) . Czy masz gumowy ochraniacz na szprychach? Ja już dawno zrezygnowałem ze starych i łatanych dętek (zawsze puszczają w najmniej oczekiwanym momencie).

Brawo za odwagę i zaradność przy awariach! Jak sobie przypomnę pierwszy dłuższy wyjazd enesem to wyglądał i zachowywał się o wiele gorzej.

Skąd dokładnie lał olej?
No to po tak:
Lampa to EAS 170, czyli od dużych NSU, w środku stacyjka CCCP, więc to i tak idzie kiedyś do zbycia i nawet nie wiem w którą stronę to ,,przerabiać". Jedyne na co wpadłem to kupić jakąś zaślepkę na tą dziurę i tyle.
Napędu prędkościomierza jeszcze nie skompletowałem, nawet ten cały ,,ślimak" mam z otworem mocowania do widełek po złej stronie, więc nie prędko będzie działać.
Ale swoja drogą, to licznik jest od Iża, tylko nie wiem skad się wzięło to logo, może samoróbka?
Lewy podnóżek mam, ale w częściach i mam pomysł, zeby go razem z podstawką po sezonie zanieśc do proszku i potem zmontować.
Wspornik, mam ten wyższy, ale dolnym jeszcze się nim nie zainteresowałem z tego wszytkiego, więc pompkę wożę w plecaku i też gra ;-) .
O osłonie myślałem i też chcę zamontować.
Wiem, że te podnóżki są okropne, zamontowałem je do przeglądu i pomimo wyglądu nie odkreciłem ich aby przy ewentulanej wywrotce w trasie chroniły resztę. Oczywiście wiem, że powinny być takie przykrecane przedwojenne.
Podstawa aku jest od ćwiartki, natomaist aku jest przyłapany w pasie tą opaską, gdyż jest tak wysoki że mieści się na styk i od góry się go nie złapie.
Olej się lał głownie ze sprzęgła, teraz wpadłem na to, że może komora była zbyt szczelna u góry i nadciśnienie powietrza nie miało ujścia. Poza sprzegłem leci tez u podstawy osłony wałka królewskiego, pewnie jest źle wyważony, albo ma za duże luzy. ;-) I trochę się pocą też wyjśćia osi dźwigienek zaworowych.
A co najlepsze, to oczywiście przed montowaniem poucinałem końcówki szprych dremelem. A obręcz jest owinięta. Podejrzewam, że może jakieś ziarnko piasku czy opiłek był w tamtym punkcie i przecierał sprawę.

[ Dodano: Pon 21 Lip, 2014 ]
A tak wygląda świeca ,,Denso" po 400 km, jest jaśniejsza, więc chyba się warunki poprawiły.

Obecnie zamontowałem NGK 5 i powinno być jeszcze lepiej, zwłaszcza, że NSU pali mniej więcej przepisowe 3l.
Z powodu wycieków zastanawiałem się czy nie zamontować takich dekli które mam. Poprzedni właściciel twierdził, że to repliki. Są widocznie cięższe, gożej wykonane i maja pęknięcia co mnie zniechęciło do zamiany. Jednak ciekawi mnie ich pochodzenie.


Spiker - Pon 21 Lip, 2014

Suchy napisał/a:
Poza sprzegłem leci tez u podstawy osłony wałka królewskiego, pewnie jest źle wyważony, albo ma za duże luzy. ;-)

"Wałka królewskiego" powiadasz ... myślałem, że masz tam laski popychaczy jak wszystkie inne OSL-ki :lmao: Z tą rurą imitującą napęd wałkiem jak w sportowym SS to był chwyt marketingowy NSU aby laicy się nabierali ...

Lampa wygląda paskudnie z tym pustym otworem na stacyjkę, stacyjką w otworze kontrolki i wystającym szkiełkiem kontrolki w otworze na bezpiecznik. Do tego ten przekręcony na bok prędkociomierz, o jego kolorowej skali nie wspomnę (kup cyferblat Veigla do 120 km/h i ewentualnie wyreguluj wskazania). Mówiłem już dawno - odsprzedaj mi tę skorupę i pozbądź się problemu ;) .

Te dodatkowe, zapasowe osłony masz rzeczywiście dziwne. Co prawda wewnętrzna wygląda jak oryginał ( i chyba jest), natomiast w zewnętrznej coś ewidentnie nie gra. I nie chodzi o brak napisu bo i takie w oryginale były ... Musiałbym mieć je w ręku, żeby coś więcej powiedzieć.

Połowę wycieków z silnika możesz zlikwidować poprzez groszową inwestycję w nowe oringi (osłona lasek popychaczy i końcówki dźwigienek zaworowych). Najlepiej silikonowe. No, chyba, że coś jest rzeczywiście nie tak z odmą i panuje w karterze mocne nadciśnienie, wówczas będzie wywalało olej przez nawet najlepsze uszczelnienie. Ale jak jest wszystko z odmą OK, to silnik jest naprawdę bardzo łatwo uszczelnić "na zero".

To, że leje ze sprzęgła/skrzyni biegów to standard, z tym, że nie powinno się to dziać kosztem spadku poziomu oleju w silniku. Da się to uszczelnić, ale trzeba podejść do tematu kompleksowo i bezkompromisowo. Jak już pisałem o szczegóły pytaj praktyków od 250-tki z forum NSU.

Suchy - Pon 21 Lip, 2014

Ale mnie zdekonspirowałeś. ;D Jednak już raz mi się zdarzyło, że mnie posądzono o wałek królewski w realu. Moim zdaniem olej z silnika wylatuje do komory sprzęgła poprzez tamto ,,uszczelnienie" i dlatego ubywa. Dzisiaj się biorę za uszczelnienia.
A co do postów, to ja widzę wszytkie.
Dekiel wygląda tak jakby ktos go odlał chałupniczo i na szybko szlifował byle jak.

Ta kreska przy wypukłości sprzęgła to pęknięcie na wylot. :)

Suchy - Pon 04 Sie, 2014

U mnie mały postęp. Zdjąłem gar i odkrywczo stwierdziłem, że zdejmowanie gara w Nesiu trwa nieco dłużej niż w motocyklach nowoczesnych. A głównie głowicy, odkrecanie na raty tych 5 nakretek między żebrami to chyba jakaś kara. Jednej nie dało się ruszyć nawet najbardziej precyzyjnym kluczem płaskim i musiałem ją naciąć z jednej strony, żeby puściła. Po zdjęciu cylindra było bardziej przyjemnie. Nowy tłok, zero luzów. Pierścień olejowy ma lekko za duży luz ok 0,7. Ale chyba tolerancja jest do 1 mm. Wyjąłem osłonę wałka królewskiego i okazało się, że na dole była uszczelniona jakimś czymś gumo-ciapowatym co ewidentnie rozpuszczało sie z olejem. Wyskrobałem to ,,uszczelnienie" i kupiłem w sklepie kilka simmeringów średnicy wew. 30. różnych grubości. W fabryczne rowki pasowały 29,5x 4 mm. zamontowałem na silikonie i powinno grać. Nie wiem jak się montuje popychacze wg fabryki, ale ja je wsuwałem od góry przy nieprzykreconej głowicy i tak ustawiałem, żeby złapały swoje miejsca, również mocno upierdliwa czynność. Poza tym zastosowałem się do rad znajomych enesiarzy i kupiłem w sklepie rolniczym śrubkę M10x1, którą nawierciłem wzdłóż i wkręciłem w czop wału od strony sprzegła, aby było lepsze odpowietrzanie ponad to kanałem bocznym czopa.

Ostania rzecz, to śruba mocowania podnóżka prawego. Wg katalogu z wysiagnika powinna wychodzić szpilka. Jednak u mnie jest otwór M12x 1,25. Po wielu śledztwach doszedłem, że idelanie pasuje śruba koła zamochowego do C-330. Zakupiłem dzisiaj takie dwie aż za 3 zł razem.

Suchy - Wto 26 Sie, 2014

Ostatecznie ostatnio na zlocie SHL potwierdziłem, że mam prawidłową lampę. A stało się to po porównaniu z lampą legendarnego NSU z Suchedniowa. Prawdziwka od nowości w jednej chałupie.

Teraz ,,tylko" mi pozostaje kupić stacyjkę i dowiedzieć się jak ona była mocowana od dołu, gdyż żadnych łapek od dołu nie mam.

Spiker - Wto 02 Wrz, 2014

Suchy napisał/a:
Ostatecznie ostatnio na zlocie SHL potwierdziłem, że mam prawidłową lampę. A stało się to po porównaniu z lampą legendarnego NSU z Suchedniowa. Prawdziwka od nowości w jednej chałupie.

No to wcześniej musiałeś podawać błędne wymiary (sugerowałeś EAS-a 170). Sprawdź jeszcze raz - jeśli średnica lampy jest taka jak w Iżu 49 czy M-72 to masz niewłaściwą lampę, a jeśli jest mniejsza to masz ją prawdopodobnie właściwą (czyli EAS 150). Dla pełności informacji - były też lampy 160 - stosowane w innych markach.
Uwaga: przy identyfikacji pamiętaj, że 150 oznacza średnice elementu świetlnego a nie całkowitą średnicę lampy.

