IZHMOTO.PL - Forum użytkowników i sympatyków motocykli IŻ
IZHMOTO.PL Strona Główna
Pomoc Statystyki Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Galeria Rejestracja Profil Sprawdź Wiadomości Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Puch 250 SG
Autor Wiadomość
jarcco
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 1300
Skąd: Lublewo Gdańskie
Wysłany: Pon 06 Lut, 2017   

nickeledon napisał/a:
Już kiedyś z Arturem dyskutowaliśmy na temat współczesnych paliw, i oktany owszem wyższe, ale kiedyś paliwo spalało się szybciej.


Na pewno?

Spalanie stukowe (spalanie detonacyjne) – zjawisko nieprawidłowego, nierównomiernego, wybuchowego spalania paliw w silnikach tłokowych o zapłonie iskrowym.

Podczas prawidłowego procesu spalania ciśnienie nad tłokiem pod koniec suwu sprężania ma wartość około 10 kG/cm². Mieszanka paliwowo-powietrzna przed samym końcem suwu sprężania (kąt wyprzedzenia zapłonu) zapala się od iskry świecy i płomień rozprzestrzenia się przez całą komorę spalania ze stałą prędkością około 30–60 m/s. Powstaje duża ilość gazów spalinowych, co powoduje wzrost ciśnienia w komorze do ponad 60 kG/cm², wywołując odpowiedni ruch tłoka. Pojedynczy akt spalania mieszanki trwa około 0,001 s.

Podczas spalania stukowego w momencie zapłonu iskra zapala mieszankę w okolicy świecy, co powoduje jednocześnie sprężenie pozostałego ładunku w komorze spalania. Wzrost ciśnienia oraz podwyższona temperatura wywołuje samozapłon i gwałtowne spalenie się mieszanki w przeciwległym końcu komory. Proces ma charakter detonacyjnej reakcji łańcuchowej i spalanie następuje nieprawidłowo, z wielokrotnie większą prędkością przekraczającą 1000 m/s. Wywołuje to charakterystyczny stuk.


Pośród przyczyn spalania stukowego wyróżnić można:

zbyt wysoki stopień sprężania,
za wczesny zapłon,
za małą liczbę oktanową paliwa,
przegrzanie silnika,
za małe zawirowanie mieszanki w komorze spalania,
duże napełnianie cylindra[1].


nickeledon napisał/a:
Współczesne silniki pomimo wysokooktanowego paliwa wcale nie są odporne na stuk, tylko że w ich przypadku procesem spalania zawiaduje komputer który dostosowuje skład mieszanki i kąt wyprzedzenia zapłonu do warunków aktualnie panujących w silniku. Często stosowane są tzw. czujniku stuku, montowane na bloku silnika.


Pewnie że nie są odporne,a na pewno praca w takim stanie rzeczy im nie służy.
Owszem procesem spalania zawiaduje komputer... tylko co on zmienia? Dlaczego komputer pozwala na zatankowanie paliwa o niższej liczbie oktanowej na stepach dalekiej Mongolii? Płynnie ustawia kilka parametrów, np.punkt zapłonu i takie inne?

Myślę że nie ujmując nikomu, robi to lepiej niż najlepiej doświadczony kierownik z wkrętakiem w ręku. Chyba nawet najlepiej ustawiony Iż może mieć problem z perfekcyjnym napełnieniem cylindra, czy odpowiednim zawirowaniem mieszanki w komorze spalania.

A nie jest tak że ze stukaniem, lub dźwiękiem tak interpretowanym, że dobywa się z silników ustawionych przez swych kierowników w górnych parametrach dla ich osiągów?

Może jest tak że nie wystarczy podnieść stopień sprężania i przestawić zapłon? Może do tego potrzebne jest również zaprojektowanie odpowiedniego sposobu na wybełtanie mieszanki w gaziorze i zbudowanie odpowiedniego kanału dolotowego z komorą spalania uszytą na miarę?

Ja też upieram się, że dzisiejsze paliwo rzeczywiście spala się wolniej. Bo wybuchowo spalały się paliwa niskooktanowe :]
_________________
jarcco
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2758
Skąd: Słupsk
Wysłany: Pon 06 Lut, 2017   

jarcco napisał/a:
A nie jest tak że ze stukaniem, lub dźwiękiem tak interpretowanym, że dobywa się z silników ustawionych przez swych kierowników w górnych parametrach dla ich osiągów?


To do Artura, ja staram się stechiometrycznie mieć wszystko, znaczy książkowo :)

jarcco napisał/a:
Płynnie ustawia kilka parametrów, np.punkt zapłonu i takie inne


Dlatego odbędą się testy Soveka z trzema mapami zapłonu ! :mrgreen:

jarcco napisał/a:
Może jest tak że nie wystarczy podnieść stopień sprężania i przestawić zapłon?


Zgadzam się w całej rozciągłości, dlatego będę testował Soveka :)

A poważniej mówiąc to silnik dwusuwowy jest dużo odporniejszy na spalanie stukowe od Junaka.
 
 
jarcco
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 1300
Skąd: Lublewo Gdańskie
Wysłany: Pon 06 Lut, 2017   

nickeledon napisał/a:
staram się stechiometrycznie mieć wszystko, znaczy książkowo

To powinno załatwić problem spalania stukowego w każdym silniku, nawet na dzisiejszym ujowym paliwie ;)
_________________
jarcco
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2758
Skąd: Słupsk
Wysłany: Wto 07 Lut, 2017   

jarcco napisał/a:
To powinno załatwić problem spalania stukowego w każdym silniku


No nie.





Mógłbyś zrobić jakiś wykład o:

jarcco napisał/a:
ujowym paliwie
 
 
Spiker


Motocykl: Planeta
Posty: 935
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Wto 07 Lut, 2017   

Czy już nie czas podzielić wątek?
_________________
Iż Planeta '63 oraz NSU 351 OSL '38, M-72 '60, Junak M10 '64, H-D FLHRC '09, ...
www.nsu-riders.pl
 
 
jarcco
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 1300
Skąd: Lublewo Gdańskie
Wysłany: Wto 07 Lut, 2017   

nickeledon napisał/a:
No nie.







Ja tam nic nowego nie widzę w zaznaczonych cytatach. Jedną kluczową informacją dla mnie, są słowa że aby uniknąć spalania stukowego należy wzbogacić mieszankę.

Zakładam że jeśli mamy motor wyregulowany i odbudowany zgodnie ze słowami:
nickeledon napisał/a:
staram się stechiometrycznie mieć wszystko, znaczy książkowo

To żadne wzbogacanie nie będzie potrzebne, bo inżynier projektując motor zadbał o to, aby spalanie odbywało się prawidłowo. Obliczył wsio ze składem mieszanki podając ustawienia gaźnika(jak w Twoim cytacie), zalecił odpowiednią LO do tankowania, tak samo jak rozmiar opon dla właściwych wskazań prędkościomierza.

Mieszanka w takim fabrycznym motorze, jest już obliczona odpowiednio "na bogato", bo ten endżinier czytał w szkole książki... dużo książek. Słyszał od kolegów endżinierów i panów profesorów, o takich np. tendencjach do stukania w cwajtaktach. Więc se zwyczajnie na liczydle policzył co trzeba, biorąc również za drogowskaz błędym na których uczyli się jego poprzednicy endżinierowe :)

Ja tam nic nie mam do zapłonów komputerowych w zabytku, jak również do testów karburatorów na nich.

Chodziło li tylko o słowa dot. paliw o tak doskonałych własnościach onegdaj:
nickeledon napisał/a:
Już kiedyś z Arturem dyskutowaliśmy na temat współczesnych paliw, i oktany owszem wyższe, ale kiedyś paliwo spalało się szybciej.


Jeśli mój Iż zacznie "stukać", to nie będę szukał przyczyn w baku, tylko raczej mojego błędu. Może chciałem "trochę poprawić", może chciałem "trochę zaoszczędzić", a może coś mi zwyczajnie odpękło i poleciało w krzaki :)

Słowa mojego znajomego po kupnie samochodu zza naszej zachodnie granicy:
Normalnie mówię Ci, pszczółka! Pięknie chodzi, wszystkie przeglądy w autoryzowanym serwisie przez całe 8 lat. Ma nawet oryginalne pióra wycieraczek w tym roku wymienione, i fakturę na nie z serwisu. Bo wiesz... u Niemca jest inna kultura techniczna.

Nie wiem, ale nic nie wspominał o wstawionym "sportowym" wydechu, planowanej głowicy i super czipie od "pana Hansa z garażu".
I dlaczego to go tak cieszy? Szczerzy się jak szczerbaty na widok Iża w oryginalnym lakierze, z motorem nigdy nie rozpoławianym :)

Dzisiaj produkując paliwa nikt nas nie oszukuje. Spełniają wszystkie normy bo muszą. Żaden liczący się producent nie pozwoli sobie na odstępstwo, bo była by to ostatnia rzecz jaką wyprodukował. Nawet polski producent ;)
_________________
jarcco
 
 
Spiker


Motocykl: Planeta
Posty: 935
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Wto 07 Lut, 2017   

jarcco napisał/a:
inżynier projektując motor zadbał o to, aby spalanie odbywało się prawidłowo. Obliczył wsio ze składem mieszanki podając ustawienia gaźnika(jak w Twoim cytacie), zalecił odpowiednią LO do tankowania

Nareszcie głos rozsądku - dziękuję! Sprawny, nie przerabiany Iż nie powinien mieć objawów spalania stukowego, inne konstrukcje zresztą też. Ja miałem bo ktoś zaklepał dyszę - był więc powód a powrót do fabrycznej dyszy rozwiązał problem.
_________________
Iż Planeta '63 oraz NSU 351 OSL '38, M-72 '60, Junak M10 '64, H-D FLHRC '09, ...
www.nsu-riders.pl
 
 
jarcco
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 1300
Skąd: Lublewo Gdańskie
Wysłany: Wto 07 Lut, 2017   



:S :S
_________________
jarcco
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2758
Skąd: Słupsk
Wysłany: Wto 07 Lut, 2017   

jarcco napisał/a:
Dzisiaj produkując paliwa nikt nas nie oszukuje.


Przecież nic takiego nie napisałem :ehh:

jarcco napisał/a:
Chodziło li tylko o słowa dot. paliw o tak doskonałych własnościach onegdaj


Dobra tu był skrót myślowy, ale nie chce mi się go rozwijać.

jarcco napisał/a:
bo ten endżinier czytał w szkole książki... dużo książek.


Wiesz Jarek, świat nie stoi i w miejscu, czyli według Ciebie inżynierowie z tamtych czasów byli nieomylni i wszechwiedzący. No nawet teraz w epoce kopjuterów akcje serwisowe są niemal codziennością, a z czego one wynikają? Całkowicie nietrafiony argument.

Spiker napisał/a:
Nareszcie głos rozsądku - dziękuję! Sprawny, nie przerabiany Iż


Pokażcie mi co mam takiego przerobione w Puchu (poza na chwilę obecną zapłonem elektronicznym wstawionym na próbę), no proszę bardzo wytykajcie. Jeżeli czyjaś wiedza na tematy techniczne zamyka się na instrukcji obsługi, no to sorry nie ma o czym dyskutować.

PS

Nie ma możliwości ustawienia gaźnika tak, aby stosunek paliwa z powietrzem był stechiometryczny w całym zakresie pracy silnika, tak samo jak punkt zapłonu to kompromis, w ogóle to ci inżynierowie dużo musieli iść na kompromisy.
 
 
jarcco
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 1300
Skąd: Lublewo Gdańskie
Wysłany: Wto 07 Lut, 2017   

nickeledon napisał/a:
Pokażcie mi co mam takiego przerobione w Puchu (poza na chwilę obecną zapłonem elektronicznym wstawionym na próbę), no proszę bardzo wytykajcie.


Marek! Niepotrzebnie bierzesz moje słowa tak bardzo do siebie. Temat z "szybkością spalania paliw" popłynął :)
A właściwie to nie wierzę... pewnie podpuszczasz mnie dalej ;)
_________________
jarcco
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2758
Skąd: Słupsk
Wysłany: Sro 08 Lut, 2017   

jarcco napisał/a:
Niepotrzebnie bierzesz moje słowa tak bardzo do siebie.


Co gębów nie pododawałem i już dym :hihi:

jarcco napisał/a:
pewnie podpuszczasz mnie dalej


A w której kwestii? No ja zawsze liczę na merytoryczną wymianę poglądów. Otworzyliście tę puszkę z Surströmming, to sobie trochę poużywam przy okazji.

Spiker pisze, że Twój post to "głos rozsądku", ale dlaczego tym samym nie dostrzega tego rozsądku w moim działaniu. Przecież wyraźnie opisałem problemy które występują i są spowodowane nie przez wprowadzone przeze mnie zmiany, a z winy takiej a nie innej konstrukcji. Dlaczego dla Spikera "głosem rozsądku" jest zgoda na spalanie stukowe, które znacznie wpływa na trwałość silnika, a próba wyeliminowania tego zjawiska przy pomocy dostępnych współcześnie środków spotyka się z taką obstrukcją?
Wielokrotnie podkreślałem, podkreślam i będę się tego trzymał, że wszelkie modyfikacje których dokonuję nie zmieniają oryginalnej materii. Wychodzę z założenia, że nawet przykręcenie jakiegoś ustrojstwa wartego ileś tysięcy do pojazdu zabytkowego, nie podnosi jego wartości o tę kwotę tylko obniża jego wartość o brak oryginalnego wykonania.
Próba pozbycia się wadliwych procesów spalania poprzez zastosowanie (tfu!) elektronicznego zapłonu podyktowana jest jedynie pragmatyzmem. Ze zjawiskiem tym zmagam się podczas całego czasu eksploatacji tego motocykla przeze mnie, potrafię sobie z nim radzić podczas jazdy lecz nie potrafię go wyeliminować w oryginalnej konfiguracji (inżynierowie z Pucha też nie potrafili). Zastosowanie elektroniki ma na celu zwiększenie trwałości mechanizmów, jest przejawem mej troski o stan techniczny i zużycie oryginalnych części, tym bardziej, że ja ten motocykl użytkuję.
Problemu pewnie nie byłoby gdybym traktował swe pojazdy jak 99 % właścicieli pojazdów zabytkowych (nie będę rozwijał myśli ;) ) Naprawdę nie widzę sensu krytyki w sytuacji gdzie ewidentnie widać, że motocykl staram się zachować w jak największym stanie oryginalności (czasami graniczącym z obsesją), a przy zmianach których dokonuję szczegółowo opisuję sposób ich wprowadzania i cel jaki chcę osiągnąć. Nie są to zmiany dla zmian.
Czy montując w kołach współczesne łożyska z podwójnym kryciem RS, mam się tych uszczelnień pozbywać na rzecz oryginalnego rozwiązania, które siłą rzeczy będzie mniej trwałe?



Wychodzę z założenia, że nie, ale i nie pozbywam się oryginalnych osłon przeciwkurzowych choć są one zupełnie zbędne, chcę aby założenia inżynierskie były uwidocznione i by można wrócić do stanu fabrycznego, a przy okazji można porównać rozwiązania.

99% "restauratorów" wywaliłoby te blaszki.



To jeszcze słowa dwa o inżynierach. Mój ulubiony przykład do znęcania Junak. Kto mi sensownie i uczciwie odpowie co inżynierowie mieli na myśli projektując w tym motocyklu układ zapłonowy i ładowania? Ile razy sami po sobie poprawiali prądnicę? Dlaczego poprawiali ramę i ile rzeczy nie zdążyli poprawić... Nie jestem anty Junakowcem, skądinąd bardzo podoba mi się ogólna koncepcja silnika Junakowego, ale niestety książki które czytali inżynierowie musiały nie mieć niektórych rozdziałów.
Aby nie było, że walę tylko w naszą rodzimą motoryzację, to ewidentnym przykładem zatwardziałego konserwatyzmu jest przykład brytyjski, na chwilę obecną nie ma w produkcji żadnego angielskiego motocykla.
W latach świetności brytyjskiej motoryzacji prym wiódł tam praktycznie jeden inżynier Edward Turner, który to co chwilę był podkupywany przez inną fabrykę (BSA, Norton itd.) Motocykle przez niego zaprojektowane były w większości bardzo udanymi konstrukcjami, jednak w latach 60 gdzieś zmysł się zatrzymał, przekonanie o wyższości własnych rozwiązań doprowadziła do stagnacji, efekt znany, mamy teraz klasyczną japonię.

jarcco napisał/a:
Temat z "szybkością spalania paliw" popłynął


Płynie dalej :) z tą szybkością to jet tak, że gdzieś czytałem (ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie) o zależności wysokości liczby LO na prędkość spalania paliwa.
 
 
KM


Motocykl: SHL
Posty: 72
Skąd: Waleńczów
Wysłany: Sro 08 Lut, 2017   

Nie ma ogólnych równań które dadzą nam rozwiązanie w każdym przypadku. Dziś pewne zgrubne wzory i obliczenia zastąpiły równania różniczkowe i metoda elementów skończonych, ale nadal podstawą każdego projektu jest eksperyment, przy czym w większości korzysta się z gotowych rozwiązań, czasami wracając do starych i zapomnianych, modyfikując w nich pewne założenia. I nie ma tu nic do rzeczy, czy inżynier przeczytał 100 czy jedną książkę. Liczy się pomysł i możliwość jego realizacji. Równania Maxwella były znane od ok 1860 i pewnie były elementarzem ówczesnych wykładów z elektrotechniki. No i cóż z tego, skoro na tak prosty jak piszą niektórzy iskrownik trzeba było czekać kolejne 50 lat.
Junak, którego Marku wspomniałeś, też przeszedł burzliwą drogę zanim wyszedł pierwszy seryjny egzemplarz, a niektórych rzeczy (prądnicy) nie udało się poprawić do końca produkcji (bo była w tym okresie taka potrzeba?). Twój Puch to też nie najszczęśliwsza konstrukcja, skoro spalanie stukowe jest tak natarczywe. Dział badawczy z pewnością miał co robić. Teraz Ty kontynuujesz :thumbup: .

nickeledon napisał/a:


Płynie dalej :) z tą szybkością to jet tak, że gdzieś czytałem (ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie) o zależności wysokości liczby LO na prędkość spalania paliwa.


To jest na pewno prawda. Analogicznie acetylen spala się szybciej od wodoru czy metanu. Myślę, że zwiększenie LO wymaga dodatku związków chemicznych o większej trwałości chemicznej.
 
 
 
Spiker


Motocykl: Planeta
Posty: 935
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sro 08 Lut, 2017   

Na specyfice Pucha się nie znam, silnika dwutłokowego ze wspólną komorą spalania nie widziałem "na żywo" od środka, mogę więc tylko gdybać (i tak to proszę traktować). Specyficzny kształt komory spalania może być problematyczny. Zainteresowała mnie natomiast sprawa spalania stukowego w Iżu Archiego, bo miałem podobne objawy w podobnym, jeśli nie identycznym silniku. Późniejsze modele Planet były jeszcze bardziej sprężone i jakoś nie słychać, aby miały z tym zjawiskiem szczególny problem.
Wątek ciekawy, pokazujące, że wciąż są tematy do omówienia na tym forum. Byle spokojnie i bez podejrzeń o złą wolę ...

Nawiasem mówiąc sam zastanawiam się czy dając łożyska 2RS lepiej jest zostawić oryginalne filcowo-skórzane uszczelnienia czy też nie. Od strony ideologicznej - zostawić, ale pozostaje niepewność od strony technicznej, bo przecież będą pracowały wówczas "na sucho" (nie licząc jakiegoś wstępnego nasączenia środkiem smarnym). Sam nie wiem. Robiłem nawet tak, że zostawiałem uszczelnienie od zewnątrz a zdejmowałem od środka - czyli od strony smarowniczki. Co sądzicie?

P.S.: Żeby było jasne spalaniu stukowemu mówię stanowcze NIE! :] W wiedzę, doświadczenie i rozsądek interlokutorów nie wątpię. Nie ma więc potrzeby niczego udowadniać.
_________________
Iż Planeta '63 oraz NSU 351 OSL '38, M-72 '60, Junak M10 '64, H-D FLHRC '09, ...
www.nsu-riders.pl
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2758
Skąd: Słupsk
Wysłany: Sro 08 Lut, 2017   

Spiker napisał/a:
Późniejsze modele Planet były jeszcze bardziej sprężone i jakoś nie słychać, aby miały z tym zjawiskiem szczególny problem.


Stopień sprężania to nie jest główna przyczyna, poczytaj uważnie i wyciągnij wnioski. U Artura to moim zdaniem było przegięcie z nastawami ;D

KM napisał/a:
Teraz Ty kontynuujesz


Gdzie marnemu kmiotowi do inżynierów :)
 
 
jarcco
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 1300
Skąd: Lublewo Gdańskie
Wysłany: Sro 08 Lut, 2017   

nickeledon napisał/a:
Mój ulubiony przykład do znęcania Junak. Kto mi sensownie i uczciwie odpowie co inżynierowie mieli na myśli projektując w tym motocyklu układ zapłonowy i ładowania? Ile razy sami po sobie poprawiali prądnicę?

Tu to akurat jedno słowo załatwia sprawę - bieda w kraju panie

nickeledon napisał/a:
Nie jestem anty Junakowcem,

Bo ja przez całe życie dotąd nie poniał, jak to można być junakowcem, harleyowcem, wueskowcem czy co tam jeszcze. Chyba tylko po to aby można było być anty. Ja się cieszę że obaj nie jesteśmy ani anty, ani Junakowcami :thumbup:

nickeledon napisał/a:
Dlaczego dla Spikera "głosem rozsądku" jest zgoda na spalanie stukowe, które znacznie wpływa na trwałość silnika, a próba wyeliminowania tego zjawiska przy pomocy dostępnych współcześnie środków spotyka się z taką obstrukcją?

Ja tego tak nie zrozumiałem.
Marek, wydało mi się że za bardzo moje słowa bierzesz... Bo ani razu nie napisałem że mam cokolwiek przeciw Twoim działaniom.

Wystąpiłem tylko wobec tych stwierdzeń
nickeledon napisał/a:
Jak jechałem Artura 56, to właśnie na "półssaniu", aby nie dzwoniło.

nickeledon napisał/a:
Już kiedyś z Arturem dyskutowaliśmy na temat współczesnych paliw, i oktany owszem wyższe, ale kiedyś paliwo spalało się szybciej.


Chciałem wziąć w obronę tylko jakość naszych marnych paliw :) Bo widzisz... mnie chodzi o to... aby zbyt pochopnie nie stawiać wniosków... na temat paliw, olejów, smarów... nie motocyklów :)

No całkiem poważnie przecież napisałem
jarcco napisał/a:
Ja tam nic nie mam do zapłonów komputerowych w zabytku, jak również do testów karburatorów na nich.


Mea culpa :|
Całkiem niepotrzebnie odezwałem się na ten temat... tak wylewnie. Mogło się pomieszać z Puchem :]
Wstawiłem Kermita, po tym jak zobaczyłem ile mi się chciało tekstu nadłubać... :) Myślałem że mnie olejesz i pójdziesz swoim torem..

Po co były pochopne wnioski wyciągane... po co? Macie coś do benzyny? se najsampierw poszukajcie błędów u siebie ;) . Najważniejsze że doszliśmy do wspólnych wniosków:
nickeledon napisał/a:
U Artura to moim zdaniem było przegięcie z nastawami



No dobra, nic się nie stało, wszystko idzie swoim torem dalej....A.. a to się posprząta ;)

Męczy mnie tylko jedno, gdzie wsadzić mój 0,0000000000000000001% ;D
nickeledon napisał/a:
99 % właścicieli
_________________
jarcco
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2758
Skąd: Słupsk
Wysłany: Sro 08 Lut, 2017   

jarcco napisał/a:
Ja się cieszę że obaj nie jesteśmy ani anty, ani Junakowcami


Ha! Bo jesteśmy Iżowcami!

jarcco napisał/a:
Chciałem wziąć w obronę tylko jakość naszych marnych paliw


Proponowałem wykład, co prawda bez honorarium :(

jarcco napisał/a:
Po co były pochopne wnioski wyciągane... po co? Macie coś do benzyny? se najsampierw poszukajcie błędów u siebie


Jarek szukałem przez trzy lata i kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Zobacz jak ślicznie spala się to paliwko, a stuk i tak jest.



PS

Jutro zajmę się krakingiem i olefinami :grin:
 
 
Archi88


Motocykl: Iż-56
Posty: 1275
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: Czw 09 Lut, 2017   

Nickeledon napisał/a:
Jak jechałem Artura 56, to właśnie na "półssaniu", aby nie dzwoniło.

To była jeszcze kwestia, że z gaźnika zsunął się filtr powietrza.

Ale potwierdzam, że pod dużym obciążeniem na ubogiej mieszance w cylindrze było słychać owe "dzwonienie", a według mnie chrzęst pierścieni zahaczających o krawędzie okien. Naczytałem się teorii o szybszym spalaniu mieszanki bogatej więc było dla mnie nielogiczne, że jest to spalanie stukowe skoro cichnie przy wzbogaceniu.
_________________
IŻ-56 '62, Suzuki GSX400E '83
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2758
Skąd: Słupsk
Wysłany: Czw 09 Lut, 2017   

Archi88 napisał/a:
To była jeszcze kwestia, że z gaźnika zsunął się filtr powietrza.


A fakt, to spotęgowało doznania.

Kraking i olefiny

[ Dodano: Czw 09 Lut, 2017 ]
Po sezonie 2015 i przebiegu ponad 20 tys. km od remontu głównego, zrobiłem inspekcję w górnej części silnika w mojej Besie. Moim oczom ukazał się taki to przerażający widok.

Zawory dolotowe.





Głowica była po regeneracji. Zostały zostawione oryginale zawory na nowych prowadnicach bez uszczelniaczy. Podyskutowałem ze Stybą i postanowiłem zrobić regenerację na zaworach od Paradowskich, dać nowe prowadnice z uszczelniaczami (rozwiązanie wzorowane na Nortonie), aby olej już nie spływał po trzonkach.
Po zeszłorocznym sezonie 2016 i przebiegu 22 tys. km dokonałem ponownej rewizji i zawory wyglądały podobnie, no może tego osadu było z 30 % mniej. Zgłupiałem i już chciałem zrzucić to na karb "ten silnik tak ma", ale zacząłem drążyć temat, aż dotarłem do takiej publikacji;

Frgmenty zapożyczone z pracy doktorskiej Pana mgr inż. Grzegorza Wysopala z AGH Kraków.





Coś te współczesne paliwa nie są takie cud miód ;D
 
 
KM


Motocykl: SHL
Posty: 72
Skąd: Waleńczów
Wysłany: Czw 09 Lut, 2017   

nickeledon napisał/a:

Gdzie marnemu kmiotowi do inżynierów :)


Jak się tylko spotkamy, wręczam tytuł doktora honoris causa :chillout:

nickeledon napisał/a:

Frgmenty zapożyczone z pracy doktorskiej Pana mgr inż. Grzegorza Wysopala z AGH Kraków.


Teraz to już pana dra inż :) . Nie znam człowieka, ale mocno uważałbym z tymi współczesnymi doktoratami.
Z tekstu wynika, że wszystko przez wykluczenie Pb (przeczytałem trochę więcej niż zamieściłeś).
 
 
 
jarcco
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 1300
Skąd: Lublewo Gdańskie
Wysłany: Czw 09 Lut, 2017   

nickeledon napisał/a:
Coś te współczesne paliwa nie są takie cud miód

Marek, przeczytaj ostatnie dwa zdania jakie napisał Pan Profesor :)
Wynika z nich jasno, że na Twoich zaworach to nie osad z paliwa, bo powinieneś go mieć kilogramy w komorze spalania, i na tłoku, przecież zaniosły go tam dodatki myjące :)

Ponadto, jeśli Twój motocykl nie jest przynajmniej trzyzaworowy, to mniemam że osad jest na zaworze ssącym i wydechowym. Wg Pana Psora, powinieneś mieć chyba czysty wydechowy ;)

Informacje z opracowania trącają już troszkę myszką.

Obecnie zawartość olefin w paliwie określa już nowa norma.
A zawartość olefin w jadącej dziś do ciebie cysternie wynosiła zaledwie 0,8% (V/V) ... i co teraz? :) Nie wiem jakim cudem, ale wszyscy dalej jeżdżą.

Sądzisz że 30 milionów pojazdów w Polsce ma takie usmarowane zawory? No bo mój Jasiu nie ;)

Po mojemu, na twoich grzybach widać produkt spalania oleju silnikowego.

PS.

Gratuluję przebiegów, tylko pozazdrościć :piwo:
_________________
jarcco
Ostatnio zmieniony przez jarcco Czw 09 Lut, 2017, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna