IZHMOTO.PL
Forum użytkowników i sympatyków motocykli IŻ

Pozostałe - BSA A65 Thunderbolt

nickeledon - Sob 21 Lut, 2015
Temat postu: BSA A65 Thunderbolt
Panowie, tak wygląda kryzys wieku średniego. :)


regers - Sob 21 Lut, 2015

Choroba postępuje widzę, pojemność 650?
nickeledon - Sob 21 Lut, 2015

regers napisał/a:
pojemność 650


Tak, taki maluch.

regers - Sob 21 Lut, 2015

To już powinno jechać i komfort powinien być, a tak z ciekawości zakupiony w Polsce czy gdzieś na zachodzie?
nickeledon - Sob 21 Lut, 2015

regers napisał/a:
tak z ciekawości zakupiony w Polsce


Tak, kierunek Klewki ;)

radarator - Sob 21 Lut, 2015

No popatrz...pod nosem...
Na chodzie?

nickeledon - Sob 21 Lut, 2015

radarator napisał/a:
Na chodzie?


Będzie.

regers - Sob 21 Lut, 2015

Oryginał czy jakieś cafe z tego będzie? hm :letssin:
Tak patrzę to trochę on kosztował.

nickeledon - Sob 21 Lut, 2015

regers napisał/a:
jakieś cafe

Jaja sobie robisz?

regers napisał/a:
trochę on kosztował

Pewniej mniej niż miecia. :)

radarator - Sob 21 Lut, 2015

Co to za wynalazek na przednim deklu koła?
WILKOLAK - Sob 21 Lut, 2015

Wlot do chłodzenia hamulca :thumbup:
Suchy - Sob 21 Lut, 2015

A nie lepiej było kupić BSA np M20?
crovaxus - Nie 22 Lut, 2015

Marek.....znowu coś nowego?? to już choroba wieku średniego :P
nickeledon - Nie 22 Lut, 2015

Suchy napisał/a:
A nie lepiej było kupić BSA np M20?


Pewnie, że tak. Można było i Y13

crovaxus napisał/a:
znowu coś nowego?? to już choroba wieku średniego


I tak zatytułowałem ;D

jarcco - Nie 22 Lut, 2015

Priekrasnyj będzie, pooglądałem jego przyszłość w necie ;)
Zastępnik francuza?

Michał - Nie 22 Lut, 2015

I wreszcie Droga Kaszubska 2016 stoi otworem, bo wcześniej krucho było. ;)
nickeledon - Nie 22 Lut, 2015

jarcco napisał/a:
Zastępnik francuza?

Coś w tym sensie.

Michał napisał/a:
I wreszcie Droga Kaszubska 2016 stoi otworem, bo wcześniej krucho było.

Nie było, chyba bardziej w tym przypadku.

Suchy - Nie 22 Lut, 2015

nickeledon napisał/a:
Suchy napisał/a:
A nie lepiej było kupić BSA np M20?
Pewnie, że tak. Można było i Y13
crovaxus napisał/a:
znowu coś nowego?? to już choroba wieku średniego
I tak zatytułowałem ;D

Tak, że generalanie współczuję kolejnego zakupu. Ja na sczęście już wyrosłem z tego etapu i nie muszę już więcej kupować. :rotfl:

nickeledon - Nie 22 Lut, 2015

Suchy napisał/a:
współczuję kolejnego zakupu.

Chociaż jeden wykazał trochę empatii.

Piter - Nie 22 Lut, 2015

I zaczyna się zabawa :)
hrabia_T - Nie 22 Lut, 2015

Nickeledonie a może zdradzisz historię tego motocykla choćby pokrótce ?
nickeledon - Pon 23 Lut, 2015

hrabia_T napisał/a:
historię tego motocykla choćby pokrótce

Ale jaką historię? To praktycznie współczesny motocykl. :) Ot, Duńczyk w Ameryce sprzedał toto Polakowi, ten przeprawił to przez ocean i przehandlował mnie.

nickeledon - Sro 25 Lut, 2015

Żeby nie było, iż się obijam to uzupełniłem zestaw narzędzi o różne cudaki typu 3/16 itp. :]

i wyciągnąłem twina, piękna Wska

ale aby tego dokonać musiałem się uciec do barbarzyńskich metod

jarcco - Sro 25 Lut, 2015

To jest dopiero dobre przepłukiwanie cylindra. ;)
Suchy - Czw 26 Lut, 2015

A po co te dziury?
regers - Czw 26 Lut, 2015

Suchy napisał/a:
A po co te dziury?


Wietrzenie silnika.

nickeledon - Czw 26 Lut, 2015

Suchy napisał/a:
A po co te dziury?


Sprawdzałem grubość denka.

Spiker - Czw 26 Lut, 2015

nickeledon napisał/a:
Suchy napisał/a:
A po co te dziury?

Sprawdzałem grubość denka.

Suchy nie dziury tylko otwory ;) Dodatkowo niezbyt równo nawiercone ;) .

radarator - Czw 26 Lut, 2015

Cytat:
Dodatkowo niezbyt równo nawiercone

Oj tam...w środku nie widać.

nickeledon - Czw 26 Lut, 2015

radarator napisał/a:
w środku nie widać.


Przecież, przykryję czapeczką i nic nie będzie widać.

[ Dodano: Pią 27 Lut, 2015 ]
No i tyle się zostało z Bećki.


nickeledon - Pią 03 Kwi, 2015

Wybrane zostało umaszczenie.


Suchy - Pią 03 Kwi, 2015

A nie masz przypadkiem gdzieś tam jakieś zrzędzącej żony absorbującej nadwyżki finansowe i czasowe? :hmm: Chociaż zawsze można chorobę zracjonalizować i uznać za zbieranie procentującej lokaty na emeryturę. Za taką Beskę może nawet pare latek będzie się dało przewegetować z ZUSem. :grin:
nickeledon - Sob 04 Kwi, 2015

Dzięki Suchy za motywację :)
nickeledon - Nie 26 Kwi, 2015

Streszczenie



i finał



400 mil za mną :chillout:

regers - Nie 26 Kwi, 2015

Ładny szybki remont, kiedy na all trafi? Czy zostaje?

[ Dodano: Nie 26 Kwi, 2015 ]
Hehe juz wiem dla czego tak szybko, na fecie jechałeś.

jarcco - Nie 26 Kwi, 2015

Ładnie ojciec :)
Szybki montaż, zarówno filmu jak i motocykla. Ciekaw jestem jak to jeździ.
:thumbup: :thumbup:

nickeledon - Nie 26 Kwi, 2015

regers napisał/a:
kiedy na all trafi?


Na własny użytek, ale przysięgi nie składałem.

jarcco napisał/a:
jak to jeździ.


:] :letssin: :thumbup: :] :D :mrgreen: itd

regers - Nie 26 Kwi, 2015

Z jazdą to to nie ma porównania co do iża raczej hehe
Suchy - Nie 26 Kwi, 2015

A co mówią ,,znafcy" pod sklepem? Pewnie tak samo bezradni jak przy moim motocyklu. :hihi:
nickeledon - Nie 26 Kwi, 2015

regers napisał/a:
Z jazdą to to nie ma porównania co do iża


Tak jak z żoną i kochanką ;)

Suchy napisał/a:
A co mówią ,,znafcy" pod sklepem


Jak na razie milczą, nawet nie próbują zgadywać o co chodzi.

mareq - Nie 26 Kwi, 2015

Fajna Jawa :)
jeż - Pon 27 Kwi, 2015

To się nazywa błyskawiczny remont. Ledwo nadążyłem za przełączającymi się zdjęciami :) Ale zdążyłem dojrzeć, że remont Besy odbywał się również na jakimś koncercie rockowym.
nickeledon - Pon 27 Kwi, 2015

jeż napisał/a:
na jakimś koncercie rockowym

Overkill był Gdańsku, więc wypadło popatrzeć na kapelę z lat młodości.

nickeledon - Pią 24 Cze, 2016

W dniu Brexitu dotarła do mnie paczka, więcej takich już nie będzie :(


motolis - Pią 24 Cze, 2016

Ooo , to już nie będzie ''kobuza'' ? ;)
nickeledon - Pią 24 Cze, 2016

Po ostatnim 5 kilometrowym pchaniu kobyły do wodopoju powiedziałem basta!
jeż - Sob 25 Cze, 2016

Marek to jaką pojemność zbiornika miałeś, że w dzisiejszych czasach nie starczyło ci paliwa o stacji do stacji? I ile do tego pali ta Besa?
nickeledon - Sob 25 Cze, 2016

Zbiornik 2 1/2 galona, spalanie ok. 4,4 więc wystarcza na ok. 220-240 km, "rezerwa" wystarczyła na 10 km :)
Teraz będą 4 galony i z 1 na rezerwie.

Piter - Sob 25 Cze, 2016

A gdzie go zamocujesz? Nad czy pod zbiornikiem? :)
nickeledon - Sob 25 Cze, 2016

Się nabijajcie, ale teraz to jednym tankowaniu do Pińczowa zalecę ;P
nickeledon - Nie 20 Gru, 2020

Tak się anielsko, znaczy angielsko ostatnio na forum zrobiło, że przy okazji konwersji mojej Besy do wersji MK 12 postanowiłem coś tu nabazgrać. Jak niektórym wiadomo, ta angielska Wska dzielnie mi służy od pięciu sezonów i nawinęła u mnie już jakieś 120 tys. km lub coś tam więcej (czasem Smiths nie liczył) więc przyszedł czas żeby trochę zainwestować w następne bezawaryjne 100 tys. :) Co prawda zeszłej jesieni podreperowałem co nieco, ale czarnowidztwo nie dawało spać więc nie było wyjścia i wybebeszyłem silnik.

Jako, że oryginalne aluminiowe korby podobno nie nadają się do regeneracji, zamówiłem w USA stalowe kute. Obecnie już obute w nowe panewki.

Głowica była robiona parę kilometrów temu w momencie kiedy postanowiłem się przesiąść z jednego na dwa gaźniki, więc nie było przy niej wiele zachodu.

Wystarczyło wymienić uszczelniacze na dolocie i naprawić dwa gwinty pokrywy zaworów.

A i nowe sprężyny, bo oryginały już kucnęły.

I głowica uzbrojona.

Zawory dolotowe jeszcze fabryczne, na wydechu Diamond.

Z Niderlandów przyleciały nowe popychacze zaworowe, stare mają już na szczycie stellitu wypłaszczenie.


No i jako, że obecnie bardzo modne stało się wyważanie wałów, to również muszę być w awangardzie, a tak na poważnie to wymusiła to sytuacja, nowe korby są cięższe, nadwymiarowe współczesne tłoki również nie są fit, więc będę próbował coś zaradzić.

Adam M. - Nie 20 Gru, 2020

No prosze jaka generalka ci sie zdarzyla. :)
Co bylo przyczyna, panewki korbowe, za duzy luz wzdluzny walu czy luz poprzeczny tulei rozrzadu?
Jaki masz nadwymiar tlokow obecnie?
Sprawdzales jak wyglada sludge trap walu od kiedy zalozyles dodatkowy filtr oleju?
Wybor z zaworami popieram sam na nich jezdze, ssace zawsze sie dluzej trzymaja w tej glowicy. Tloki masz chyba JCC, jak ze zdjecia troche widze, tez dobre. Ciekawe jak u mnie oryginalne starocie BSA bedzie sie spisywac. Gdybys mogl dostac do tych tlokow pierscienie Goetze, to po Tridencie mam o nich lepsza opinie niz Hastings ktore sa zwykle dodawane.
No i kibicuje eksperymentom z walem.

nickeledon - Pon 21 Gru, 2020

Przyczyną była jak już wcześniej wspominałem owalizacja otworów w korbowodach, luzu wzdłużnego zawsze pilnowałem, natomiast wbrew wielu opiniom łożyskowanie wału w tulei wcale nie jest takie nietrwałe, zrobiłem na tym rozwiązaniu ok. 100 tys i nie wykazuje żadnych luzów. Fakt, że podczas szlifu wału robiłem to na ciasno i później dociągałem na paście zerówce (Styba się zżymał :) ), ale nic się tam nie dzieje i zostaje tak do następnej rewizji. Odśrodkowy filtr oleju w wale sprawdzałem w zeszłym roku i trochę osadu wypłukałem.
Adam M. napisał/a:
Jaki masz nadwymiar tlokow obecnie?

Aktualnie mam 3 szlif, odchudzony o jakieś 20 gram, ale jakiś czas temu udało mi się zakupić na "czarną godzinę" nominalny cylinder i nawet zrobiłem pod niego I szlif (mam odchudzone tłoki prawie do masy oryginalnych nominałów). Cylinder ma nr katalogowy identyczny z moim tak jak i resztę cech oprócz 8, a mianowicie ma otwory mocujące jeszcze pod stare szpilki 5/16", w życiu bym nie przypuszczał i nigdy się nie spotkałem z elementem o tym samym numerze katalogowym w innym wykonaniu. Nie byłoby to jeszcze najgorsze, zawsze można otwory powiększyć do mojego rozmiaru 3/8", ale inżynierowie z petrobudowy przesunęli o parę milimetrów umiejscowienie jednego z kołków, zapewne po to aby uniemożliwić mieszanie części. I tu pytanie Adamie do ciebie, czy spotkałeś się z konwersją starego typu cylindra do mojej specyfikacji?
BSA A65 OIF 1972 oryginalna część i nr 71-1033

Niby to samo.

I stęsknione tłoki.


Adam M. - Pon 21 Gru, 2020

Hmm, sprawdzilem swoj cylinder z identycznymi numerami, ale nie sa to numery katalogowe czesci tylko numery odlewu, czy raczej wzoru odlewu zgadzajace sie z rysunkiem biura konstrukcyjnego. Obrobka mechaniczna byla juz rozna i dlatego zmiany sa mimo takiego samego numeru cylindrow. Konwersje robione sa caly czas, wiec sadze ze samo rozwiercenie, a nawet zrobienie fasoli w zwiazku z przesunieciem jednej ze szpilek tez robione jest czesto. W twoim silniku kartery maja stosunkowo szersze powierzchnie styku, wiec niebezpieczenstwo braku szczelnosci jest mniejsze niz w starszych modelach. Na poczatku zabawy z BSA zdazylo mi sie poluzowanie cylindra, silnik dalej pracowal, tylko powstal wyciek oleju, no i cisnienie oleju wowczas spada. Nie wiem dlaczego BSA nie stosowala podkladek pod nakretki mocowania cylindra, w mojej opinii lepiej zabezpieczylyby nakretki przed odkrecaniem. Nie mozna ich dokrecic zbyt mocno jako ze siedza w duralowym karterze, gdzie gwinty nie sa najmocniejsze. Do tego jak spojrzec w stare filmy BSA o fabryce ( dodalem je do mojego watku o Goldstar na forum NSU ) to klucza dynamometrycznego tam nie uswadczysz.
120 tys km na jednym wale to piekny wynik, czy od poczatku miales dodatkowy filtr oleju? W mojej opinii zastosowanie prawidlowego czyszczenia oleju przerzucilo silniki motocyklowe z 20 tys przebiegu miedzy remontami do 200 tys ( np dla starej japonii czy BMW ). Tu korby BSA sa zdecydowanie slabym punktem silnika, Triumph ze swoja stalowa stopa nie ma takich problemow.
Aha, gdybys chcial zeby osiagi twojej angielskiej wski zblizyly sie troche ( a nawet bardzo ) do arystokratycznego Nortona Commando to tez jest na to sposob. :)

nickeledon - Wto 22 Gru, 2020

Adam M. napisał/a:
nie są to numery katalogowe częśi tylko numery odlewu

W sumie prawda, w katalogu ta część ma nr 71-1346 chyba sobie wmówiłem błąd w druku, aby usprawiedliwić wydanie kolejnych £, wszak prawie to samo 71-.... :)
Adam M. napisał/a:
Konwersje robione są cały czas

Obawiałem się tylko, że tego się nie robi, a jak się da to do roboty.
Wykonałem z pręta precyzyjnego przyrząd do ustawiania osi wiercenia.

I później to już poszło.

Przesunięcie występuje na dwóch przednich szpilkach.


Największy stres był przy rozwiercaniu dwóch otworów pod szpilki ustalające cylinder, tam nie mogło być mowy o błędzie, ale się udało i wszystko siedzi na swoim miejscu, nawet ciaśniej niż w fabryce.

Może się nikt na pierwszy rzut oka nie kapnie :]

I tym sposobem mam cylinder z tłokami na I szlif.
Adam M. napisał/a:
zabezpieczyłyby nakrętki przed odkręcaniem.

Gwint drobnozwojny zastosowany na szpilkach ma właściwości samokontrujące.
Adam M. napisał/a:
Nie można ich dokręcić zbyt mocno jako ze siedzą w duralowym karterze, gdzie gwinty nie są najmocniejsze.

W moim roczniku już powiększyli średnicę, więc jeżeli dokręcamy bez przedłużki to strachu nie ma.
Adam M. napisał/a:
czy od początku miałeś dodatkowy filtr oleju?

Od samego, te 30 £ zwróciły się z nawiązką :chillout:
Adam M. napisał/a:
Aha, gdybyś chciał żeby osiągi twojej angielskiej wski zbliżyły się trochę ( a nawet bardzo ) do arystokratycznego Nortona Commando to tez jest na to sposób.

Arystokrata to moje drugie imię :mrgreen: z chęcią posłucham i może skorzystam jeżeli nie będę musiał wału od A10 zacząć szukać.

[ Dodano: Wto 22 Gru, 2020 ]
To jeszcze w temacie ważenia wału. Z obawy o duże różnice w masie ze względu na zastosowanie przy obecnej naprawie cięższych korbowodów skonstruowałem (to chyba na wyrost powiedziane) deus ex machinę, aby co nieco uspokoić sumienie.

Nawet coś tam, coś tam poważyłem.

Wał osiągał równowagę przy masie około 200 gram.

Napisałem około, ponieważ opory toczenia okazały się na tyle duże, że zmiana odważnika o 20 gram in "+" czy in "-" nie przynosiła zauważalnej różnicy. Na szybko zrobiłem upgrade machiny, jednak w takim wykonaniu średnice czopów które mają styk z prowadnicami muszą mieć jednakową średnicę i należy to wszystko jeszcze dokładnie wypoziomować :ehh: Rezultat końcowy wcale dużo nie odbiegał od wcześniejszych doświadczeń.

Zeźlony brakiem spektakularnych sukcesów, fajerwerków itp. wstawiłem jeszcze wał w kły w tokarce, ale i w tym sposobie efekt był daleki od oczekiwań. Po kilku sekundach głębokich przemyśleń, doszedłem do wniosku, że po prostu duża masa wału powoduje tak duże opory, że lepiej sobie odpuścić.
Odpuściłem tym bardziej, że po przeważeniu wszystkiego mam chyba teraz za chudo :S
Okazało się, że masa w stalowym korbowodzie gromadzi się głównie w stopie tegoż i odbiega od fabryki o jakiś 2 gramy.


Do tego mam lżejsze sworznie od fabrycznych o 10 gram.


A tłoki po odchudzeniu są tylko o 3 gramy cięższe od oryginalnego nominału, więc temat uznałem za niebyły :chillout:
Wszystko umyłem i złożyłem, bo już mnie ciśnienie rosło jak to po półkach się walało.


Adam M. - Wto 22 Gru, 2020

Czyli trzeba bylo zaczac od wazenia glowek korbowodow i wowczas by sie okazalo jak niewielka jest to roznica. Dzieki za zrobienie tego badania, zapodam to na britbikes zeby ludzie nie bali sie stosowac tych korbowodow z powodu znacznego wzrostu masy i zwiazanych z tym kosztow wywazania calosci na nowo.
Co do osiagow to napisales ze przeszedles z oryginalnej glowicy na 2 gaznikowa u mnie ewolucja poszla troche innym torem bo kupilem pierwsza BSA z 2 gaznikowa glowica i po pierwszym sezonie bylem na tyle niezadowolony z jej osiagow ze myslalem o zapakowaniu jej wiekszego cylindra z 750 ccm pojemnosci.
Czescia problemu byly nieprawidlowe gazniki ( Concentric ale do 2 suwa na co poprzedni wlasciciel nie zwrocil uwagi ), ale wkrecic silnik na wyzsze obroty to byla mordega i praktycznie musialem ciagle zmieniac biegi zeby byc w uzytecznym zakresie obrotow silnika. Zwrocilem rowniez uwage ze wielu znajomych z britbikes ma podobne klopoty - brak momentu z dolu obrotow a z gory 5 tysi to wszystko czego mozna sie spodziewac, no moze 5500 obr/min. Raczej zaden z nas nie jezdzi tymi rupciami jak w czasach mlodosci, ale bylo to wkurzajace, bo nie osiagalismy nie tylko obrotow mocy max, ale nawet momentu max, ktory w A65 jest wysoko. Wowczas odezwal sie znajomy z Pld Afryki piszac ze robil pomiary glowicy BSA na przeplywomierzu i wyszlo mu ze fabryka przestrzelila z wielkoscia kanalow ssacych w ostatniiej wersji glowicy i sa one o wiele za duze do przeplywu jaki moga dac maksymalnie otwarte zawory.
Zaproponowal zeby szukac glowicy z modelu Rocket Lightning czy Clubman z 64-65r i uzbroic ja w troche wieksze gazniki z modelu Spitfire, czy Commando ( 32 mm ), na podstawie doswiadczen p Rolanda Pike ktore wlasnie tlumacze. Udalo mi sie kupic takie uzywane gazniki w dobrym stanie i taka glowica i zapomnialem o pomyslach ze zwiekszaniem pojemnosci cylindrow.:)

nickeledon - Sro 23 Gru, 2020

Adam M. napisał/a:
Czyli trzeba było zacząć od ważenia główek korbowodów i wówczas by się okazało jak niewielka jest to różnica.

Nie możemy jednak zapominać, że ta nadwymiarowa masa nie ginie tylko skupia się wokół mas drugorzędowych, masy pierwszorzędowe będą zbliżone. Z tego też tytułu, zawsze mam z tyłu głowy maksymalne ograniczanie mas będących w ruchu posuwisto-zwrotnym.
Adam M. napisał/a:
wielu znajomych z britbikes ma podobne kłopoty - brak momentu z dołu obrotów a z góry 5 tysi to wszystko czego można się spodziewać, no może 5500 obr/min.

Jestem zdziwiony tym co napisałeś. Osobiście przeszedłem na dwa carby bo się kiedyś głowica na niemieckim E pokazała za 50 euro więc żal było nie brać, miała co prawda pomęczone gwinty i była już dziadowsko naprawiana, ale ta cena :) Wcześniej przez prawie dwa sezony jeździłem jak Pan Bucek przykazał w Thunderbolcie na jednym Amalu 928 i motocykl sprawował się bardzo dobrze. Po zmianie głowicy, dolot 28 mm rozwierciłem do 30 mm nie zachowując przekroju kanału na całej długości tylko robiąc "lejek" lub coś na wzór zwężki Venturiego, zastosowałem dwa Amale 930 w konfiguracji Lightninga OIF, motocykl stał się żwawszy, lepiej przyspiesza, ale nie jakoś radykalnie. Prędkości maksymalnych nie testowałem. Obojętnie czy na jednym czy na dwóch gaźnikach 4 bieg zapinam przy prędkości około 60-70 km/h i spokojnie podróżuję. Motocykl bez redukcji ładnie przyspiesza (oczywiście nie jak rakieta), a redukuję do trzeciego biegu tylko wtedy gdy podróżuję z pasażerem i majdanem. Zębatka zdawczą mam założoną największą możliwą 21 zębów, aby ograniczyć obroty przy prędkościach przelotowych. Najczęściej poruszam się z prędkościami 90-110 km/h, a przy 100 silnik osiąga około 4 tys. obr/min i wtedy się jedzie najprzyjemniej. Oczywiście jest to jazda typowo turystyczna, jakoś udało mi się to wszystko tak poustawiać, że przy tych prędkościach spalanie oscyluje w granicach 4,5-4,8 l/100 km. Z chłopakami którzy ścigają się na anglikach śmiejemy się, że mój zakres obrotów kończy się tam gdzie ich zaczyna, i coś w tym jest bo faktycznie powyżej 4500 obr w tym motocyklu budzi się bestia :chillout: Czasami na wczesną wiosnę lub późną jesień przeobrażam swoją Besę w caferera, z zębatką zdawczą 20, bellmonty na gaźniki, niska kierownica, zero bagażu i ogień, ale tak to jak w sloganie reklamowym: 10 i 100 mil na tym samym biegu :)
Rozmarzyłem się, a tu trzeba wracać do pracy. Dziś co nieco uzbroiłem silnik.
Skrzynia biegów, nie do zajeżdżenia, pięknie i precyzyjnie wykonana mogę ją wkładać w tę i z powrotem.


Patent na znikające ciśnienie oleju, stosowane w A70, nie wiadomo dlaczego nie powszechnie :hmm:


Koła rozrządu, czysto, prosto i przejrzyście. Pomimo przebiegu pewnie grubo ponad 200 tys. nie wykazują luzów!

Jakieś skojarzenia :letssin: Prawie jak Junak, tylko policzcie liczbę śrub i będziecie wiedzieć dlaczego to nie cieknie.

A tak się wyraża mój sprzeciw na podciekanie skrzyni biegów, nie rozumiem dlaczego nie robili tego w Birmingham :/

Przy okazji postanowiłem wymienić mechanizm zmieniacza ze sprężyną, ponieważ już się napracował i kilka razy już go napawałem.

Oczywiście byłoby zbyt pięknie gdyby współczesna część trzymała wymiar :X

I trzeba było się przeprosić z oryginałem, i znów kilka £ do szuflady.

To na koniec dzisiejszego dnia słów kilka o sprzęgle. Wielu narzeka na to cudo techniki zaprojektowane na wyspach. Ja oryginale tarcze zmieniłem dopiero dwa lata temu, a na współczesnych problem mam tylko na zimnym sprzęgle i mam nadzieję na ten sezon to głupie jego zachowanie wyeliminować. Sprzęgło w BSA (takie samo zresztą w Trampkach) jest diabelnie ciężkie, wibrujące i hałaśliwe przez zastosowanie trzyrzędowego łańcucha. Na całe szczęście w moim modelu nie można bez grubej ingerencji w materię przejść na pas zębaty (inaczej znów bym racjonalizował zakup za jakieś kilkaset £), ale jest opcja dla ubogich: aluminiowy kosz sprzęgłowy. Cudo to, to podobno współczesna podróba Dunstalla (Dunstall to taki angielski ścigant i tuner), no to kto biednemu zabroni :)
Wersja MK1, nawet tarcze nie chciały wejść. BBB palili głupa, że u nich wsio pasuje, więc spakowałem z tarczą i im wysłałem, aby sobie zobaczyli. Oczywiście na mój koszt, bo kto biednemu zabroni.

Zobaczyli, powiedzieli że faktycznie drobna niedoróbka i przysłali drugi, made in england. Tu już tarcze wchodzą. Huurraa!

Ale tolerancje dalej na poziomie 2 mm. I pomyśleć, że teraz te różne CNC czy inne TNT a taka amerykańska dokładność.


Jakoś to zamontowałem i nawet zębatka zdawcza nie wymagała korekty, tu widać wymiar trzyma :D

Adam M. - Sro 23 Gru, 2020

Nie dokonczylem swojej historii pierwszej BSA, dlatego sie dziwisz. :)
O ile na glowicy "small ports" motocykl potrafil rozpedzac sie bez konca, o tyle na jednogaznikowej tez chodzil b.ladnie z dobra doza momentu od dolu obrotow i jazda typu 1234 i potem wszystko na czworce.
Jezeli masz glowice 2 gaznikowa z kolektorami o srednicy 28 mm, to to jest wlasnie dobra glowica, ostatnia odmiana "big ports / big valves" wkladana w model Lightning od chyba 67r miala zbyt wielka pojemnosc kanalow ssacych o srednicy 30 mm do 30 mm gaznikow i to cudo mialem ja w swoim motocyklu, jak rowniez sporo znajomych bo w Ameryce wszystko co wieksze jest przeciez lepsze.

W mojej glowicy "small ports" zostawilem przekroj kolektorow ssacych taki jak byl ( zreszta oryginalnie tez mialy przekroj zwezajacy sie od tych 28 mm do 26 mm chyba, sprawdze to teraz jak bede glowice rozbieral ) i zalozylem gazniki o przekroju 32 mm i silnik zaczal chodzic zupelnie inaczej, przede wszystkim dostal momentu w dole obrotow. Co dziwniejsze zrobil sie o wiele lepszy rowniez w gorze obrotow, tak ze na nizszych biegach spokojnie wykrecalem go do 7 tys obr ( niezbyt czesto oczywiscie ) i mam za soba moze pol godz jazdy z szybkoscia miedzy 90 a 100 mph po jednej z pustych szos na polnocy. Oczywicie potem trzeba bylo oczyscic gazniki, dolac sporo oleju i podokrecac wszystkie sruby i nakretki.
Normalne szybkosci jazdy mamy identyczne.
Czy mozesz przyblizyc szczeguly swego patentu olejowego? O ile podcinales tuleje od strony rozrzadu, czy utwardzales dystans miedzy nia a kolem zebatym, czy podcinales kolo zebate na wale?
Chce to zrobic w swoim silniku tym bardziej ze mam taka sobie pompe oleju z jednym tylko D i korpusem z gownolitu. Jezeli jeszcze nie zlozyles primary to spiesze doniesc ze lancuch podwojny Iwis ( ten z rozrzadu Merca stosowany w Junakach ) ma wieksza wytrzymalosc niz potrojny Renolds, oprocz tego jest lzejszy i cichszy. Zakladaja go chyba na wewnetrzne rzedy zebow tak ze zewnetrzne chodza na golo.

Jezdzilem bardzo dlugo na oryginalnym starym sprzegle i starych tarczach ciernych pilnujec tylko tego zeby plytka dociskowa sprzegla byla ustawiona rownolegle do kosza w momencie wycisniecia sprzegla, niezaleznie od tego jak gleboko byly skrecone sprezyny. Zreszta one tez nie byly skrecone do konca, tylko tak zeby przenosily bez slizgania sie sile kopania silnika na zimno. I wszystko dzialalo jak ta lala, sprzeglo bylo lekkie i skuteczne, az do zuzycia tarcz ciernych na mocniejszym silniku. Wowczas wymienilem tarcze i dalej wszystko dzialalo bez pudla. Wydaje mi sie ze problemy sprzeglowe poteguje ten pojedynczy rzad niezbyt szerokich rolek na ktorym kosz sprzeglowy chodzi. Jesli obserwujesz pracujacy silnik bez pokrywy sprzegla to kosz buja sie dosc solidnie. Drugi czynnik to jakosc gum amora sprzegla w zabieraku, gdy sie zuzyja wszystko zaczyna fruwac.

[ Dodano: Sro 23 Gru, 2020 ]
PS Marek napisal"
"A tak się wyraża mój sprzeciw na podciekanie skrzyni biegów, nie rozumiem dlaczego nie robili tego w Birmingham :/ "

Typowa odpowiedzia bylo chyba:
"Tak sie zawsze robilo i nie bedziemy tego zmieniac dla czyichs fanaberii."

nickeledon - Czw 24 Gru, 2020

Adam M. napisał/a:
Nie dokończyłem swojej historii

A teraz to już wszystko jasne, bo już myślałem że te Bitsy są naprawdę takie nieudane jak gadają
użytkownicy Trampków :)
Adam M. napisał/a:
jazdy z szybkością między 90 a 100 mph

Ho, ho ja to już za stary jestem na takie wybryki :D
Adam M. napisał/a:
gaźniki o przekroju 32 mm

Rozumiem, że niwelujesz w jakiś sposób powstający wówczas próg na połączeniu gaźnika z głowicą. Zastosowanie gaźnika o większym przelocie powoduje spadek prędkości przepływu i tym samym podciśnienia w gardzieli gaźnika. Gaźnik wtedy pracuje na większych przymknięciach przepustnicy i trzeba się trochę pobawić aby to zestroić. Robiłeś próby na różnych slidach i jetach, nie wspominając o dyszy głównej? U mnie po zastosowaniu 2 szt 930 mam podczas dynamicznego przyspieszania (na pełnych otwarciach) sytuację, że gdy przymykam przepustnicę to motocykl zamiast zwalniać dostaje jakby kopa, ale to jest tylko sekunda, ale bardzo odczuwalna. Nie chce mi się kombinować z ustawieniami bo występuje to tylko podczas ostrej jazdy, a tak nie robię za często :)
Adam M. napisał/a:
przybliżyć szczegóły swego patentu olejowego?

Mam naturę gadzią , jak większość ludzi, to z lenistwa wiele nie robiłem, ot tyle co najmniejszym wysiłkiem się dało. Podkładkę zrobiłem na wzór tego przekroju A70

Problemem (ze względu na duży promień przejścia w tym miejscu) jest takie dopasowanie skosu w otworze podkładki, aby dolegała do czoła wału, ale nie miała luzu promieniowego, inaczej mogłaby pracować mimośrodowo i cały chytry plan bierze w łeb. Podtaczać też nic nie musiałem, bo u mnie wygląda to ta tak:

Wał też akurat wystaje o jakieś 0,1-0,2 mm czyli wszystko idealnie.
Występ na zębatce od strony wału został splanowany.

Ponadto wspominany już wielokrotnie filtr oleju, pasuje od 2CV

Mała chłodniczka oleju.

Zbiorniczek oleju wydmuchiwanego przez odmę.

I zawór zwrotny na odmie oraz dodatkowa odma z głowicy.

Do kompletu uszczelniłem jeszcze gwint wewnętrzny na zaworze przelewowym, bo tam po rozgrzaniu też ciśnienie ucieka.
Z modyfikacji to mam jeszcze przerobione zębatki napędowe pod łańcuch o-ring 525, bo jak wiadomo takowy 530 się nie mieści.

A dziś włożyłem silnik w ramę, jest taki dzień że może zagada :letssin:

Adam M. - Czw 24 Gru, 2020

Dzieki za detaliczny opis przerobki, zdjecia i rysunki. Mam tylko jeszcze pytanie o material i ew ulepszenie cieplne podkladki z zewnetrznej strony tulei? Pytam bo ona chodzi po zewnetrznej stronie tulei i o nia ociera lub nie w zaleznosci od ruchow wzdluznych walu. Czy po rozbiorce silnika miales tam jakies slady zuzycia?
Ze zdjec wnioskuje ze jej grubosc jest ok 2 - 2.5 mm.
Gwinty zaworu zwrotnego rowniez mialem uszczelnione jako ze tam olej potrafi przeciekac bezposrednio do karterow i teraz to powtorze.
Wracajac na chwile do gaznikow to kolektorow nie dopasowywalem do srednicy gaznikow a wyniklo to z przeczytanych wspomnien p Pike ktory prowadzil doswiadczenia z tym problemem i wyszlo mu ze ten prog jest korzystny. Osiagi mojego BSA potwierdzily jego doswiadczenia. Ta czesc jego wspomnien bede tlumaczyl w okresie miedzy swietami.

No i wzwiazku ze Swietami to zycze Wesolych i Zdrowych bo to najwazniejsze.

nickeledon - Pią 25 Gru, 2020

Adam M. napisał/a:
Mam tylko jeszcze pytanie o materiał

Podkładka nie jest utwardzana, ale Jarek uparł się aby wytoczyć ją z czegoś twardego i faktycznie dremel ciężko to brał. Śladów otarć nie było, gdyby były, byłbym zaniepokojony ona ma tam ponad dychę luzu do tuleji, a tyle to wał u mnie nie pływa. Zresztą byłoby to widać również na wystającym brązie, a wszędzie dookoła jest matowo. Grubość w moim przypadku to około 1,5 mm, tyle ile można było zebrać z koła zębatego, aby zachować wszystkie wymiary, ale jest tam przestrzeń dla podkładki grubej nawet na 2,5 mm.
Adam M. napisał/a:
wyszło mu ze ten próg jest korzystny.

Tu się zdziwiłem, wszystkie mądre księgi i dysputy w kręgach tunerów :mrgreen: wręcz nakazują usuwanie wszelkich nierówności, tak na dolocie jak i na wydechu. Robię głównie w dwusuwowych motocyklach i taka sytuacja byłaby dla mnie nie do zaakceptowania.

Adam M. - Pią 25 Gru, 2020

Moze jutro opisze doświadczenie Rolanda Pike na tematy gaźnikowe przy okazji Świąt. Widocznie w szczegółach miedzy 2 suwami a 4 suwami są jakieś różnice. Co prawda ostatnia teoria na temat kanałów ssących w 4 suwach tez promuje wykończenie takie jak wnętrze honowanego cylindra a nie polerkę.

U mnie tez zdało to egzamin ( tzn. próg ) i zamierzam go zastosować w obecnej BSA. Wszystko będzie można sprawdzić organoleptycznie. Tak jeździła poprzednia BSA:




nickeledon - Sob 26 Gru, 2020

Adam M. napisał/a:
Może jutro opiszę doświadczenie Rolanda Pike na tematy gaźnikowe

Czekam z niecierpliwością.
Adam M. napisał/a:
Tak jeździła poprzednia BSA:

Widziałem :)

[ Dodano: Nie 27 Gru, 2020 ]
Zmontowałem sprzęgło.

Często widzę na Y jak ludzie wkładają rolkę po rolce i to na silniku, Ja składam wszystko na stole.


A dopiero później taki komplet montuję w silniku.

Nie żałuję momentu na dokręcenie kosza, ponieważ sprzęgło jest osadzone na stożku.

Kompletne sprzęgło, z tuningową płytą dociskową i oporowym łożyskiem na wysprzęgniku.

Przy okazji zakupu korbowodów w USA, dokupiłem również nowe sztywniejsze laski popychaczy, które poddałem procesowi badania termicznego :chillout:

Wynik mnie nie zaskoczył, ponad 0,2 mm mniejsze wydłużenie w temperaturze 200 st. C pozwoli mi zmniejszyć luzy zaworowe.

Z drobnych prac to założyłem jeszcze cylinder.


Adam M. - Pon 28 Gru, 2020

Przedstawilem osiagi twojej BSA na britbikes forum co oczywiscie wywolalo lawine pytan.
Na poczatek moze zadam 2 laczace sie ze soba - czy jezdziles z podlaczonym na stale miernikiem cisnienia oleju i wiesz jakie miales cisnieia oleju w roznych warunkach i skad wiesz ze zmiana systemu olejenia glowicy ze standartowego kolektora na inny ( mniemam ze trojnik wlozony w przewod olejowy za filtrem oleju ) spowodowala wzrost cisnienia o 0.5 bara?

nickeledon - Pon 28 Gru, 2020

Adam M. napisał/a:
trójnik włożony w przewód olejowy za filtrem oleju

Takie rozwiązanie wiele nie wnosi. Pobór oleju zrobiłem w tym miejscu, tu dysponujemy wszystkim co dała fabryka, czyli ile zdoła wyprodukować pompa.

Stąd olej doprowadziłem do rozdzielacza w którym zrobiona była regulacja przepływu na zasadzie iglicy stożkowej, był tam również zamontowany przetwornik ciśnienia 0-10V który był podłączony z elektrycznym wskaźnikiem ciśnienia. Z tego rozdzielacza, za układem regulacji był wyprowadzony przewód do smarowania klawiatury. Śrubą stożkową regulowałem tak, aby osiągnąć spadek ciśnienia na głównej magistrali olejowej nie większy niż 0,5 bara. W ten sposób przez kilka sezonów była smarowana głowica, bo wiadomo jakie są z tym problemy. W zeszłym roku gdy dodałem na powrocie chłodnicę oleju to doszedłem do wniosku, że opory przepływu na chłodnicy i filtrze wymuszą większy wydatek na smarowanie klawiatury w oryginalny sposób i wróciłem do rozwiązania fabrycznego, a w miejsce rozdzielacza obecnie wstawiłem podciśnieniowy zawór odmy i zbiorniczek na olej wydmuchiwany.

Adam M. - Pon 28 Gru, 2020

Aaa, to dosc skomplikowane rozwiazanie, ja poszedlem inna droga.
W swoich glowicach, zastosowalem prowadnice i zawory Kiblewhite ( twardy braz C630 i zawory B.D. jak twoje wydechowe ) i nie mialem zadnego zuzycia prowadnic wydechowych typowych dla A65, mimo smarowania taka odnoga od powrotnej linii olejowej wpieta za filtrem. Teraz po prostu zastosuje oryginalne smarowanie z kolektora, jako ze glowica z gaznikami pozostala z poprzedniej BSA.
Doszedlem do przekonania po tych kilku latach jezdzenia ze wiekszy wplyw na zuzycie mialy kiepskie materialy z ktorych robiono prowadnice / zawory, niz takie sobie smarowanie glowic. Potwierdzil to Trident gdzie podczas remontu znalazlem stare zawory Kibblewhite bez zuzycia i kompletnie wydusdane oryginalne prowadnice.

Jacek635 - Wto 29 Gru, 2020

Masa suwna mgła sie nie zmienić, ale zmieniła sie masa obrotowa. Coś mi sie wydaje, że bydzie trzynsło.
nickeledon - Wto 29 Gru, 2020

Jacek635 napisał/a:
bydzie trzynsło

Niczego innego się nie spodziewam, tylko zależy gdzie i jak :)
Adam M. napisał/a:
nie miałem żadnego zużycia prowadnic wydechowych

Ja się bardziej martwię o dźwigienkę zaworową prawego wydechu, tam olej ma strasznie daleką drogę do pokonania i najczęściej są tam przytarcia. O trzonki zaworów i prowadnice, a już ich smarowanie to się nie przejmuję, mgła olejowa skutecznie tam dociera, wydech zawsze "podcieka". Prowadnice mam żeliwne (tak jak było już w moim roczniku), na ssących mam uszczelniacze wydech pozostał jak w oryginale. Usytuowanie trójnika za filtrem oleju to trochę niefortunne rozwiązanie (chyba, że masz tam jakąś kryzę), bo wszak olej jak i inne media (woda, gaz, prąd elektryczny) szuka sobie zawsze najłatwiejszej drogi ujścia, a w angielskim rozwiązaniu najłatwiej ma do zbiornika oleju i na klawiaturę idą tylko "bąbelki". Dlatego ja na powrocie mam filtr i chłodnicę które stawiają pewien opór hydrauliczny i tym samym wymuszają większy przepływ na przewodzie doprowadzającym olej do głowicy. Nie jest idealnie, ale lepiej niż fabrycznie.
Kolejny przykład jakości współczesnych materiałów:
Oryginalne zawory dolotowe po nie wiadomo ilu tam milach.

Trzonki zaworów wydechowych po około 20 tys.
Adam M. napisał/a:
zawory B.D. jak twoje wydechowe


Nowe popychacze chromoniklowe i dźwigienki zaworowe (3), oprócz prawego wydechu który najbardziej się zużywa i tym samym jest trudno osiągalny.

Już zainstalowane.

Dodatkowa odma.

Gaźniki czyszczę co około 5-7 tys. km, mam dobre japońskie filtry paliwa a i tak się coś utrzęsie i skutecznie potrafi ograniczyć frajdę z jazdy.

Po ozonowaniu i naświetlaniu w ultrafiolecie.

I na koniec mała prezentacja.

Adam M. - Wto 29 Gru, 2020

Czy te zawory wydechowe z wytluczonymi trzonkami ze zdjecia z twego postu to zawory Black Diamond ( Kiblewhite )?
Co do smarowania glowicy to na britbikes zawsze panowala opinia zeby nie dawac zbyt duzo oleju na klawiature, bo zabiera sie olej panewkom korbowym, specjalnie tej lewej od strony napedu pierwotnego, gdzie jeszcze zrobiono ten natrysk na tlok. Tak jak napisalem nie mialem klopotu ze zuzyciem klawiatury ani zaworow / prowadnic, ale moze to wynikac z moich niskich przebiegow - w 10 sezonow zrobilem moze 35 tys km. Niestety praca wymuszala codzienna jazde samochodem i vanem, tak ze motocykl uzywalem glownie w ciagu weekendow. Teraz ten silnik ma moze juz 50 tysi, bo od 4 sezonow dalej jezdzi u nastepnego emeryta w Calgary i daje rade. Telefonowal do mnie latem zeby dac znac ze wszystko dalej dziala.
Widze ze gazniki masz podrasowane przez anodowane przepustnice i dluzsze zatapiacze, ja swoje daje na myjke chemiczna po ktorej sa b.czyste ale dostaja troszke zoltawego odcienia. Po tej jezdzie z szybkosciami pod 100 mph sie po prostu zapchaly, mimo filtrow w kranikach i w samych gaznikach. W swoich oprocz zatapiaczy zainwestowalem w dobre zakretki komor plywakowych z brazu i na klucz szesciokatny i porzadne uszczelki z Coventry Spares, poprzednio mialem stale pocenie sie tych zakretek.
Dzieki za filmik, pokaze na britbikes.
Troche sie nakopales, ale cisnienie extra. Mysle ze sam olej 10w60 na zimno ma tu duze znaczenie. Jakiej podkladki pod glowice uzywasz i czy dokrecasz po pierwszych kilkuset km?

kylo - Sro 30 Gru, 2020

Patrząc na smarowanie głowicy, widać tu analogię z SR. W pierwszych wersjach SR magistrala olejowa była doprowadzona, niemal identycznie jak na zamieszczonej fotce głowicy BSA. Co powodowało dokładnie takie same problemy, jakie opisał Nickeledon, dodatkowo wżery na krzywkach, ślizgach dźwigienek (wałek rozrządu w głowicy).

Wada ta została wyeliminowana przez producenta w kolejnej wersji, zrezygnowano z wlotu magistrali olejowej do głowicy za zaworem ssącym, przenosząc go na oś dźwigienki zaworowej zaworu wydechowego.

Od tej pory mocniej obciążony cieplnie zawór wydechowy i napędzająca go dźwigienka mają smarowanie bezpośrednie, a miej obciążony zawór ssący z dźwigienką, mgłą olejową. Poprawione rozwiązanie fabryczne, "poprawiła" firma Kedo, konstruując akcesoryjny adapter/rozdzielacz, który można zamontować w miejsce oryginalnej magistrali. Rozwiązanie to doprowadza olej do obu osi dźwigienek zaworowych. Przez co cały układ otrzymuje smarowanie wymuszone, wiadomo kosztem niższego ciśnienia na wydechu.

Wiem, czytając Twój opis, że ilość doprowadzanego do głowicy oleju w BSA jest niewielka. Niemniej patrząc na ciężkie życie prawego wydechu, może warto by było pokusić się o ciut "podobne" rozwiązanie, doprowadzające w pobliże prawego wydechu choć odrobinę więcej oleju. Przy tak intensywnej eksploatacji, myślę, że miało by to sens.

nickeledon - Sro 30 Gru, 2020

Adam M. napisał/a:
to zawory Black Diamond

Dokładnie. Ale przylgnia w porządku.
Adam M. napisał/a:
natrysk na tlok

Według mojej wiedzy nie jest to natrysk na tłok (bo dlaczego miałby być tylko na jeden :hmm: ) tylko inżynierowie w ten sposób chcieli wymusić przepływ oleju. Podobno w skrajnych przypadkach (przy dużych prędkościach obrotowych) siła odśrodkowa była tak duża, że pompa nie miała siły "przepchnąć" oleju przez wał. Ja od samego początku jeździłem z zasłoniętym poprzez obrócenie panewki.
Adam M. napisał/a:
gaźniki masz podrasowane

Jak kupowałem komplet pod podwójną głowicę to wziąłem od razu wersję premier.
Tu mam pytanie do Ciebie: czy macie problem, że przy mocniejszym dokręceniu gaźników do głowicy korpus gaźnika potrafi się tak odkształcić, aż blokuje przepustnicę? Ja ten efekt przypłaciłem kilkoma szwami :/
Adam M. napisał/a:
Trochę się nakopałeś

Pomimo, że wszystko podczas składania oliwię, to przed pierwszym uruchomieniem w ten sposób sprawdzam czy system olejenia działa, a przy okazji nie mam suchostartu.
Adam M. napisał/a:
olej 10w60 na zimno ma tu duże znaczenie

Oczywiście. Jednak bardziej niż te 3 bary z nogi, cieszy mnie powolny spadek ciśnienia, to ewidentnie świadczy, że nie ma za bardzo którędy uciekać.
Adam M. napisał/a:
Jakiej podkładki pod głowicę używasz

99,99% Cu
Adam M. napisał/a:
dokręcasz

Inaczej się nie da, i to momentem większym niż w książce.
Adam M. napisał/a:
zabiera się olej panewkom korbowym

W oryginalnym rozwiązaniu? Ale jakim sposobem, przecież to jest system dwuobiegowy? Tak jak miałem wcześniej zrobione to i owszem, kradłem z wału i miałem przez to cały czas wyrzuty sumienia :)
kylo napisał/a:
Niemniej patrząc na ciężkie życie prawego wydechu, może warto by było pokusić się o ciut "podobne" rozwiązanie, doprowadzające w pobliże prawego wydechu choć odrobinę więcej oleju.

Ciężko jest tam coś sensownie zrobić, mało miejsca jest. Olej pod ciśnieniem smaruje tylko dźwigienki zaworowe od wewnątrz, wydostając się na zewnątrz w postaci mgły smaruje resztę armatury. Jakbyś spojrzał jaki system smarowania głowicy mają w NSU to byś takie :S zrobił :)


Pierwsze uruchomienie. Jeszcze zapłon za późny i gaźniki nie zsynchronizowane.

Adam M. - Sro 30 Gru, 2020

Odpowiadajac - gaznikow Amal nie wolno dokrecac mocno, wogole to nalezy zastosowac rozwiazanie z pozniejszego Triumpha, ktorego BSA nie stosowala, tzn zamiat podkladki i cienkiego oringa uszczelniajacego gaznik na kolektorze ssacym nalezy zastosowac grubszy oring i lekko przykrecic gaznik stosujac nakretki samokontrujace. Przykrecony gaznik musisz muc ruszyc w prawo i lewo o niewielki ruch gola reka.
Oring nie bedzie sie miescil calkowicie w rowku na niego przeznaczonym i o to wlasnie chodzi.
Sprawdze czy mam 2 takie oringi extra, bo do Tridenta ich nie uzywam.
Odksztalcenia korpusow gaznikow Amal i zwiazane z tym przypadki i przyjemnosci byly b.dobrze znane moim kolegom z warszawskiego klubu Scorpion jezdzacym starymi Angolami.
BSA pracuje zupelnie ladnie mimo braku regulacji i synchronizacji, tylko co to za dodatkowy wyswietlacz i co pokazuje?
Czy masz zawleczke ograniczajaca przeplyw oleju w wejsciu do glowicy?

nickeledon - Sro 30 Gru, 2020

Dzięki za potwierdzenie moich doświadczeń, w sumie to sam jakoś sobie muszę radzić z tym angolem, i czasem boli :X
Adam M. napisał/a:
co to za dodatkowy wyświetlacz i co pokazuje?

Ładowarka telefonu + napięcie instalacji+ temperatura zewnętrzna :D , ale już dogorywa.
Adam M. napisał/a:
Czy masz zawleczkę

Tę w głowicy od strony lasek popychaczy? Nie, zlikwidowana od początku tak jak dziura w korbie. Na mój mały rozum, to było takie kolejne sztuczne wymuszenie przepływu oleju.

Adam M. - Sro 30 Gru, 2020

Ona zmniejsza przepływ a również ma za zadanie rozchlapywać olej. :)
Jacek635 - Pią 01 Sty, 2021

nickeledon napisał/a:
Adam M. napisał/a:
natrysk na tlok

Według mojej wiedzy nie jest to natrysk na tłok (bo dlaczego miałby być tylko na jeden) tylko inżynierowie w ten sposób chcieli wymusić przepływ oleju. Podobno w skrajnych przypadkach (przy dużych prędkościach obrotowych) siła odśrodkowa była tak duża, że pompa...

Mnie uczyli w technikum samochodowym że to jest taki niby natrysk oliwy na wałek nierządu.

Spiker - Pon 04 Sty, 2021

nickeledon napisał/a:
I na koniec mała prezentacja.

Dziurawe linoleum - wstyd. Co też sobie pomyślą koledzy z Ameryki. :razz:

Potwierdzam, że w takim NSU (głowica OHV) wystarczy mgła olejowa do smarowania głowicy. I jakoś zawsze tam mokro.

nickeledon - Pon 04 Sty, 2021

Spiker napisał/a:
wstyd

No wstyd. Myślę aby może zorganizować w internecie na ten cel jakąś zbiórkę, to takie popularne ostatnio...

nickeledon - Sro 13 Sty, 2021

Żebyście nie myśleli, że w pół drogi zwątpiłem, cd...

Adam M. napisał/a:
należy zastosować grubszy oring i lekko przykręcić gaźnik stosując nakrętki samokontrujące


Potestuję ten sposób, już o nim czytałem ale trochę kłóci się z moim postrzeganiem świata i miałem opory przed zastosowaniem. Nie zrezygnowałem jednak z przekładki izolującej, bo często latem po dłuższych przejazdach gaźnik ulega zagazowaniu, zmodyfikowałem tylko uszczelnienie. Teraz mam 2 x oring.

I lewitujące gaźniki.

Adam M. - Sro 13 Sty, 2021

W poprzedniej BSA gazniki byly przykrecone na klasyczne waskie oringi + przekladki zabezpieczajace ( podwojne ) przed temperatura, a mimo to zdazalo mi sie w korkach w goracy dzien ze gazniki tracily paliwo z komor plywakowych przez parowanie. Poza tym musialem miec jeden z gaznikow ustawiony sruba powietrzna wolnych bogaciej niz drugi. Po zdjeciu glowicy przed zamiana na jednogaznikowa okazalo sie ze byl przeciek do srub mocowania glowicy w srodku silnika na jednym cylindrze bo mala czesc uszczelki miedzianej miala mniejsza grubosc niz jej reszta. Nie wiem jak tego nie zauwazylem przygotowujac uszczelke do zalozenia.
W kazdym razie z obecnie produkowanymi czesciami zamiennymi trzeba byc czujnym jak pies podwojny zeby czegos nie spieprzyc. Teraz na wszelki wypadek mam 2 uszczelki.
Co do tego sposobu z gubszym oringiem to chopaki z Kaliforni stosuja jezdzac w dniz z temperaturami powyzej 100 stopni Fahrenheit i podobno daja rade. A to jest blisko 40 C.

nickeledon - Czw 14 Sty, 2021

Adam M. napisał/a:
chłopaki z Kaliforni

Eh, podymiłoby się tam Iżem :chillout:
Tymczasem, ja postawiłem motór na kołki.

Silnik rokuje, to i układ jezdny musi być adekwatny. Z kraju w którym znajduje się Kalifornia przyszły nowe z epoki dolne lagi.

Były surowe, wymagały wybłyszczenia zgodnie ze specyfikacją producenta.

Z kraju który od stycznia zaczął naliczać cła i jakieś inne dziwne opłaty przyszły nowe rury, uszczelki i co tam siedzi w środku.

Po dniu pracy można było założyć na powrót.


[ Dodano: Czw 14 Sty, 2021 ]
PS niech chłopaki na Britbike nie sugerują się ratio na cyferblacie obrotomierza, tak jest od Trampka ale w środku są elektroniczne bebechy od jakiejś Hondy. Po modyfikacjach (ale jeszcze bez korbowodów MAP) ciśnienie oleju na gorącym silniku nigdy nie zeszło mi poniżej 1 bara na biegu jałowym (wcześniej zdarzały się spadki do 0,5 bara), a już od lekkiego wzrostu obrotów ciśnienie osiąga 2,5-3,0 bar. Rezultat taki został osiągnięty po rezygnacji z "ciśnieniowego" smarowania klawiatury, doszczelnieniu zaworu nadmiarowego i założeniu podkładki na wał od prawej strony.

Adam M. - Czw 14 Sty, 2021

To dobry trop dla mnie co zrobic zeby moje cisnienie oleju bylo jak najwyzsze. Musze napasc swojego mechanika zeby mu rysunek z podkladka na wal zostawic. Niestety znowu wprowadzono u nas lockdown i poruszanie sie jak rowniez spotykanie bedzie utrudnione.
Przednie zawieszenie nie jest moim ulubionym podzespolem, mialem z nim niezla jazde w Tridencie, gdzie najpierw ustawienie podpor blotnika bylo trudne zeby nie hamowaly ruchu widelca, a potem sprezyny okazaly sie o wiele za twarde. Oczywiscie samo zawieszenie jest tak sprytnie zrobione ze zuzywaja sie golenie z braku tulei i po takim przebiegu jak twoj powazne zakupy sa niemozliwe do unikniecia. A'propos to twoje golenie fabrycznie byly surowe, zaczeto je polerowac dopiero po zmianie hamulca bebnowego na dysk.
Jesli zamontowales oryginalne oringi na amortyzatorze to szkoda ze nie wiedzialem o twoim zamiarze remontu - lepiej dzialaja krazki plastikowe nie powodujac hamowania ruchu goleni.
No ale moze o tym wiesz.
U mnie niestety wszystko stoi z powodu epidemii. Przyszly ostatnio opony wiec moze chociaz kola obuje w nowe oponki i tyle bedzie na razie.

nickeledon - Pią 15 Sty, 2021

Adam M. napisał/a:
golenie fabrycznie były surowe

Trochę mnie tu zmartwiłeś, ale trudno jeżeli Spiker będzie po mnie jeździł to kupię drugi komplet :)
Jest jedno "ale", w/g specyfikacji które posiadam to napisane jest mniej więcej tak: rama czarna, zbiornik & airbox etruscan bronze, reszta silver sheen. Jak sheen, to sheen :)
Ponadto mam jeszcze takie dokumenta dla rocznika 1972.


Więc chyba nie będę musiał znów kilku $ wydawać, lepiej na benzynę odłożyć.

Piasty kół z premedytacją przemalowałem, bo to surowe aluminium ciężko utrzymać w czystości.

U Czechów zamówiłem nowe szprychy, w UK obręcze i pozostało się modlić.

No i koniec. Na następne pięć lat macie ze mną spokój w tym temacie, no jeszcze tylko jakieś uwagi podsumowujące może będą.


[ Dodano: Pią 15 Sty, 2021 ]
PS gdyby niektórzy nie zwrócili uwagi to przykryłem co większe ubytki w wykładzinie kafelkowej, trochę mniejszy wstyd może będzie :mrgreen:

tomboj - Pią 15 Sty, 2021

Rama na drugim planie, to chyba nie przypadek. Czy to kolejny projekt? :)
nickeledon - Sob 16 Sty, 2021

tomboj napisał/a:
kolejny projekt?

Mikołaj przytargał, aby na Zająca zrobić :)

Adam M. - Sob 16 Sty, 2021

Wyszla swietnie a te kola ze stozkowymi piastami zawsze mi sie bardzo podobaly i przez dluzszy czas myslalem o zamianie oryginalow w mojej BSA na takie. W koncu zwyciezyly wzgledy praktyczne - mozliwosc zdejmowania tylnego kola bez ruszania bebna i lancucha, jak rowniez jakosc przedniego hamulca, ktory po dlugich walkach doprowadzilem do porzadku. Teraz w Tridencie mam taka tylna piaste polerowana, przednia pod hamulec tarczowy jest zupelnie inna. Przod rzeczywiscie pisza ze byl polerowany, ale jakos tego nie kojarze, moze byla to zmiana wprowadzona na 72r razem z malowaniem ramy na czarno?
Moja bedzie wygladala troszke inaczej, chociaz tez z wiekszym zbiornikiem uzywanym w 66/67r w sportowych modelach Clubman i Lightning na rynek angielski. Poza tym "sucha" rama, osobny zbiornik oleju, starszy typ przedniego zawieszenia i hamulcow:



Cos czego nigdy nie zrozumiem to powod dlaczego unowoczesniajac model A65 w 70r nie zmieniono konstrukcji dolu silnika ujednolicajac go z silnikiem Triumph, kiedy ujednolicono rame, zawieszenia i wyglad zewnetrzny. Gdyby na miejsce lozyska slizgowego od strony rozrzadu wlozono lozysko toczne i zmieniono troche pokrywe boczna, uzyskano by jeden z najtrwalszych silnikow na owczesnym rynku. Z drugiej strony moze potrzebne byly jeszcze wieksze zmiany silnikowe by tchnac nowe zycie w ten model i utrzymac go na rynku.

nickeledon - Nie 17 Sty, 2021

Adam M. napisał/a:
Wyszła świetnie

Podziękuję.
Adam M. napisał/a:
może była to zmiana wprowadzona na 72r razem z malowaniem ramy na czarno?

Może to była rozpaczliwa próba zwiększenia sprzedaży w ostatnich dniach życia BSA :( W '71, w gołębiej ramie bezdyskusyjnie były niepolerowane przody.

Adam M. napisał/a:
potrzebne były jeszcze większe zmiany silnikowe

Bo ja wiem, ale po co xD '68 rok Honda CB 750 miała już wszystko o czym na wyspach mogli pomarzyć, hamulce tarczowe, elektryczny rozrusznik, 4 cylindry itd...
Osobiście najbardziej z A65 podobają mi się wypusty z końca lat 60, i gdyby nie to, że do turystyki w dwie osoby to się raczej nie nadają dawno by u mnie stała np. taka BSA.

Adam M. - Pon 18 Sty, 2021

No z tym zbiornikiem dlugo bys nie pojezdzil, wspolczesne paliwo rozpuszcza te stare plastikowe zbiorniki, a ludzie ktorzy takie rzeczy potrafia zrobic z alu czy stali znikaja z coraz wieksza szybkoscia. Kilka tygodni temu dostalem wiadomosc o smierci czarodzieja ktory odbudowal moj zbiornik i setki innych, nazywal sie Ross Thompson. To co potrafil zrobic z kompletnych zlomow nie miescilo sie w glowie.
Masz racje co do siedzen, probowalismy z zona i mimo ze zachowala figure 20 latki bylo za ciasno. Tym gorzej ze ja swojej nie zachowalem. :) . Co do modeli z 72r to najwazniejsza zmiana bylo obnizenie tego kawalka subframe ktory podtrzymuje siedzenie co zmniejszylo jego wysokosc. Mnie tez najbardziej podobaja sie modele z konca lat 60 tych, ale trzeba przyznac ze pod wzgledem acomodations byly to raczej motocykle jednoosobowe.
Zaczalem zakladac opony na kola mojej BSA i przerwalem przy przednim kole z opona zalozona w 2/3. Nie wiem dlaczego ale jak cofne sie pamiecia do moich czasow sokolowych gdzie opony musialem zdejmowac i zakladac dosc czesto z powodu starych i czesto pekajacych detek to nie pamietam zebym mial takie problemy jak teraz.

[ Dodano: Pon 18 Sty, 2021 ]
Tak Honda CB 750 weszla do produkcji kilka m-cy po premierze pary brytyjskich 3 cylindrowek Trident / Rocket 3 i zdominowala rynek duzych motocykli w poczatku dekady lat 70 tych. Pamietam jak odbieralem wowczas Tridenta w porownaniu z Honda - na papierze wszystko miala lepsze. Walek rozrzadu w glowicy, 5 biegowa skrzynia, hamulec tarczowy z przodu, wreszcie rozrusznik, nie bylo po prostu zadnego porownania z zabytkowo wygladajacym Tridentem, ktoremu w dodatku jego dziwne tlumiki ze starczacymi z tylu cienkimi rurkami gnily w szybkim tempie.
Jakos wogole nie dotarlo do mnie ze nie przekladalo sie to na wyniki w sporcie w ktorym angielska para rzadzila w 70 / 71. Oczywiscie wyscigowki BSA nie mialy wiele wspolnego z modelami sprzedawanymi w sklepie, ale juz np model Slipery Sam, ktory wygrywal TT na wyspie Mann 5 lat pod rzad mial.
Zupelnie nie docenialem wowczas tego co tak lubie teraz - swietnego prowadzenia sie Tridenta na drodze no i nie mialem pojecia ze jest to motocykl lzejszy i szybszy od Hondy. Ta ostatnia miala jedna ceche, najwazniejsza dla uzytkownika - niezawodnosc, ktorej Trident nie mial co wowczas bylo duza wada, a teraz jest zaleta.

nickeledon - Wczoraj 19:59

Adam M. napisał/a:
współczesne paliwo rozpuszcza te stare plastikowe zbiorniki

A to rezygnuję :) dość mam cieknących zbiorników w mojej Bećce.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group