Suchy - Pią 05 Wrz, 2014

Nieistotne już, inna jest wew, średnica szaszy, inna zew. lustra, inna wew. ramki. Podstawa że jakby nie mierzył jest tak samo jak w prawdziwku.
Spiker - Wto 09 Wrz, 2014

Suchy napisał/a:
jest tak samo jak w prawdziwku.

Tylko czy prawdziwek jest w 100% prawdziwkiem ... Dlaczego nie chcesz po prostu zmierzyć tej swojej lampy? Wolisz nie wiedzieć? ;)

Suchy - Wto 09 Wrz, 2014

Zawsze się mogę zapytać właścicieli, czy od nowości lampę wymieniali, jeżeli Spikerze wątpisz. Specjlanie dla Ciebie zmierzyłem: średnica wew. ramki ok 150, zew ramki ok 177.
Spiker - Sro 10 Wrz, 2014

Dzięki Suchy za wysiłek. Są to wymiary EAS-a 150 czyli lampy poprawnej dla 251 OSL. (mogę wystawić certyfikat jak chcesz. ;) Gratuluję!
Suchy - Sro 10 Wrz, 2014

Nie zasłużyłem. :hmm: Bo moja lampa nie ma pazurków w środku. Czy wystepowały takie bez pazurków, czy muszę takowe dorobić? A wcześniej kupić czeską stacyjkę replikę?
Ozzy - Czw 18 Wrz, 2014

Suchy, nie wiedziałem, że masz takie zajebiste modeliki :D


Spiker - Pią 19 Wrz, 2014

Ozzy napisał/a:
Suchy, nie wiedziałem, że masz takie zajebiste modeliki :D

Było: http://www.nsu.riders.pl/...SU_0/?g2_page=4
A tu jest więcej w galerii właściciela: http://smiser.rajce.idnes.cz/foto_kalendar/

W sumie to ciekawa propozycja na zrobienie "innego niż zwykle" Iżowego kalendarza na 2015-ty ;)

Ozzy - Pią 19 Wrz, 2014

Pomysł niezły ale gdzie znajdziesz chętne laski do rozebrania się do sesji z motocyklami zabytkowymi?
Suchy - Nie 05 Paź, 2014

A tak poza głownym tematem o gołych babach, to czy wie ktoś jak zrobić, żeby tylna podstawka się nie obrywała z tylnego zatrzasku na co większych wybojach? Oklejanie taśmą poprzeczki wchodzącej w zatrzask wystarcza do czasu, aż taśma się nie przetrze. :hmm:
Tuftufek - Nie 05 Paź, 2014

Temat podstawki pewnie po rajdzie POLSKA B :D . Suchy dostał wyróżnienie za najstarszy motocykl na rajdzie. ( Proszę o kontakt na PW w celu ustalenia odbioru nagrody) Gratulacje!

Suchy napisał/a:


Dwaj twardziele.

Suchy - Nie 05 Paź, 2014

Generlanie jadąc na rajd na wyboju odczepiła mi się podstawka, więc owinałem ją jakimś workiem foliowym żeby dobrze siedziała w zatrzasku i jadę dalej. Na miejscu NSU nie zrobił specjlanej sensacji, za to wszyscy byli żywo zainteresowani workiem. Worek zrobił furorę.
nickeledon - Nie 05 Paź, 2014

Również przyłączę się do gratulacji i mam nadzieję, że w jury nie było żadnego rzeczoznawcy ;D
Suchy - Nie 05 Paź, 2014

Był, ale jak mnie zobaczył to sp...ł w las. :chillout:
nickeledon - Nie 05 Paź, 2014

No wiesz, to nagrody z rąk wroga przyjmować nie wypada :letssin:
mareq - Pon 06 Paź, 2014

nickeledon napisał/a:
No wiesz, to nagrody z rąk wroga przyjmować nie wypada :letssin:


Jak nie? Jagiełło przyjął 2 miecze :) .

nickeledon - Pon 06 Paź, 2014

mareq napisał/a:
Jagiełło przyjął 2 miecze


To nie była nagroda lecz wyzwanie.

mareq - Pon 06 Paź, 2014

Wiem, za szybko to napisałem...
Tą nagrodę zatem bym przyjął jako symbol poddania :) .

Suchy - Pon 06 Paź, 2014

Tuftufek napisał/a:
Dwaj twardziele.

A trzeci na Awo Turiście się nie załapał. ;D Poza tym z czołówki starszych był kolega na EMW ,,Osiołku". Bo skoro Osły i Ćwiartki pod Stalingrad zajechały to u nas mają nie przejechać? Jednak, my to jesteśmy mięczaki , Grzegorz na Gazeli urwał się przedwczesnie, bo od razu pojechał do Bydgoszczy, z lampką LED zamiast przedniej żarówki! :pada: Ale dał radę!
A tak wogóle to spodobała mi się koncepcja rajdu terenowgo, przy czym na nastepny pojadę Junakiem na ,,kostkach".

Spiker - Wto 07 Paź, 2014

Suchy napisał/a:
czy wie ktoś jak zrobić, żeby tylna podstawka się nie obrywała z tylnego zatrzasku na co większych wybojach?

Kto tutaj może to wiedzieć? Zadaj pytanie na forum NSU i z pewnością otrzymasz odpowiedź. Choćby ode mnie :mrgreen:

Suchy - Wto 07 Paź, 2014

Perfidnie. <_<
Suchy - Pon 16 Mar, 2015

Z nowości to u mnie na jesieni znowu siadł regulator z Cyklo, mimo, że przejechał kilka tys. Wynegocjowałem zamontowanie regulatora mechanicznego w ramach gwarancji. Zamontowali, jednak regulator daje prąd ładowania tylko do ok 6,2- tzn większego napiecia nie wykryłem na styku ładowania. Po przekroczeniu 6,2 i dodaniu gazu odcina prąd, kontrolka się zaczyna żarzyć a napięcie do napięcia takiego jak na aku. :D . Akumulator generlanie jest naładowany, ale słabo to widzę. :D Chyba w będę musiał sam blaszkę dogiąć, żeby później puszczała. Generlanie z Cyklo nie liczę już ile razy zwracłem do reklamacji pradnice Junak i NSU. :]
Zastanawiałem się, czy może jest u mnie jakieś przebicie na instalacji. Po wyjęciu żarówek i przy podniesionym przerywaczu, nie ma żadnego prejscia z kabli ma masę. Tak, wiec nie wiem dlaczego juz parę razy regulator padł. :hypno: :S
Ma ktoś jakieś pomysły?

Suchy - Czw 07 Maj, 2015

Podregulowali mechniaczny regulator, tak, że jakoś ładuje. Dzisiaj zamontowałem do Nesa kosę home made z Jawki. Schowana dość dyskretnie, bo od ciągłego stawiania NSU na fabryczną podstawkę można dostać p... :S :hypno:

Suchy - Pon 10 Sie, 2015

U mnie w newsów technicznych to popsułem poprzednią tulejkę korkową w kraniku poprzez jej przesuszenie z paliwa, obrócenie w kraniku i próby udrożnienia kompresorem 8atm. :thumbup: Zatem wystąpiła potrzeba wykonania nowej. Zatem wyselekcjonowałem najlepsze korki i wypaliłem śrubą M6 otwór pod rdzeń kurka 8mm. Wypaloną tulejkę wytoczyłem do ok 13 mm, przy czym otwór w kraniku wynosi 12 mm. Taką tulejkę osadziłem i na miejscu wypaliłem szprychą otwory przez otwory przelotowe w kraniku, co jest lepszym rozwiązaniem niż wykonywanie ich przed osadzeniem. Na sucho był dobry opór obracania, a teraz gdy napęczniało jest poprostu cud miód malina. Poprzednio lekko się pocił przy wyjściu osi pokrętnego rdzenia. Jak ktoś to przeczytał i go to zainteresowało to może dac znać, bo może piszę żeby mieć z czego się śmiać za 10 lat. <_<
Po prawej stara tulejka nieco wyschnięta, po lewej wypalona przed przetoczeniem.

Suchy - Nie 10 Wrz, 2017

Co roku coś dokupuję i Nesio rośnie. Wczoraj kupiłem za pół darmo dźwigienkę dekompresora.

Spiker - Wto 12 Wrz, 2017

Suchy napisał/a:
Wczoraj kupiłem za pół darmo dźwigienkę dekompresora.

Nawet podobne do oryginału ... więcej na forum NSU ;) .

Suchy - Wto 12 Wrz, 2017

Nie narzekaj, na calową kierownicę jest. W NSU nie było takich zacisków na śrubę? Był tylko jeden rodzaj montowanego odprężnika? Zbieram zdjęcia różnych dźwigienek NSU i takie też się trafiają. Wszedłbym na forum, ale jeszcze znowu jakąś kropkę, czy przecinek źle napiszę i znowu będzie. :hmm:
nickeledon - Wto 12 Wrz, 2017

Suchy napisał/a:
Wszedłbym na forum, ale

Niech Spiker wystawi list żelazny i po kłopocie. ;D

Suchy - Wto 12 Wrz, 2017

Chyba na starość po tych 2 latach trochę się ukulturalniłem. Bo nie napiszę co myślę o tamtym forum. Zatrzymam się na stwierdzeniu, że mnie ono już nie interesuje. :muted:
nickeledon - Sro 13 Wrz, 2017

Suchy napisał/a:
Wszedłbym na forum
Suchy napisał/a:
mnie ono już nie interesuje

:ehh: Normalnie Suchy i Mokry (taka parafraza mi się nasunęła)

[ Dodano: Sro 13 Wrz, 2017 ]
PS

Starałem się.

Suchy - Sro 13 Wrz, 2017

Tam było jeszcze małe ,, ale". :]
Spiker - Sro 13 Wrz, 2017

Suchy napisał/a:
na calową kierownicę jest. W NSU nie było takich zacisków na śrubę? Był tylko jeden rodzaj montowanego odprężnika?

Sam sobie odpowiedziałeś.

Wróble ćwierkają, że w końcu silnik odmówił posłuszeństwa. Co się stało?

Co to jest to małe "ale" z bazaru? Coś z tego?: http://www.nsu-riders.pl/...prezy/MWB09-17/

("List żelazny" masz. Wracaj synu marnotrawny :chillout: .)

Suchy - Sro 13 Wrz, 2017

A skąd wiesz, że był tylko jedne rodzaj odprężnika? Każda część miała wiele modeli, a odprężnik tylko jeden był? Ciekawe...
Spiker - Sro 13 Wrz, 2017

Suchy napisał/a:
A skąd wiesz, że był tylko jedne rodzaj odprężnika? Każda część miała wiele modeli, a odprężnik tylko jeden był? Ciekawe...

Masz mnie ;) . Starsze były mosiężne chromowane a nowsze aluminiowe. Ty potrzebujesz tej nowszej. Kupiłeś prawdopodobnie którąś z mutacji angielskigo amala. Jak spasuje to możesz zastosować - jak już wspomniałem różnica jest niewielka. Więcej juz na wlasciwym forum ...

Suchy - Pon 14 Maj, 2018

Opłaca się jeździć na MWB, bo dzięki temu w ciągu zalewie pół dekady skompletowałem cały osprzęt kierownicy. W sobotę dwa ostanie elementy za jednym zamachem.

Spiker - Sro 16 Maj, 2018

Suchy napisał/a:
W sobotę dwa ostanie elementy za jednym zamachem.

Widziałem, macałem. Dopasować tylko górną część do kierownicy fi 25 i będzie. Trochę kosztowało, ale za taki stan warto było.

Suchy - Sro 16 Maj, 2018

Nic nie piłowałem, leży idealnie.

Ale na dźwigni było gdzie nie gdzie trochę czarnej farby, co może wskazywać na WH.

Komar - Czw 17 Maj, 2018

Nie żebym się czepiał ale miejsce na taki motocykl masz mało reprezentacyjne..
Hrubesch - Czw 17 Maj, 2018

Chyba ci jakiś lump zamieszkał. ;)
hrabia_T - Czw 17 Maj, 2018

Co wy się czepiacie przecież są kafelki na ścianie. Kwestia uzupełnienia pomieszczenia o dywany z Kowar i będzie git.
radarator - Czw 17 Maj, 2018

To są wory z częściami zapasowymi ☺
sztyga20 - Czw 17 Maj, 2018

Ja nie mam wcale lepiej, to tak żeby złodziei potencjalnych straszyć:)
Suchy - Pią 18 Maj, 2018

To są pokrowce z Eneski, przecież się nie będzie 2 lata na nią kurzyć.
Suchy - Pon 28 Gru, 2020

Przy okazji regeneracji wały w M10 zrobiłem też wał w Enesce. Szykuje się ciekawy sezon. :shifty:

andryś - Pon 28 Gru, 2020

Suchy :D ;P składaj nesia :P
Suchy - Pon 11 Sty, 2021

NSU lubi być składane w mieszkaniu.

Montaż łożysk tylko na gorąco! :thumbup:

Tadam!

Chyba się jutro przejadę. :shifty:

nickeledon - Pon 11 Sty, 2021

Suchy napisał/a:
Montaż łożysk tylko na gorąco!

Wreszcie po tylu latach czegoś zaczynacie się uczyć :thumbup: a nie tylko młotek i przecinak :)
Suchy napisał/a:
Chyba się jutro przejadę

I ten głód przygody... :chillout: :chillout:

[ Dodano: Pon 11 Sty, 2021 ]
PS a i czerwonego gluta nie widzę, czyżbyś zapomniał o uszczelce :hmm:

Adam M. - Pon 11 Sty, 2021

A tam powinna byc uszczelka?
Na drugi raz polecam piekarnik.
Ze sprzetow skladanych w domu to zarowno ostatnia BSA jak Squariel 600 . Dalem nawet rade zawieszenia od Jaguara S Type skladac w sypialni, nie mowiac od skrzyni do Sachary. :)

Suchy - Pon 11 Sty, 2021

Nie wiem czy powinna być, ja nie dałem, chociaż ktoś przede mną w PRL dał chyba uszczelkę z włókna szklanego i hermetyk. Ale może Spiker wie co było w NSU fabrycznie.
Spiker - Wto 12 Sty, 2021

Suchy napisał/a:
Ale może Spiker wie co było w NSU fabrycznie.

Wolałbym, abyś zapytał się na forum NSU. Ale na zachętę odpowiem przedostatni raz.

Fabryka nie dawała między połówki karteru uszczelki, więc musiało być tam jakieś płynne szczeliwo a'la hermetic.

Co nie przeszkadza dorabiającym zestawy uszczelek w dołączaniu takiej dodatkowej uszczelki.
http://retromoto.pl/nsu/5...osl-000129.html Jeśli się uprzesz i dasz tam uszczelkę to musisz wydystansować odpowiednio wał i sprawdzić czy cylinder nachodzi na szpilki mocujące. Większość (włącznie ze mną) stosuje obecnie w tym miejscu silikon.

Nawiasem mówiąc zastosowanie akurat w tym miejscu czegoś lepiej sklejającego niż silikon ma pewien sens. Sam doświadczyłem, pocenia się tego połączenia przy poluzowaniu dolnej śruby karteru dla odkręcenia wsporników rur wydechowych (w 351/501 OSL jest wspólna śruba).

Suchy - Wto 12 Sty, 2021

Dziękuję Spikerze. Ale nie łam się, może ktoś jeszcze będzie na forum Iża miał takiego anglika dla biednych czyli małą OSL i myślę, że chętnie się czegoś dowie. :thumbup:
skrzydlaty - Wto 12 Sty, 2021

Wał powinien być wy dystansowany na 0,2 mm
Oryginalnie nie było uszczelki, ale jeśli kartery noszą ślady życia,
proponuję dać cienką uszczelkę np. z papieru pakowego (0.1-0.15)
+ szczeliwo - uważam, że loktite czarny seri 59 bedzie lepszy niż zwykły silikon

Suchy - Wto 12 Sty, 2021

Jednak już złożone na czarny silikon 300C, pomimo, że cały motocykl miał m in sztukowaną ramę itp itd, to kartery silnika są w stanie bajkowym. Ale ogólnie zaskoczyło mnie górne połączenie skrzyni korbowej ze zbiornikiem oleju.
andryś - Sro 13 Sty, 2021

Brawo suchy. Czekam na finalne odpalenie :mrgreen:
Składaj go i podsyłaj więcej fotek :P

Co do forum NSU to ciężko się tam bardzo zarejestrować ;( Miałem kiedyś dawno temu konto i wygasło. Teraz myślę nad zakupieniem NSU i wysłałem zapytanie do admina i cisza od końca listopada :hihi:

motolis - Sro 13 Sty, 2021

andryś napisał/a:
Teraz myślę nad zakupieniem NSU


Yyyhmm !!! A Iża nie łaska ?

andryś - Czw 14 Sty, 2021

motolis napisał/a:
andryś napisał/a:
Teraz myślę nad zakupieniem NSU


Yyyhmm !!! A Iża nie łaska ?

A na co mi taki problem na głowie :hihi: :rotfl: :mrgreen:

A tak serio to ze względu na forumowych purystów czy rasistów to kto wie czy nie bedę też musiał zakupić żeby chociaż raz w roku te wasze fajne forumowe buźki zobaczyć. Bo klimat i ludzie tu zacni :letssin:

Spiker - Czw 14 Sty, 2021

andryś napisał/a:

Co do forum NSU to ciężko się tam bardzo zarejestrować ;( Miałem kiedyś dawno temu konto i wygasło. Teraz myślę nad zakupieniem NSU i wysłałem zapytanie do admina i cisza od końca listopada :hihi:

Hmmm, dziwne to co piszesz. Sprawdź PW. Daj znać np. w czym problem. Sprawa jest do załatwienia od ręki. Wszystkie podobne zgłoszenia zawsze załatwiam na bieżąco.

andryś - Czw 14 Sty, 2021

Dzięki za reakcję ;) Zobaczymy jak to się uda ogarnąć. Tak teraz myślę czy to nie była lista mailingowa przypadkiem?
Spiker - Czw 14 Sty, 2021

andryś napisał/a:
Tak teraz myślę czy to nie była lista mailingowa przypadkiem?

Aaaa, to zmienia postać rzeczy :letssin: . Stare polskie motocyklowe listy mailingowe (nie tylko nasza, ale i ta DzikiegoJunaka czy inne lokalne) przestały działać kilka lat temu ze względu na wycofanie się z tego interesu Madmaxa z riders.pl. Jest co prawda nowa lista mailingowa NSU (bo była taka opcja w obecnym hostingu), ale zalecane jest korzystanie z forum i ruch jest na niej niewielki. Generalnie lista mailingowa to bardzo archaiczne rozwiązanie i nawet ostatnio Yahoo wycofało je ze swojej oferty. Staroświecki odłam Junakowców z DJ wciąż z rozpędu korzystaj z usługi googlegroups, ale ja pomimo, że nie zrezygnowałem z abonamentu tej listy, to wolę Forum SFM.

Przy okazji całego zamieszania są i dobre skutki. Zostałeś właśnie andryś użytkownikiem Forum NSU :] . Szczegóły na emaila.

andryś - Czw 14 Sty, 2021

Wielkie dzięki Spiker ;D I juz nie spamuję Suchemu. Admin jak uzna za stosowne niech wyczyści Suchemu temat ;)
Suchy - Czw 14 Sty, 2021

Można spamować. Nie obrażam się. :] A tym czasem Enesio otrzymał silnik. Generalnie upierdliwie się go montuje i to po raz drugi w życiu.

Jednak ostanie 5 lat jakie NSU stało nie poszło na marne, bo poza zespołem odprężnika, to kupiłem przedwojenne podnóżki pasażera. A w zeszłym tygodniu zaimprowizowałem stopkę boczną od jakiegoś skutera.

andryś - Czw 14 Sty, 2021

Nie no Suchy weź nie montuj takich części od chińskich parnuchli do takiego zacnego motocykla! :no: Jeszcze z jakiegoś demoluda to bym zdzierżył ale chinol :O profanacja!

Ale poza tym to ciesze się że powstaje do żywych. :thumbup:

Suchy - Czw 14 Sty, 2021

A Ty myślisz, że to tak łatwo kosę dopasować? Rama jest nisko, więc stopka musi być możliwe krótka. Ta podeszła od Yamahy Aerox.
radarator - Pią 15 Sty, 2021

Ręce mi opadły.
Do czego Ci ta kosa jak masz "centralkę" na tylnej osi?

Spiker - Pią 15 Sty, 2021

radarator napisał/a:
Ręce mi opadły.
Do czego Ci ta kosa jak masz "centralkę" na tylnej osi?

Nie przesadzajmy, sam co prawda nie mam bocznej podstawki, ale wiem, że kilku zacnych kolegów enesiarzy, którzy dużo jeżdżą dokręciło coś takiego. Najważniejsze, żeby nie wiercić dodatkowych otworów i po złożeniu nie rzucała się w oczy. Stawianie na tylnej podstawce nie jest zbyt wygodne, wierzcie mi. Musisz motocykl "zajść od tyłu" cały czas balansując nim w równowadze, pół biedy jak bez bagażu. A w drugą stronę trzeba zamknąć podstawkę noga albo ręką tez trzymając motocykl w pionie (Anglicy stosowali sprężyny podnoszące podstawkę). Ja się przyzwyczaiłem, ale dla drobniejszych kierowców to może być jakieś wyzwanie. Jeszcze jednym aspektem sprawy jest to, że podstawka w wersji cywilnej jest dosyć słaba, dlatego tez ja intencjonalnie założyłem do swojego wersje WH z dodatkowymi zastrzałami umożliwiającymi nawet bezpieczne siadanie na motocykl stojący na podstawce.

Uprzedzę Skrzydlatego i pokażę jego "szczypiora":


P.S: 5:13? Radar, co ty w nocy nie śpisz? ;)

nickeledon - Pią 15 Sty, 2021

No tak, jak już
Spiker napisał/a:
kilku zacnych kolegów enesiarzy dokręciło coś takiego

To
Spiker napisał/a:
Nie przesadzajmy

A jakbyś był pierwszy, mniej zacny i z mniejszym levelem prestiżu, to się nie godzi.
Osobiście wolałbym dokręcić wózek boczny niż takiego obrzyna :D

Spiker - Pią 15 Sty, 2021

nickeledon napisał/a:
A jakbyś był pierwszy, mniej zacny i z mniejszym levelem prestiżu, to się nie godzi.

Zacny to według słownika PWN "godny szacunku i zaufania". I to według mojej osobistej oceny. Argument, jak argument, do niektórych trafia. :chillout:

andryś - Pią 15 Sty, 2021

Spiker może i racja z tym stawianiem na centralkę. W mojej ifie po kilku postawieniach na centralkę krzyż mi odpada. NSU nie stawiałem jeszcze ale widziałem, że jest trochę manewrowania przy tym. Nie jest to WSK i trzeba uważać wiadomo. O ile tak jak piszesz nie ma tam dodatkowych otworów to można to jakoś przeżyć :P Suchy trochę mnie pocieszyłeś, że to chociaż od japońca jest a nie chinola.

Ale jak już się nim przejedziesz i przypomnisz jaki to niewygodny motorek jest i mi go sprzedasz :rotfl: to ja to i tak zdemontuje bądź pewny :lmao:

Suchy - Pią 15 Sty, 2021

Spikerze to przed wojną były stopki boczne w NSU czy tylko od WH? Ci którym nie pasuje akcesoryjna i BEZINWAZYJNA stopka boczna, to widać z daleka, że teoretycy i NSU widzieli tylko na YT. :]
Spiker - Pią 15 Sty, 2021

Suchy napisał/a:
A tym czasem Enesio otrzymał silnik. Generalnie upierdliwie się go montuje i to po raz drugi w życiu.

Przyznaję, że montaż "angielskiej" OSL-ki jest dosyć upierdliwy. Najpierw osobno silnik i skrzynia do ramy, dodatkowe blachy łączące, dopiero później przeniesienie napędu, sprzęgło, prądnicę, automat zmiany biegów i to wszystko w odpowiedniej przemyślanej kolejności. W większych modelach dochodzą jeszcze rurki olejowe (i sam zbiornik oleju na samym początku). Później w eksploatacji naciągnięcie łańcucha sprzęgłowego wymaga każdorazowej korekty naciągu łańcucha napędowego.

Na tym tle widać jasno jakim przełomem był "zblokowany" silnik DKW RT i NZ (a wcześniej SB ze skrzynia przykręcaną do silnika) i dlaczego to rozwiązanie zaczęli wszyscy kopiować.

andryś - Pią 15 Sty, 2021

Suchy napisał/a:
Spikerze to przed wojną były stopki boczne w NSU czy tylko od WH? Ci którym nie pasuje akcesoryjna i BEZINWAZYJNA stopka boczna, to widać z daleka, że teoretycy i NSU widzieli tylko na YT. :]


Nie na YT tylko ale i na wystawach i zlotach :P
Ale super że bezinwazyjnie to zrobiłeś :thumbup:

skrzydlaty - Pią 15 Sty, 2021

Spiker napisał/a:

Uprzedzę Skrzydlatego i pokażę jego "szczypiora":

Spikerze, sam wiesz, że mój motocykl, nie jest dobrym przykładem,
bo ma wiele niekoszernych elementów i złożony w czasach, kiedy było mało wiadomo...

A jak wiemy bocznych nóżek, jak i zielonych NSU nie było,
ale mam to w uchu :hihi:

A dla ciekawskich, tak to zostało zrobione:
http://www.nsu-riders.pl/...t-NSU/album328/

Suchy - Pią 15 Sty, 2021

U mnie postęp techniczny, doszedł z firmy Haberkorn łańcuch IWIS 1/2 ", szerokość ogniwa 14,7 mm. Węższy niż ten z którym go kupiłem, ale pasuje idealnie. Niestety, łańcuszka takiego jak prądnicy w NSU już IWIS nie produkuje. :hmm:

Suchy - Pią 19 Lut, 2021

Dekiel po przejściach doczekał się kolejnego spawania. Tym razem u mnie. Brakuje jeszcze dołu z tyłu, fachman który to robił był nawet chętny go nadbudować. Ale ja jeszcze nie wiem jak, bo nie mam nawet blaszanej osłony łańcucha, która ma na niego nachodzić. Może teraz będzie się mniej lało. :hmm:


I docieramy!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group