IZHMOTO.PL - Forum użytkowników i sympatyków motocykli IŻ
IZHMOTO.PL Strona Główna
Pomoc Statystyki Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Galeria Rejestracja Profil Sprawdź Wiadomości Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Kroniki motocyklowe
Autor Wiadomość
Łukasz Hawryluk


Motocykl: Iż-49
Posty: 700
Skąd: Legnica
Wysłany: Pon 15 Cze, 2015   Kroniki motocyklowe

Ważne są drogi, których nie znamy

Pobudka o 6.00 rano, spacer do piekarni potem z Zosią do przedszkola (w tym dniu również miała wycieczkę). Irenka została z babcia w domu. Na koniec buziak dla żony pod jej pracą i do garażu gdzie czekał przygotowany towarzysz podróży :thumbup:
Było ciepło, świeciło słońce a za 40 min czarne chmury, deszcz i to nie mały!



Chwilę, chwilę NIE TAK MIAŁO BYĆ! Wycieczkę planowałem już we wtorek ale ze względu na fatalna pogodę (cały wtorek lało) zmieniłem dzień urlopu w pracy na piątek. Wróżki z IMGW również przepowiadały ładną pogodę w piątek.
W garażu czekałem ponad godzinę a pogoda w kratkę. 10 min lało cholernie mocno, potem się przejaśniało żeby po kolejnych 10 min znowu lać. Iza (moja zona) telefonicznie mnie pocieszała i znając mnie mówiła coś o zdrowym rozsądku i odpowiedzialności ;) a potem się pomodliliśmy i przestało padać. Raz, dwa ubrałem się i wyprowadziłem motocykl na ulicę omijając kałuże.



Przez Legnicą jechałem jeszcze trochę w deszczu ale obiecałem żonie, że jak będzie dalej lało to zawrócę Strasznie mi zależało na tym wyjeździe i nie mogłem tak łatwo odpuścić. Cały czas wierzyłem że się wypogodzii miałem rację :!:

Już chwilkę za Legnicą zaczęło z przerwami świecić słońce. Tym razem cel podróży miałem jasno określony. Zrezygnowałem tylko z jednego przystanku (zwiedzania) z/wg na 1,5 godzinne opóźnienie.
Kierowałem się na Jawor, przez który to tysiące razy przejeżdżałem patrząc z drogi na Kościół Pokoju wybudowany tam jako 1 z 3 na Dolnym Śląsku w latach 1654-1655. Tym razem chciałem wejść do środka.

Zaparkowałem najbliżej jak mogłem nie łamiąc zakazu




Wybudowany został na mocy pokoju westwalskiego. Trzy kościoły ewangelickie miały powstać na przedmieściach miast (Jawor, Świdnica i Głogów ten spłonął) z materiałów niegodnych Domu Bożego. Budowano więc tylko z drewna, słomy i gliny. Budowano szybko bo w rok. Dziwne to uczucie chodzić po tak dużej tylko drewnianej budowli. Robi wrażenie polecam.
Specjalnie na potrzeby forum zrobiłem zdjęcie wnętrza nielegalnie ponieważ nie zapłaciłem na fotografowanie. Jak widać poniżej pośpiech i strach sprawił, że zdjęcie wyszło nieostre :D . Oby pani bileterka nie bywała gościem naszego forum



Czas naglił więc odpaliłem iż-a i już w promieniach słońca udałem się napołudnie. Dla mnie to najciekawszy kierunek zwiedzania. Po drodze trafiałem na ciągle jeżdżące pociągi.



Oczywiście przejeżdżając przez Bolków wspominałem zeszłoroczny piknik. Całkiem sprawnie dotarłem do Kamiennej Góry gdzie kończyła się dla mnie główna droga i zjeżdżałem na mniejsze jakże malownicze drogi pnące się serpentynami do góry. Na chwilę zatrzymałem się za przejazdem kolejowym za miastem żeby spojrzeć na mapę.



W między czasie mijali mnie motocykliści w grupach, pojedynczo, Polacy i nie tylko. Fajna sprawa ponieważ jedna grupa (motocykliści spod Krakowa zwiedzali okolice od kilku dni) zatrzymali się zapytać czy wszystko porządku. Fajnie się poczułem :rotfl: Oglądali motor, pytali o szczegóły techniczne. Jednym słowem byli pod wrażeniem, że takim motorem (w tym roku kończy 60 lat) można podróżować. Na koniec oczywiście chcieli posłuchać silnika odjeżdżającego iż-a więc pożegnaliśmy się i pożyczyliśmy sobie wszystkiego dobrego



I każdy pojechał w swoją stronę tylko, że ja trochę wolniej :hihi:

Po kilku kilometrach dojechałem do znaku, który mnie ucieszył



I tutaj zaczęła się wspinaczka. Dwutakt bardzo ładnie (ładniej) pracuje pod obciążeniem, więc jazda pod górę sprawiała mi radość a takie widoki były wisienką na pysznym torcie




Do 2007r na Przełęczy Okraj znajdowało się najwyżej położone drogowe przejście graniczne Polski. Wraz z przystąpieniem Polski i Czech do układu z Schengen przejście zostało zamknięte. Nie mogłem sobie odmówić pojeżdżenia motorem po Czechach więc zaparkowałem obok Skody Pragi.




Na przełęczy byłem już kilka razy jako piechur uwielbiam chodzić po górach a teraz łączę dwie pasje. Kiedy byłem tu po raz pierwszy ok. 15 lat temu ta czerwona Skoda już tu stała i była w równie dobrym stanie ciekaw jestem czy jest w czynnej służbie? Swoją droga bardzo ładny samochód :thumbup:

Czas było wracać do Polski więc zjechałem cichutko kilkadziesiąt metrów w dół do polskiego schroniska. Zjadłem szybko pyszny żurek i porozmawiałem z miłą chyba panią właścicielką. Szybko chciałem wyjść na zewnątrz rozkoszować się widokami


Przestać patrzeć było trudno


a i wyżej ciągnęło


Przyszedł czas na zjazd oczywiście na luzie pomiędzy 3 a 4 biegiem który inny motor ma dwa luzy nie wspominając o samochodach :letssin: ?
Tylko raz włączyłem bieg na dłuższej prostej.
No nic trzeba było jechać do domu. Dojechałem do Kamiennej Góry i zjechałem na stacje paliw żeby zatankować (iż palił trochę więcej ponieważ założyłem inny gaźnik z dyszą 120 i nie miałem jeszcze okazji go podregulować). I tu zaczęły się problemy...


Wracam z kasy a tu brak prądu w akumulatorze =P
Ale co?! Jak?! Dlaczego?! Mam nadzieje, że problem leży w moim 11 Ah akumulatorze. Na półce mam już mniejszy żelowy, który muszę zamontować przed piknikiem. Oczywiście będzie w starej obudowie akumulatora.
Trochę wstyd tak przed ludźmi no ale co zrobić. W sumie nie wiem co się stało - jeszcze. Gdybym miał trochę czasu to mógłbym poczekać. Po 30 min akumulator by się trochę pozbierał i motor dostał by iskrę ale czasu nie było. Stacja paliw usytuowana jest na górce więc z odpalanie na pych nie było większego problemu oprócz wstydu.

Dwa razy paliłem w życiu iż-a na popych i zawsze starałem się tego unikać. Zagryzłem zęby, spuściłem wzrok i wypchałem motor ze stacji. I jak ja popularyzuje motoryzację zabytkową?!
Motor odpalił bez problemu :D do Legnicy jechałem już na światłach pozycyjnych.
Dojechałem z naładowanym akumulatorem. Po drodze zatrzymał mnie tradycyjnie pociąg



Potem niestety wypadek drogowy mam nadzieje że osoby z leżącego w rowie Seata wyszły z wypadku cało.
Na zakończenie strzeliłem fotkę na tle zamku w Świnach, który ponoć połączony jest podziemnym tunelem z zamkiem w Bolkowie.



I tak po 7 wspaniałych godzinach dotarłem do garażu bo każda dobra przygoda kończy się w garażu..i zaczyna jak kiedyś ktoś napisał na forum :thumbup:


Acha. Na koniec jeszcze tradycyjnie mapa mojej podróży ;)


Podsumowując dzień:
- pomimo deszczowego poranka był udany. Iż jak zawsze szczęśliwie dowiózł mnie do domu :mrgreen:
- motor spalił troszkę więcej paliwa niż zazwyczaj a świeca był czarna i sucha (trzeba to wyregulować z pomocą forum - za bogata mieszanka)
- motor nie wziął ani grama oleju ;D
- acha i przejechałem ponad 200 pięknych kilometrów . Miało być niecałe 200 km ale się zgubiłem :hypno:

Ps. Apetyt rośnie

Pozdrawiam
Łukasz
_________________
Iż 49 1956r.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Kroniki motocyklowe
Wąwóz myśliborski i zapomniane wioski
Łukasz Hawryluk W trasie 1 Pon 08 Sie, 2016
jarcco
Brak nowych postów Kroniki motocyklowe
Iżem do Szwajcarki
Łukasz Hawryluk W trasie 3 Sro 18 Paź, 2017
katok
Brak nowych postów Kroniki motocyklowe
przez Przełęcz Walimską
Łukasz Hawryluk W trasie 8 Sro 13 Maj, 2015
Michał H
Brak nowych postów Kroniki motocyklowe
Do Czech - zamek Trosky
Łukasz Hawryluk W trasie 3 Sro 10 Kwi, 2019
Łukasz Hawryluk
Brak nowych postów Kroniki motocyklowe
Jaromer - Czechy
Łukasz Hawryluk W trasie 1 Pią 18 Paź, 2019
nickeledon
Brak nowych postów [Iż] Sakwy motocyklowe
Jakie kupić?
Ogólne 48 Sro 16 Gru, 2015
WILKOLAK


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna