IZHMOTO.PL
Forum użytkowników i sympatyków motocykli IŻ

Pozostałe - Victoria KR 25 Aero & KR 26

nickeledon - Sro 30 Sty, 2019
Temat postu: Victoria KR 25 Aero & KR 26
Obrodziło w tym roku prawdziwkami. Dopiero co w weekend wjechało RT 250 H

To dziś na dokładkę dwie pannice :mrgreen:

Victoria KR 25 Aero z 1950 roku i KR 26 z 1953.

Piękne.

Będę chyba walczył, aby została w oryginalnym malowaniu.



Ale ten temat wróci na tapetę nie wcześniej niż za pół roku...

kajot858 - Sro 30 Sty, 2019

widzę że choroba postępuje :lmao:
ładne te Pannice.. ale widzę że powiedzenie mojego kolegi się sprawdza - "kto raz rozbierze jakiś niemiecki sprzęt ten już nie chce dłubać ruskich angielskich i francuskich" :)
Dlaczego każesz czekać z nowym sezonem serialu pod tytułem ekspresowa renowacja aż tak długo?

nickeledon - Czw 31 Sty, 2019

kajot858 napisał/a:
Dlaczego każesz czekać

Kolejka jest i parędziesiąt innych powodów, a tak na marginesie to Victorie przyjechały z Limanowej :]

kajot858 - Czw 31 Sty, 2019

granatową kojarzę z ogłoszeń :thumbup:
motolis - Czw 31 Sty, 2019

Marek ,w końcu Cię z roboty wyjebią ;)
nickeledon - Pią 01 Lut, 2019

motolis napisał/a:
w końcu Cię z roboty wy...


Przyjdzie mi zostać niebieskim ptakiem i płytki wykładać :D

motolis - Nie 03 Lut, 2019

Jak coś ,bezrobotny glazurnik szuka pomocnika :hihi:
nickeledon - Pon 04 Lut, 2019

motolis napisał/a:
szuka pomocnika

Kurczaczki, ale Gibon jest tańszy. Nic nie bierze i jeszcze piwo stawia, mnie nie stać :D

kajot858 - Czw 14 Mar, 2019

nickeledon jak tam sytuacja u Ciebie na froncie?? Victoria czyli zwycięstwo już blisko czy narazie zawieszenie broni? :)
nickeledon - Pią 15 Mar, 2019

Jeszcze chwila cierpliwości, na razie muszę znaleźć na to koncept :)
Szwagier - Sob 16 Mar, 2019

Kojot kupiles w koncu rury NZ czy iz,owe :lmao:
kajot858 - Sob 16 Mar, 2019

Od początku szukam do iża tylko myślałem że pasują zamiennie z NZ350.
Teraz ćwiczę jeszcze inną ścieżkę-prostowanie oryginalnych ale nie wiem jak wyjdzie z chromem.

nickeledon - Pią 14 Cze, 2019

No to zaczynamy zabawę. Na pierwszy ogień idzie KR 25 Aero z 1950 roku.






I po dwugodzinnym wysokociśnieniowym prysznicu. Oj zapuszczona była ta pannica.







Plan jest taki, aby poddać to tylko zabiegom konserwatorskim, zrobić pod względem mechanicznym i zachować z oryginału ile tylko się da. Zastanawiam się jak będą wyglądały nowe chromy i ocynki w tej konfiguracji i czy na przykład uzupełniać duże ubytki lakieru.
Wszelkie porady z zakresu wiedzy konserwatorskiej mile widziane, zanim zdążę coś popsuć. Czas na myślenie jest do po Pikniku :)

andryś - Pią 14 Cze, 2019

No nareszcie!!! Już chciałem się upominać o kolejny sezon serialu Markowych renowacji:) I nareszcie jest:) Co rano przed pracą lektura obowiązkowa:)
nickeledon - Sro 10 Lip, 2019

andryś napisał/a:
Co rano przed pracą

Nie za dużo żądasz aby :wht:

Przyszedł czas, aby zajrzeć panience pod sukienkę.


I po wymontowaniu silnika dokończyć etap higieniczny.

Pomału i z wielkim pietyzmem kombinuję jak odświeżyć powłoki lakiernicze. Duży brud z baku usuwałem za pomocą papieru wodnego 3000 już wielokrotnie używanego, to prawie tak jakby gładzić gazetą.


Zamówiłem super-hiper pasty polerskie o różnych stopniach ścieralności i będę próbował wydobyć coś jeszcze więcej.

Ćwiartka na stole.


A w ćwiarteczce tłok z deflektorem. Niestety przymarzł.

A więc nafta i namaczanie.

Po dniach dwóch puściło :mrgreen:

Elektrownia jak nówka.


Wirnik z kołem zamachowym.

kajot858 - Sro 10 Lip, 2019

Masz pomysł jak zabezpieczyć blachy na których już pojawiła się korozja? będziesz czyścił całość a później bezbarwny czy jest na to jakiś inny sposób?

Przy okazji tutaj masz jeszcze jednego członka rodziny - tym razem maleństwo.
https://www.olx.pl/oferta...html#b2dc40c73a
jeśli się nie mylę to z tego samego domu z którego przywiozłeś starsze siostry

nickeledon - Czw 11 Lip, 2019

kajot858 napisał/a:
Masz pomysł jak zabezpieczyć blachy na których już pojawiła się korozja? będziesz czyścił całość a później bezbarwny czy jest na to jakiś inny sposób?

Na rdzę która pozostanie, czy ubytki powłoki lakierniczej pójdzie fertan lub inny ant-rust i ewentualne uzupełnienie lakieru. Lakierem bezbarwnym, choć był też i taki pomysł, nie będę tego wszystkiego przykrywał, bo to jednak odejście od oryginalnej struktury, na sam koniec pójdą twarde woski.

rastuch - Pią 12 Lip, 2019

Asekuracyjnie można by po fertanie dać Corizon



Corizon jest reaktywną farbą antykorozyjną która reaguje chemicznie z metalem tworząc powłokę przyczepną do podłoża, wytrzymałą mechanicznie, odporną na działanie wody morskiej, benzyny i olejów mineralnych.
Corizon jest zawiesiną pigmentów i wypełniaczy w roztworze żywic syntetycznych w mieszaninie rozpuszczalników organicznych z dodatkiem składników reaktywnych.
Farba stosowana jest do zabezpieczania niedokładnie oczyszczonych z produktów korozji powierzchni stalowych, żeliwnych i aluminiowych pod emalie akrylowe, renowacyjne, farby: ftalowe, olejne, poliwinylowe, chlorokauczukowe oraz masy bitumiczne.
Powierzchnia metalu przed nałożeniem farby musi być oczyszczona od luźno z nią związanych produktów korozji i dokładnie odtłuszczona.




Ja ostatnio stosowałem na elementy ramy kampera, uprzednio wyczyszczone z rdzy :thumbup:

nickeledon - Czw 01 Sie, 2019

Na czym to skończyliśmy? A na silniku, więc za pomocą wysokospecjalistycznego oprzyrządowania udało mi się ściągnąć wirnik nie uszkadzając go.

Aby było ciekawiej, wirnik jest osadzony na kole zamachowym.

Który to zespół razem waży prawie 4 kg, dodaję tę uwagę kierując mój wzrok w stronę kolegów Awokowców których wały pokonuje koło magnesowe od CDI, ważące niecałe kilo :D

Układ wyprzęgania, niezwykle prosty i trwały. Podobne rozwiązanie od lat 70 zaczęto stosować w angielskich motocyklach, 20 lat różnicy :)


Wskaźnik załączonego biegu, w późniejszych latach Japończycy skopiowali to rozwiązanie i umieścili wyświetlacz obok zegarów :chillout:

To jest rok 1950, a obydwa wałki, zmieniacza biegów i startera są uszczelnione!


Jak zapewne pamiętacie tłok był zastały, ale udało się bez strat ściągnąć cylinder.

Tłok z deflektorem i oknami jak w budynku wielorodzinnym.

I częsta bolączka dwutaktów, widać że też kiedyś przytył w sposób niekontrolowany.

Ta świeca daje pojęcie w jakim ostatnio okresie był użytkowany ten motocykl.

I cylinder, ale zaraz gdzie kanały płuczne?

Koszmarny sen formierza w odlewni.

Idąc dalej, automat zmiany biegów.

A pod nim ukryta dodatkowa śruba pokrywy sprzęgłowej, oj nieładnie, nieładnie.

Po otwarciu silnika zaskoczenie, sprzęgło nowe. No dobra myślę sobie, ktoś już zdążył wymienić tarcze, ale nie pojeździł.


Ale tu wszystko wygląda dziewiczo :O


Łożyska rolkowe wału toczą się bezpośrednio po czopach, tak jak w DKW NZ, już miałem czarne myśli.

Ale i tu po oczyszczeniu miłe zaskoczenie, prawie nie ma śladów użytkowania, nawet nie piszę "zużycia".


Wszędzie gdzie nie dotarła wilgoć części są w stanie idealnym, skrzynia biegów również, ale nie pokażę teraz bo gdzieś zdjęcia pożarło.
Szczęki hamulcowe, chyba ktoś się bał naciskać dźwignie.

Koła jak przystało na rok '50 toczą się na łożyskach konusowych, również w stanie perfekcyjnym.

Koproducent.

Typowy zaplot 6/2

W tym motocyklu wszystkie śrubki, pomimo występowania w niektórych miejscach znacznej korozji odkręcają się jakby były nasmarowane.

Kierownica dwuczęściowa, jak ktoś ma którąś rączkę krótszą to może sobie skompensować ;D

Górna półka fabrycznie była najpierw chromowana, a później malowana poza końcami gdzie wchodzą golenie.

Przednie zawieszenie ktoś sobie podmalował na czarno :X


Na szczęście przy użyciu specjalnych rozpuszczalników udaje się zdjąć zewnętrzną powłokę nie uszkadzając oryginalnego lakieru.

Po wyjęciu rur teleskopów, tak jak i w pozostałych przypadkach oczom mym ukazał się widok części które wystarczy tylko umyć!

Miejsca do których dotarła wilgoć, pod chorągiewkami, nie ma znaczenia w eksploatacji.

Oryginalne, fabryczne śruby imbusowe!

I jeszcze taki widok.

andryś - Pią 02 Sie, 2019

Ale szczęście!!! Piękny stan, nie mogę się doczekać jak ja usłyszę:) :thumbup:
nickeledon - Pią 02 Sie, 2019

andryś napisał/a:
nie mogę się doczekać

Ach ta młodzież kąpana, w wodzie gorącej.
Dziś nastąpiło ostateczne mycie i dokładne czyszczenie elementów nadwozia. Teraz będzie etap renowacji i konserwacji.




andryś - Sob 03 Sie, 2019

nickeledon napisał/a:
Ach ta młodzież kąpana, w wodzie gorącej.


Wypraszam sobie, zaraz 40 na karku :P

nickeledon - Czw 08 Sie, 2019

Po wyszorowaniu wszystkich elementów lakierowanych przystąpiłem do ich renowacji. W pierwszej kolejności przy pomocy papierów wodnych 2000 i 2500 usunąłem różne purchle, luźną rdzę i nietrzymający lakier.


Częściom bezczelnie przemalowanym przywróciłem oryginalny kolor.



Z przedniego błotnika usunąłem przylutowany mosiądzem kawał pręta.

Tak przygotowane części pokryłem za pomocą aerografu inhibitorem korozji R Stop. Zaletę ma taką, że wiąże rdzę a jest przy tym bezbarwny i po nałożeniu robi wrażenie jakby wszystko było pokryte lakierem bezbarwnym. Gdy się utwardzi wszystko zostanie jeszcze wypolerowane i zabezpieczone twardym woskiem.


To już element po końcowej obróbce.

A tu reszta czeka na dopieszczenie.

Fajny będzie rdzewiak, choć nie aż tak parchaty jak Nes Artura ze Starogardu, swoją drogą jak to się gusta z wiekiem zmieniają :mrgreen:

nickeledon - Pią 09 Sie, 2019

Kontynuując me wiekopomne dzieło zająłem się dziś korkiem wlewu paliwa, bo ktoś go ohydnie potraktował.


Niby nic, ot zakrętka twist off, a jak skomplikowana w swej prostocie.

Za kopyto posłużył stary tłok od Iża.

Profil wyszedł idealny.

Zbiornik paliwa po rekonwalescencji.

Zbiornika nie potraktowałem środkiem na rdzę, tylko wypolerowałem i nawoskowałem. Z natury rzeczy baki w dwusuwach same się konserwują.



Teraz nastąpi dłuższa przerwa, ponieważ wybieram się na urlop :chillout:

nickeledon - Pon 26 Sie, 2019

No dobra dość leniuchowania, bo jeszcze niektórzy skorzy pomyśleć, że mam nielimitowane minuty urlopowe.
Tym bardziej trzeba się wziąć do roboty gdyż wróciły śrubki i druty z cynkowni.

Na pierwszy ogień poszło tylne koło, przekleństwo jeżeli trzeba wszystkie szprychy na raz zaplatać.

Trzy godziny roboty, bo jeszcze po drodze zamieniłem szprychy miejscami :X

Ale udało się.

Przednie to mógłbym robić z zamkniętymi oczami i bez liczenia poskoku żłobkowego :)


Montaż elementów tocznych konusowych.


I przód zamknięty.

Obawiałem się, że nowe pokrycia galwaniczne będą się mocno "gryźć" ze starą materią, ale jakoś się dogadują. Zobaczymy jak będzie z chromami.

Dla formalności, tylne koło.



Tylne koło jest wyposażone w oś przetykową.

I na koniec dzisiejszego dnia, pozycja boczna bezpieczna.

W tym motocyklu występują elementy złączne dwóch producentów: Kamax oraz Ribe. Śruby są we wszystkich możliwych konfiguracjach: cynkowane, chromowane, oksydowane i malowane. Co se żałować, w końcu to Victoria!

nickeledon - Wto 27 Sie, 2019

Zaś dnia dzisiejszego wróciły części z galwanizerni. :chillout:

nickeledon - Sro 28 Sie, 2019

Cóż dziś trzeba było trochę nabroić.

Ta Victoria to taka szara myszka.

I tyle zostało z chromów za które trzeba było wyłożyć ciężką kasę :ehh:

Ale za to zgodnie z oryginałem :)

andryś - Czw 29 Sie, 2019

Wracam z urlopu i tu takie cukieraski :rotfl: do oglądania. Nie mogę się doczekać jak złożysz w całość i odpalisz. Piękny motocykl się szykuje :thumbup:
nickeledon - Czw 29 Sie, 2019

andryś napisał/a:
Nie mogę się doczekać jak złożysz w całość

I dlatego skoro świt, o brzasku gdy tylko na mój warsztat padają pierwsze nieśmiałe promyki słońca zabieram się do pracy ;D

Równiutko poukładałem w kółeczko kuleczki.

Jedno i drugie ma się rozumieć.

I zmontowałem przednie zawieszenie typu upside-down, czyli po naszemu do góry nogami.

Kierownik też trafił na swoje miejsce, nie lubię jak mi się części walają pod nogami.

A przy okazji i tylny błotnik z bagażnikiem też został zamontowany.


Jutro piąteczek i coś mi po głowie chodzi zimne piwo w Olsztynie...

Darek - Czw 29 Sie, 2019

Jaka piękna "antylopa" w tle! Mój stryjek miał taką, ale w czasach, gdy akumulatory były dobrem wielce rzadkim, strasznie narzekał na bateryjny zapłon.
nickeledon - Sro 04 Wrz, 2019

Dziś relacja z reanimowania centralki. Prawie dwa dni roboty :/
Żaden inny podzespół motocykla nie wykazuje takiego zużycia jak ta podstawka.

Chyba Victoria robiła za fotel bujany :O

Tydzień podchodziłem jak pies do Iża, aby zabrać się za tę niewdzięczną robotę. Wycinanie, szlifowanie, drumlowanie...


Aby doprowadzić podstawkę do jako takiego wyglądu.


Po usunięciu zmian nowotworowych wzmocniłem miejsce pęknięcia i podprostowałem nóżki.
Na koniec dnia wszystko wyglądało już w miarę przyzwoicie.


Upierdliwa robota.

nickeledon - Pon 09 Wrz, 2019

Na ostatnim bajzlu obłowiłem się w gumki, co pozwoliło mi popchnąć prace do przodu.

I z boku z błotnikiem.


Świeżutkie oponki i dęteczki, zarówno na tył.

Jak i na przód.


I już mam hulajnogę.


nickeledon - Sro 18 Wrz, 2019

Przyszedł czas, aby zabrać się za motor.
Skrzynia biegów Hurth, to już kolejny motocykl w którym spotykam się z tym producentem.


Sprzęgło również tego samego kooperanta.

Łożyska wału rolkowe, bez bieżni wewnętrznych toczą się po czopach głównych.

Po umyciu nówka.


Kompletne łożysko.

Łożyska tego typu montuje się etapami. Najpierw bieżnię zewnętrzną z jednym zabezpieczeniem.

Następnie wkładamy jedną z przekładek i rolki. Jest to łożysko pełnorolkowe.

I na koniec dokładamy drugą przekładkę oraz zabezpieczenie.

W trakcie przygotowań, kurier dowiózł wał po regeneracji. Regeneracja była potrzebna z powodu korozji która zniszczyła łożysko główne korbowodowe. Przy okazji nowy sworzeń tłokowy i oczywiście tulejka główki korbowodu.

Jestem zszokowany pasowaniami (na setki)i jakością obróbki. Montaż połówek karterów tylko na uszczelniacz.

Silnik zamknięty.



Ustawienie wybieraka skrzyni biegów dziecinnie proste.

I kolejne elementy układanki.


Nakrętkę sprężyny sprzęgła dokręca się do oporu, tu nie trzeba nic regulować.

I lewa strona już zamknięta.


Natomiast prawa strona to jest małe nieporozumienie.

Aby zamontować prądnicę należ najpierw przykręcić prawą pokrywę i tym sposobem skutecznie sobie utrudniamy dostęp do zębatki zdawczej, a co za tym idzie założenie łańcucha napędowego będzie wymagało gimnastyki.

Prądnica, praktycznie nowa.


Po oczyszczeniu ujawniła swoje pochodzenie i parametry techniczne.

I na koniec dnia udało się jeszcze założyć tłok.

motolis - Czw 19 Wrz, 2019

Mogłeś łańcuch założyć (choć kawałek starego) ,zanim przykręciłeś pokrywę. Obeszłoby się bez gimnastyki .
nickeledon - Czw 19 Wrz, 2019

Dziś podczas zakładania cylindra mój wszechświat uległ rozszerzeniu. Jak zwykle przed montażem sprawdziłem luz na zamkach pierścieni, i ...

Nie mogłem w to uwierzyć, wszystkie inne elementy jak nowe a tu taka niespodzianka. Zacząłem więc podejrzewać podstęp ze strony niemieckich inżynierów. I się nie pomyliłem, po bliższych oględzinach tłoka okazało się, że kołki w tłoku są takiej wielkości, że żadne zamknięcie na zamku pierścienia nie przejdzie. Czyli ten typ tak ma :chillout:

Kanały dolotowe i kanał płuczny w jednym.

Skoro motor już gotowy, to z bicykla można zrobić motocykl :)

motolis napisał/a:
Obeszłoby się bez gimnastyki .

Nie no jak, tak bez wyginania ciała?

I kolejne elementy trafiają na swoje miejsce.

I zakończenie dnia.


motolis - Czw 19 Wrz, 2019

E tam... Mogłeś spiłować zamki, byłoby jak wszędzie. Ja tam wolę Iże i Wueski - Gloria Victis! A Victoria niech sobie myśli, ze jest zwycięska. ;)
nickeledon - Pią 20 Wrz, 2019

motolis napisał/a:
Ja tam wolę Wueski

E tam, emocje przez ciebie przemawiają. Liczą się suche fakty. :)

[ Dodano: Pią 20 Wrz, 2019 ]
Podły Jaszczur bawi na MRU, więc przez chwilę będzie spokój, można kontynuować.
Wziąłem się za czyszczenie gaźnika i kolejne zmartwienie, spod obejmy zaciskowej wypadły dwa kawałki :(
Będzie kłopot, Bingi nie rosną na drzewach jak śliwki.

Pływak też wygląda nieciekawie, to efekt "pompowania" <_<

Zająłem się też elektryką, odświeżyłem między innymi opaski mocujące instalację.

Oczyszczone i przygotowane do cynkowania.


I po cynkowaniu :letssin:

Stacyjka wypucowana i ponownie złożona.


Ustawiłem zapłon. 4,5 -5,0 mm przed GMP, tylko z którego miejsca na tłoku brać namiar :mrgreen:

Silnik zamknięty.

Można się wziąć za rozkładanie instalacji elektrycznej.

Przewody "biegną" luzem, bez koszulek.

A przewód kupiony na ostatniej Łodzi za jakieś chore pieniądze.

I zwieńczenie dnia.



nickeledon - Wto 24 Wrz, 2019

Tokarz wykonał zleconą pracę w/g rysunków, więc można było przystąpić do reanimacji carburatora.

Po usunięciu resztek króćca z gaźnika, trzeba było spasować protezę z korpusem.

Pasowanie przebiegło pomyślnie, nic nie uwiera. Nowy króciec osadzony jest na lekki wcisk + klej.

Dla mojej spokojności dodałem jeszcze kołek ustalający.

Skoro dolot gotowy, zająłem się wylotem. Uszczelnienie tłumików poprzez sznur w zagłębieniu kolanek wydechowych. Żadnych opasek, prosto czysto i skutecznie.

Dolot i wylot na miejscu.


A skoro jest zasilanie to...

Poszedłem po bandzie i zostawiłem nawet starą świecę Beru. :chillout:

nickeledon - Pią 04 Paź, 2019

Cóż, pozostało tylko podsumować.
Dla przypomnienia tak wyglądał obiekt troski.

Teraz czeka tylko na uznanie w oczach konserwatora :)





motolis - Pią 04 Paź, 2019

Pięknie! Ale czy centralki nie odchylają się za bardzo? Motocykl dotyka kolami do podłoża a po chwili użytkowania zacznie się przewracać.

Tak tylko pytam. :)

nickeledon - Sob 05 Paź, 2019

motolis napisał/a:
Pięknie!

Że się coś gadzinie spodobało poza Wueskami.
motolis napisał/a:
po chwili użytkowania zacznie się przewracać.

Żeby nie było za słodko, ale też to zauważyłem i chyba wymienię opony na 3.00 i będzie po kłopocie :chillout:

motolis - Sob 05 Paź, 2019

nickeledon napisał/a:
Że się coś gadzinie spodobało poza Wueskami

Wiele motocykli mi się podoba ale tu chwalę Twoje wypociny...

nickeledon napisał/a:
wymienię opony na 3.00 i będzie po kłopocie

Domyślam się, że żartujesz. Nie wierzę, że jakość spada. ;)
Popraw to a Twoje problemy z mojej strony znikną. ;)

nickeledon - Sob 05 Paź, 2019

motolis napisał/a:
Wiele motocykli mi się podoba

Wiem przecież, szczególnie angielskie, ale boisz się przyznać na forum. :chillout:

motolis napisał/a:
Popraw

Ten typ tak ma. :middlef:

Darek - Sob 05 Paź, 2019

Efekt, jak zwykle u kolegi, robi wrażenie. Pozazdrościć tylko ilości czasu, który możesz poświęcać na mechanikowanie.
nickeledon - Sob 05 Paź, 2019

Darek napisał/a:
Efekt, jak zwykle u kolegi, robi wrażenie.

Takie słowa z ust belfra to po dwakroć smakują :)

kajot858 - Nie 06 Paź, 2019

:thumbup: jak zwykle odwaliłeś kawał dobrej roboty :thumbup:
Victoria jest super.. a detale jak np końcówka błotnika dodają mu uroku.
Jeśli jeszcze nie wysyłałeś zdjęć Tomkowi to tego nie rób bo się chłop załamie jaki fajny motocykl sprzedał.. ;)
Marek :pada: :pada: :pada: :pada:

nickeledon - Wto 08 Wrz, 2020

Jako, że nie lubię niedomówień, niedokończonych prac i czczych obietnic, i skoro powiedziało się A to trzeba dojść i do V2. Przyszła zatem kolej na młodszą siostrzyczkę KR 25, na Victorię KR 26, a niestety nieraz co młodsze wcale nie znaczy, że zdrowsze :(



Niestety na chwilę obecną nie reprezentuje sobą wiele więcej niż sterta złomu w drugim planie.

I nawet szorowanie nie wniosło zbyt wiele.


tomboj - Wto 08 Wrz, 2020

Marek zabiera się za remont kolejnego motocykla, to znaczy, że powoli kończy się sezon. Panowie będzie kolejna fajna relacja. :thumbup:
nickeledon - Sro 09 Wrz, 2020

tomboj napisał/a:
to znaczy, że powoli kończy się sezon.

Jeżeli przez ostanie dwa weekendy udało się nakręcić niecały tysiąc, to coś jest na rzeczy :(

Dziś dzień sądu, dzień prawdy.
Po przeprowadzeniu obdukcji wnoszę, iż pacjent ostanie swoje chwile spędził jakby jutra miało nie być, manetka życia była odkręcona ma maksa.
Zbiornik ma jakieś dziwne prześwity :O

Wątroba przeżarta na wskroś.

Wydechy robiły za slidery.


I serducho też nie wytrzymało tempa życia.


Także stwardniały na beton i przegniły poddupnik to przy tym wszystkim małe miki.

Jutro też jest dzień, może będzie lepiej... :chillout:

Spiker - Czw 10 Wrz, 2020

nickeledon napisał/a:
jakby jutra miało nie być, manetka życia była odkręcona ma maksa. [...] nie wytrzymało tempa życia.

Cóż za frazeologia i metaforyka :mrgreen:

nickeledon - Pią 11 Wrz, 2020

Spiker napisał/a:
Cóż za frazeologia i metaforyka

Trzeba w jakiś sposób przyciągnąć uwagę obserwatorów, lajki same z nieba nie spadają i nie rosną w polu z kapustą :chillout:

[ Dodano: Pią 11 Wrz, 2020 ]
Zdjąłem z Victorii miarę i porobiłem dokumentację fotograficzną, ponieważ szparowanie jest dość nietuzinkowe.



Tak właśni wyglądają prawdziwe szparunki malowane z "ręki", a nie wypolerowane naklejki.

Zrzuciłem wszystko na kupkę, ja na kajaki, a graty do piaskowania :chillout:

andryś - Pią 11 Wrz, 2020

Chciało by się rzec nareszcie :P Czas tez ifę rozbierać i porobić wreszcie co trzeba. No i wpadać na forum w przerwie na kawę :P ;D
nickeledon - Pon 14 Wrz, 2020

Zdrowe blachy w piaskowaniu, więc trzeba się zmierzyć z umarlakiem.
Niby niewinnie to wygląda.

Ale wymaga trepanacji połowy górnej części zbiornika.

Grubość blachy trochę większa niż lakieru.


W ruch poszła najróżniejsza chemia.

I po kilku godzinach, ku mojemu niedowierzaniu ukazał się zdrowy materiał.

Pacjent miał bebechy cynowane!


nickeledon - Wto 15 Wrz, 2020

Skoro udało mi się zrobić dziurę, to wypadałoby ją również załatać.
Znalazłem w złomie kawał wysokotłocznej blachy, w fabryce pod Słupskiem rąbią z niej błotniki do malucha :mrgreen:

Szablon, flamaster.

I surówka gotowa.

Kilka godzin klepania na imadle, do tej pory w uszach mi dzwoni.

Przetłoczenie pod wlew robione na gorąco.

Wlew udało się odzyskać co znacznie ułatwiło robotę.


I proteza gotowa.

Ostanie przymiarki i docinki.

Pod chrom to się nie nada, ale pod lakier wystarczy.

I na koniec sprawdzanie szczelności i ostatnie poprawki.

Darek - Wto 15 Wrz, 2020

Szacunek! :piwo: :pada:
tomboj - Wto 15 Wrz, 2020

:thumbup: Super. Jak ja lubię takie relacje.
kajot858 - Wto 15 Wrz, 2020

Marek jak wspominałeś o problemach i pokazałeś dziurę w zbiorniku to myślałem że będziesz szukać innego a tu proszę 2 popołudnia i problem załatwiony :lmao: :thumbup:
jak działasz w takim tempie to faktycznie wyszukiwanie na ebayu zajęłoby więcej czasu :lmao:
PS. bardzo się cieszę że mój ulubiony serial wrócił na forum i codziennie nowe odcinki ;)

nickeledon - Sro 16 Wrz, 2020

Dzięki za słowa otuchy, bo nawet sam siebie nie podejrzewałem o takie talenty :D
fred8012 - Sro 16 Wrz, 2020

nickeledon napisał/a:
Dzięki za słowa otuchy, bo nawet sam siebie nie podejrzewałem o takie talenty :D
Możliwości ludzkie nie znają granic.
No Marek, robisz wrażenie :thumbup:

Spiker - Sro 16 Wrz, 2020

Wyszło (z zewnątrz) nieźle. Musisz pomyśleć o kole angielskim na przyszłość, wówczas wyrównasz ślady po młotku i pod chrom się nawet nada. Do klepania dobre są też skórzane poduszki z piaskiem w środku. :chillout:
nickeledon - Sro 16 Wrz, 2020

Spiker napisał/a:
Musisz pomyśleć o kole angielskim

Przecież mam :)

kajot858 napisał/a:
jak ... pokazałeś dziurę w zbiorniku to myślałem że będziesz szukać innego

Ha! Ja o tej dziurze to wiedziałem już dawnooo, i już dawno temu zaczęły się poszukiwania, niestety na E, Klaine itp. było nic, jedynie raz pojawił się zbiornik do KR 26 na austriackim Willhaben, ale niestety do modelu rocznikowo młodszego a co za tym idzie w odmiennym kształcie. Wolałbym wydać nawet 200 e, niż się z tym użerać (wbrew pozorom nie wystarczyły dwa popołudnia), lecz nie było rady.

fred8012 napisał/a:
Możliwości ludzkie nie znają granic.

Jest takie powiedzenie, że starego psa ciężko nauczyć nowych sztuczek.
fred8012 napisał/a:
robisz wrażenie

Tylko zastanawiam się co następnym razem bym musiał zrobić dla wrażenia? Renowacja toples? :grin:

kajot858 - Czw 17 Wrz, 2020

Cytat:
Jest takie powiedzenie, że starego psa ciężko nauczyć nowych sztuczek.

Marek jest jeszcze jedno powiedzenie że jak czzegoś nie da się zrobić w jakichś warunkach to trzeba o to poprosić kogoś kto o tym nie wie i to zrobi ;)
Jednym słowem nie możliwe jest możliwe.

nickeledon - Czw 17 Wrz, 2020

Dobra, dosyć tego moralizatorstwa.
Idąc za ciosem wziąłem się za prostowanie tłumików. Wszak wiadomo, że w sportowym motocyklu najbardziej cierpi układ wydechowy, szczególnie lewa strona bo lewe zakręty są najbardziej zdradliwe :X

Przekrój rury został drastycznie zmniejszony.

Tłumiki są "półrozbieralne", to znaczy można ściągnąć tylną końcówkę i środkową rurę, natomiast wkład jest zgrzany do czołowego stożka.


Wgnioty od opaski mocującej. Środkowe rury mają wewnątrz przegrody przez które było nieco kłopotu w prostowaniu, ale jakoś poszło.


Zostaje poskładać wszystko do kupy.

andryś - Wczoraj 9:20

Marek to co ty tu odwalasz to dla mnie istna magia :S świetna robota :thumbup: Wielka przyjemność podziwiać taki remont.
kylo - Wczoraj 16:23

Nie słodzić tyle, bo się Majster rozleniwi !
A świetnie się czyta i ogląda :thumbup:

kajot858 - Dzisiaj 9:42

Cytat:
Nie słodzić tyle, bo się Majster rozleniwi

i nie mówić że się nie da zrobić bo Marek się zorientuje i porzuci temat jako niewykonalny.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group