Piątek. Wzdłuż Solinki, przez Cisną do Przełęczy nad Roztokami. Kilometr przed celem zostaliśmy brutalnie zatrzymani przez zakaz wjazdu. Chwilę korciło nas by olać i pojechać, ale poszliśmy z buta. I słusznie bo po drodze wypatrzyliśmy na drzewach dwie kamery.
Skąd przegonił nas patrol Policji. Podobno staliśmy na zakazie. Uwierzyliśmy na słowo.
Ruszyliśmy do żubrów w Mucze, gdzie wbiliśmy się szutrami w totalne pustkowie.
Bieszczady, sobota. W planie rejony Arłamowa, Birczy. Lecimy na północ by zahaczyć o tamę w Solinie. Po drodze wzbudza w nas niepokój niski stan wody w zatoce zalewu solińskiego. A konkretnie to brak wody.
Przy ramię jest lepiej, ale nie powala.
Sama tama trzyma się mocno.
Wojskowa, Ropienia, Zawadka, Trzcianie, itp. latamy czasami wpadając w "ślepe uliczki". Ostatecznie trafiamy do Krasiczyna. Zamek. Tak jak robi wrażenie na zdjęciach, w realu też nie rozczarowuje wyglądem...
... tak oferowane do zwiedzania wnętrza, może oprócz kaplicy, nie warte wydanych 40 zł.
Nie rozczarowała za to zamkowa restauracja, smakowo i cenowo. Zrobiło się "ciężkie" popołudnie, 100 km przed nami i sporą część powrotnej drogi jechaliśmy po omacku.
W niedzielę zerwaliśmy się wcześniej i już o 8-mej jechaliśmy na Komańczę. Tam się rozjechaluśmy. Towarzysze z dni poprzednich ruszyli do domów, ja zostałem ze srogimi planami na ten dzień.
Cdn
[ Dodano: Wto 13 Paź, 2026 ]
Realizację planu zacząłem w Komańczy od dokończenia przejażdzki szutrem, którą zacząłem kilka lat temu. Szło dobrze do momentu "zderzenia" z zakazem wjazdu w drogę leśną. Ale było warto.
Po powrocie na Wielką Pętlę zmieniłem plan. Miało być daleko, a zmieniłem na szeroko. Postanowiłem wjeżdzać w boczne drogi niezależnie od nawierzchni. Brzmi to ambitnie, ale większość zjazdów kończyła się na wyciągnięciu ręki bo zaraz pokazywał się zakaz wjazdu. W lepszych przypadkach, po kilkudziesięciu metrach z krzaków wyłaniał się........zakaz. Ale kilka eksploracji zakończyło się sukcesem.
Ten podjazd z granitowego rumoru......
zaprowadził mnie do cerkwiska w Starym Siole - resztka fundamentów.
Cdn
Ostatnio zmieniony przez Jancur Sro 14 Paź, 2026, w całości zmieniany 2 razy
Cd. Oto gdzie jeszcze udało mi się wjechać dzięki kilku sprzyjającym okolicznościom, suszy, zakazowiktóry odpadł od słupka, oponom K67, przypadkowi, Iżowi i motocyklowej potrzebie rozjeżdzenia wszystkiego co nawinie się pod koła.
Wspaniała wyprawa i iż. Co do zamku w Krasiczynie i pustek w salach - to ruskie wojsko przez dwa tygodnie wynosiło całe wyposażenie z zamku i wszystko spaliło.... Podobno tylko jedno pomieszczenie nie zostało splądrowane bo ktoś wcześniej zamurował do niego drzwi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach