IZHMOTO.PL - Forum użytkowników i sympatyków motocykli IŻ
IZHMOTO.PL Strona Główna
Pomoc Statystyki Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Galeria Rejestracja Profil Sprawdź Wiadomości Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
W Bieszczady
Autor Wiadomość
Ozzy


Motocykl: DKW
Posty: 629
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 29 Paź, 2010   

Jak się chce to się jeździ, i niekoniecznie w koło komina bo się będzie znać wszystko na pamięci i obrzydnie nawet i samo jeżdżenie motorem. Ja lubię czasem wyskoczyć sobie do jakiegoś znajomego w Lublinie czy w Krakowie, a jak już siądę, to z motocykla schodzę na miejscu lub na przerwę przy tankowaniu. Często jak mnie ludzie zagadują widząc mój motor czy dużo jeżdżę po zlotach, a na to ja odpowiadam z wielką przyjemnością że: NIE :mrgreen:
Wolę jeździć i coś sobaczyć niż chlać i słuchać opowiastek pseudo motocyklistów o przejechanych tysiącach kilometrów i jak wspaniały jest ich klub i jak to zajebiście wypasiony mają club house. W rzeczywistości nigdy tacy motocykliści nic nie zobaczą ciekawego a w sezonie to najwyżej 2 tys km zrobią.
Tak więc Panowie trzeba korzystać ile się da i jeździć gdzie się da.Gaca dał tego idealny przykład że można, a Bieszczady to zdradliwe góry, niby nie wysokie ale niebezpieczne.
_________________
DKW NZ 350-1 1944 ИЖ-49K 1957
 
 
 
agrupa


Motocykl: Iż-49
Posty: 1114
Skąd: Warszawa/Ząbki
Wysłany: Pią 29 Paź, 2010   

Heheh, trudno się z Tobą Bartku nie zgodzić aczkolwiek pogadamy o tym za jakiś czas :)
Idę se kopnę iż-a bo mi na ambicje wjechaliście :P
_________________
Pozdr, Marcin
IŻ 49 1955r, IMZ M-72M 1956r, WSK 125 gil 1980r
 
 
 
spoon


Motocykl: Iż-49
Posty: 96
Skąd: Racibórz
Wysłany: Pią 29 Paź, 2010   

Dokładnie, w życiu rodzinnym wiadomo co zawsze wybierzemy. Zdarzają się chwile że uda się wyskoczyć na chwilę, ale w moim przypadku muszę często jeździć z sześcioletnim pasażerem.Bo jeżeli nie to słyszę, że nie lubi już motorów a tata to mnie już nie kocha tylko ten swój motor. Po takich słowach kolana miękną i jeździ się dosłownie pod domem z max. prędkością 40 km/h. Więc puentując wydaje mi się, że na pasję możemy poświęcić tyle czasu na ile pozwoli nam sytuacja, a nie że niektórym z nas nie chce się zrobić kilkaset kilometrów tygodniowo. Ja w tym pierwszym krótkim sezonie nakręciłem ok. 500 km w większości przypadków w wykradzionym rodzinie czasie. Też kiedyś byłem kawalerem ;) pzdr.
_________________
Nic się nie zdarza, jeśli nie jest wpierw marzeniem.
 
 
 
Michał


Motocykl: Iż-56
Posty: 2455
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: Pią 29 Paź, 2010   

spoon napisał/a:
Dokładnie, w życiu rodzinnym wiadomo co zawsze wybierzemy. Zdarzają się chwile że uda się wyskoczyć na chwilę, ale w moim przypadku muszę często jeździć z sześcioletnim pasażerem.Bo jeżeli nie to słyszę, że nie lubi już motorów a tata to mnie już nie kocha tylko ten swój motor. Po takich słowach kolana miękną i jeździ się dosłownie pod domem z max. prędkością 40 km/h. Więc puentując wydaje mi się, że na pasję możemy poświęcić tyle czasu na ile pozwoli nam sytuacja, a nie że niektórym z nas nie chce się zrobić kilkaset kilometrów tygodniowo. Ja w tym pierwszym krótkim sezonie nakręciłem ok. 500 km w większości przypadków w wykradzionym rodzinie czasie. Też kiedyś byłem kawalerem ;) pzdr.

Ja mam na to taki sposób - wstaję o piątej albo czwartej rano, o szóstej jestem już daleko w trasie a zanim młody skończy śniadanie i obejrzy bajkę wracam przejeżdżając ze 200 km :)
 
 
FK


Motocykl: Iż-49
Posty: 497
Skąd: Warszawa/ łomianki
Wysłany: Pią 29 Paź, 2010   

To ja mam ciężej młoda 14 lat mlody 8 i trzeba ich dowieść do szkoly rano --czy lato, czy słota :razz: :mrgreen:
_________________
Iż-49 żółte tablice, Iż-49 w słoikach już na żółtych,Simson sr2 1958(paragon zakupu) Tata
 
 
Ozzy


Motocykl: DKW
Posty: 629
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 30 Paź, 2010   

No to chłopaki korzystać z kawalerki ile się da :mrgreen:
Potem będzie: żona, dzieci, dom a motor na dalekim końcu
_________________
DKW NZ 350-1 1944 ИЖ-49K 1957
 
 
 
spoon


Motocykl: Iż-49
Posty: 96
Skąd: Racibórz
Wysłany: Sob 30 Paź, 2010   

A propos śniadań to staram się jadać razem z rodzinką. Najprawdopodobniej w przyszłym sezonie wypróbuję sobie troszkę inny schemat , który pozwoli pokręcić troszkę więcej kilometrów. Natomiast o takiej prawdziwej przygodzie jaką mieli nasi koledzy to na chwilę obecną to mogę zapomnieć :zly: pzdr
_________________
Nic się nie zdarza, jeśli nie jest wpierw marzeniem.
 
 
 
Dominik


Motocykl: Iż-49
Posty: 227
Skąd: Zębice
Wysłany: Sob 30 Paź, 2010   

Kawalerem nie jestem, żona chętnie by na taki wypad się wybrała, czas i chęci są ale niestety na razie zaliczam się do tych co mają kupę części w garażu a nie jeżdżący motocykl. Ale jak go zrobię to nie odmówię sobie długich wycieczek krajoznawczych. Może od razu nie rzucę się na trasę 500km jednym ciągiem, ale na pewno zacznę od objechania Dolnego Śląska. Trzeba będzie zapoznać się z motocyklem, poznać jego słabe punkty a później kto wie :) Na razie to marzenia, już realizowane, pomału ale do przodu. Dzięki wszystkim za pomoc w ich spełnianiu, bo każda pomoc to bardzo dużo dla kogoś, kto wielu rzeczy o Iżu nie wie :)
_________________
Iż 49, Junak przejściówka i M10 w częściach, Italjet Dragster, Honda Rebel (kradziona żonie)
 
 
 
Michał


Motocykl: Iż-56
Posty: 2455
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: Sob 30 Paź, 2010   

No ale masz jeszcze dwa Junaki - nie tylko Iżem można jeździć.
 
 
Dominik


Motocykl: Iż-49
Posty: 227
Skąd: Zębice
Wysłany: Sob 30 Paź, 2010   

Zmieniłem opis na aktualny :) a Dragster to skuter więc ciężko by było taką trasę pokonać :)
_________________
Iż 49, Junak przejściówka i M10 w częściach, Italjet Dragster, Honda Rebel (kradziona żonie)
 
 
 
FK


Motocykl: Iż-49
Posty: 497
Skąd: Warszawa/ łomianki
Wysłany: Nie 31 Paź, 2010   

Odbiegamy od tematu tymi rodzinami.
Ale moja córka , od czasu do czasu lubi jednak usiąść wyżej od ojca i polecieć 70 km/h po oklicach łomianek , a syn jednak piłka nożna , A iŻ może póżniej
Żona lubi pojażdzić na iżu jako :pasandzer: , ale ma mało czasu---obiady, ogródek itp, jak to kobieta ---więc dziewczyny i chłopaki korzystajcie dopuki czas , no chyba , że się dobierzecie w jednym kierunku---------znam takie małżeństwo :hyhy:
_________________
Iż-49 żółte tablice, Iż-49 w słoikach już na żółtych,Simson sr2 1958(paragon zakupu) Tata
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów W Bieszczady
Magiczna podróż Iżusiem
sztyga20 W trasie 9 Wto 03 Wrz, 2013
Ozzy
Brak nowych postów Na WSK 125 w Bieszczady
Sprawdzian cierpliwości
motolis W trasie 14 Wto 17 Mar, 2015
jacumba


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna