IZHMOTO.PL - Forum użytkowników i sympatyków motocykli IŻ
IZHMOTO.PL Strona Główna
Pomoc Statystyki Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Galeria Rejestracja Profil Sprawdź Wiadomości Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
MZ BK 350
Autor Wiadomość
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2834
Skąd: Słupsk
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

mcfrag napisał/a:
Niestety, w enerde nie mieli w tym czasie sensownej fabryki łańcuchów, która mogłaby zaspokoić potrzeby produkcyjne, dlatego motocykl musiał przekazywać napęd wałkiem Kardana.

Karkołomna teoria :) Napęd przy użyciu wałka kardana to nie tylko wałek, a cały zespół skrzynia-dyferencjał jest wielokrotnie droższe i o niebo bardziej skomplikowane w produkcji od napędu łańcuchowego. Taniej byłoby chyba importować łańcuchy nawet z USA tym bardziej, że czasy powojenne do bogatych nie należały.

Może nie chcieli być gorsi od BMW-EMW-AWO :)
 
 
mcfrag
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 2960
Skąd: Brzeg Dolny
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

nickeledon napisał/a:
Karkołomna teoria

Bynajmniej nie moja: :)

Anfang der fünfziger Jahre stand dann die Frage zur Debatte, was denn im Zschopauer zur Ver-breiterung der Modellpalette geschehen könne. Eine 250er, das war klar, und ein Zweitakter ebenso fraglos. Ein Twin war naheliegend, aber (welche Probleme!) da hätte man ja wieder neue Mengen von Ketten, für Primär- und Sekundärantrieb, benötigt, und Ketten waren eines der Produkte, für die es zunächst im sowjetischen Osten Deutschlands keine Produktion gab. Und Import aus dem Westen verhinderte das bestehende Embargo.

Da kam dann erneut die Idee der Boxerversion aufs Tapet - und die Entscheidung des Ministeriums erfolgte prompt: Entwicklung eines solchen Modells zu alsbaldigem Fertigungsbeginn in Zschopau, in Anlehnung an das bereits unter Bang/Prüssing gebaute Vorläufer-modell.

Als sich das Zschopauer Konstruktionsbüro flugs an die Arbeit machte, sickerte das Gerücht durch, das die Russen in ihrem Zweiradbetrieb Simson/Suhl eine 250er Viertaktmaschine (die spätere AWO in Anlehnung an die Einzylinder-BMW) entwickeln ließen. Nun gleich zwei 250er? Da lag es nahe, auf 350 ccm auszu-weichen. Für die Beteiligten überraschend schnell kam die Zu-stimmung zur Umstellung auf 350 ccm.


Żródło: http://bk350.de/presse/aktuell/entstehun.html

nickeledon napisał/a:
Może nie chcieli być gorsi od BMW-EMW-AWO

Nie zdziwiłbym się, gdyby okazalo się, że AWO z kardanem wytwarzano z dokładnie tego samego powodu. Zauważ, że gdy tylko enerdowcy ogarnęli produkcję łańcuchów, skomplikowane motocykle z wałkiem wyginęły jak dinozaury, wyparte przez proste w budowie i obsłudze emzetki.
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2834
Skąd: Słupsk
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

Propaganda, zawsze trzeba znaleźć wytłumaczenie swojej nieudolności :)
mcfrag napisał/a:
Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że AWO z kardanem wytwarzano z dokładnie tego samego powodu.

No AWO to miało pochodzenie kardanowe i zostało mu po dziadku.
Ponadto silnik w układzie wzdłużnym (oś obrotu wału równoległa do osi motocykla) wymusza niejako układ z wałkiem kardana. Gdyby chcieć zastosować łańcuch należałoby zastosować i tak przekładnię kątową, patrz Puch.
 
 
Tuftufek


Motocykl: AWO T
Posty: 88
Skąd: Pińczów
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

Tylko jak importować z za żelaznej kurtyny od imperialistycznego wroga.
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2834
Skąd: Słupsk
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

Tuftufek napisał/a:
Tylko jak importować

Za ruble transferowe. Tak na poważnie to można było w barterze wysłać do czech 10 IF i w zamian nabrać łańcuchów.
Zaopatrzenie w tamtych czasach to było bardzo kreatywne zajęcie :)
 
 
andryś


Motocykl: IFA
Posty: 90
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

Nie było łańcuchów? A na czym jeździła ifa rt i inne wczesne wynalazki w tym shl? No chyba nie byli az tak ograniczeni jeśli chodzi o myślenie, ze zakładali że z zapasów będą korzystali?
IFA BK 350 od początku była pomyślana jako luksusowy turystyczny motocykl co za tym idzie łatwość w eksploatacji i naprawie. Nie trzeba co chwilę łańcucha naciągać i go czyścić i smarować. Tylko co pewien czas smarujesz przez kalamitki i spokój. Mówię o założeniu. Pomijam durny pomysł z dwoma oddzielnymi gaźnikami. Do tej pory wiele osób się zastanawia nad tym co autor miał na myśli i czemu miało to służyć?
_________________
IFA BK350
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2834
Skąd: Słupsk
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

andryś napisał/a:
czemu miało to służyć?

A co sobie żałować. 250 SGSS i 27 PS zamiast 14.
 
 
mcfrag
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 2960
Skąd: Brzeg Dolny
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

nickeledon napisał/a:
No AWO to miało pochodzenie kardanowe i zostało mu po dziadku.

Ależ oczywiście, AWO to wariacja na temat R23, nikt tego nie kwestionuje. Pytanie brzmi: dlaczego niedługo po wojnie, w kraju z przemysłem mocno wyniszczonym dywanowymi bombardowaniami aliantów, produkcję motocykli, niewątpliwie potrzebnych jako podstawowe źródło transportu, opiera się na kosztownej i zaawansowanej technicznie konstrukcji czterosuwa z wałem? W tym samym czasie u nas postawiono na SHL/Sokoła 125, z prościutkim silnikiem "pożyczonym" z RT125, który w celu wydłużenia żywota i podniesienia trwałości dodatkowo odprężono o 20%. A przecież mogliśmy klepać Sokoła 600/1000... :)

Argument o braku fabryki łańcuchów, potrafiącej dostarczyć na rynek odpowiednią ich ilość akurat do mnie trafia i dość racjonalnie tłumaczy specyfikę powojennej motoryzacji w NRD. Mieli tradycje DKW a postawili na konstrukcje z kardanem... Oczywiście to nie jest moja wizja - odnoszę się do tego, co przytoczyłem ze strony o BK350, chyba najważniejszej w Niemczech, więc jakoś tam wiarygodnej.

andryś napisał/a:
IFA BK 350 od początku była pomyślana jako luksusowy turystyczny motocykl

Rozbawiłeś. Luksusowy, w końcówce chudych lat 40-stych, gdy rodziła się koncepcja? Kto był docelowym odbiorcą? Ulbricht z Honeckerem? :)

Turystyczny? Jak niby miała wyglądać turystyka w drugiej połowie lat 40-stych w kraju okupowanym przez armię sowiecką, z zamkniętymi granicami, ogólnie panującą biedą i drogami w stanie, delikatnie mówiąc słabym? :)

andryś napisał/a:
co za tym idzie łatwość w eksploatacji i naprawie.

Akurat mam przyjemność obserwować walkę kolegi, który próbuje okiełznać MZ BK, czyli wersję dojrzałą, z zaleczonymi chorobami wieku dziecięcego. Powiem tak: w życiu bym nie chciał takiego łatwego motocykla. Dostępność podstawowych elementów regulacyjnych tragiczna, motocykl po porządnym remoncie jest bardzo chimeryczny i niespecjalnie chce współpracować. Konstrukcja negatywnie zaskakuje niepotrzebnym skomplikowaniem prostych spraw. Fanatyk powie, że to nie wady, a rozwiązania innowacyjne i wyprzedające swój czas. Niestety świat się na BK nie poznał i motocykl odszedł bezpotomnie. Wygrała lepsza pod każdym względem jednocylindrowa MZ.

O tym, jak trudnym jest ten motocykl w eksploatacji niech świadczy to, ile ich dziś można spotkać na szosie. Bartek, tak, wiem, że się da, i to z wozem. Ale na razie jesteś dla mnie wyjątkiem, który potwierdza regułę.
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2834
Skąd: Słupsk
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

Mały przerywnik w dyskusji :)
 
 
andryś


Motocykl: IFA
Posty: 90
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

No prawda jest taka że my sobie możemy tu tylko gdybać i wymieniać się tym co gdzieś ktoś w jakiejś publikacji znalazł ale jak było na prawdę to nie wiemy. Często pewnie tematy są owiane tajemnicą. PPytanie podstawowe jest takie czemu u nich były problemy z łańcuchami a u nas nie? Jakos ten argument do mnie nie trafia też. To że gdzieś to było napisane to też nie przyjmuję za pewnik bo sam pewnie nie raz spotkałeś się z totalnymi głupotami w książkach czy magazynach motoryzacyjnych. Jeśli chodzi o ta luksusowaość to jest to teks zaczerpnięty z jednej strony. Lata 50 to jednak mimo wszystko 4 lat po wojnie i chyba ludzie z natury już myślą o wzbogaceniu itd.
Co do turystyki to pewnie IFY nie Można porównywać chociażby do waszych przebiegów na Iżach ale wy zaginacie czasoprzestrzeń:) Ja w tym sezonie niespełna 1000 kilometrów a wy pewnie już po kilka macie nawinięte w większości. Ale będę się starał:))) Jak ifa będzie grymasiła to też sobie Iża kupię :mrgreen: ;)

[ Dodano: Sro 13 Cze, 2018 ]
Ifa to nie rusek żeby go na stole docierać :rotfl: :grin:
A tak serio to czemu ma to służyć? Przecież najlepsze docieranie to pod obciążeniem jak gazy rozpieraja pierścienie na ścianki cylindra itd.
_________________
IFA BK350
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2834
Skąd: Słupsk
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

andryś napisał/a:
czemu ma to służyć?

Akurat w międzyczasie dzisiejszej dyskusji założyłem Amperowi cylindry i taki pomysł na przerwę mi przyszedł. Zamiast fajki :chillout:
andryś napisał/a:
Przecież najlepsze docieranie to pod obciążeniem jak gazy rozpieraja pierścienie na ścianki cylindra itd.

Tylko i wyłącznie, i pełna maneta :thumbup:
 
 
andryś


Motocykl: IFA
Posty: 90
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

nickeledon napisał/a:
Tylko i wyłącznie, i pełna maneta :thumbup:


Z tą pełna manetą to nie przesadzaj :hihi:
_________________
IFA BK350
 
 
mcfrag
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 2960
Skąd: Brzeg Dolny
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

Przepraszam, ale jeszcze muszę trochę pomędzić. Już kończę. :)

andryś napisał/a:
No prawda jest taka że my sobie możemy tu tylko gdybać i wymieniać się tym co gdzieś ktoś w jakiejś publikacji znalazł ale jak było na prawdę to nie wiemy. Często pewnie tematy są owiane tajemnicą. PPytanie podstawowe jest takie czemu u nich były problemy z łańcuchami a u nas nie? Jakos ten argument do mnie nie trafia też.

Być może jedyna na tym terenie fabryka łańcuchów pojechała razem z linią DKW NZ do Iżewska. Tam nie brakowało łańcuchów... :)

Po pobieżnym przejrzeniu netu widać, że coś jest na rzeczy. Na stronie miłośników Wartburga znalazłem taki opis korzeni MZ (przetłumaczony przez robota na angielski):

After the war, the company is dissolved. All machinery and equipment are dismantled and brought as war reparations in the Soviet Union. The management of AUTO UNION moves to the west of Germany, to Ingolstadt. In 1949, DKW workers tried again to start production. But it was not until March 1950 that the production of the pre-war model DKW RT 125 started up again very slowly. The factory is now called IFA-DKW Zschopau plant.

In the first month of production, due to major problems, only 15 machines are off the line. As everywhere else, there was a lack of everything here. Especially raw materials were scarce. The first motorcycles came to the customer without a chain because they simply could not be found. Nevertheless, the RT 125 is a success and slowly the Zschopauer are again a bit more optimistic. The RT 125 is the most replicated motorcycle in the world. Even such renowned manufacturers as Yamaha, Harley Davidson and BSA are included in their program. By the end of 1950, 1700 motorcycles could leave the factory. Quickly turned to new constructions. So a RT with 250cc engine was born. This vehicle should allow the sidecar operation. The Suhl competition from Simson was faster and sent their 250cc four-stroke motorcycle to the dealers. In Saxony switched quickly and made not the 250cc a 350cc. It was the BK 350.


Tyle w temacie. A co do chimeryczności IFY, o której napisałem, to proszę się nie przejmować marudzeniem starego pierdziela. Chodziło mi o to, co czuł prosty użytkownik w czasach, gdy musiał się nią bujać do roboty. Dziś to bez znaczenia, nawet można się pokusić o stwierdzenie, że im bardziej dziwaczny i trudny w ogarnięciu sprzęt, tym bardziej atrakcyjny, zwłaszcza, gdy się go naprawdę ogarnie. Tego właśnie wszystkim ifiarzom szczerze życzę.
 
 
tomaszek_le


Motocykl: Iż-56
Posty: 99
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

fajnie się czyta takie polemiki, przypomina mi to trochę spór twórców SONDY, zawsze były to ciekawe tematy
 
 
hrabia_T
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 451
Skąd: Kamieniec Wrocławski
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

Moglo być i tak, że z Moskwy przyszedł przykaz że teraz motocykle będą robione tu tu i tu a nie w NRD i im zakazali produkować łańcuchy ??? To niemiaszki kombinowali jak mogły bez łańcucha.
_________________
ИЖ-49 '57
 
 
 
andrew766
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 196
Skąd: Malczyce
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

Ich weiß nichts. :O
 
 
Darek
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 227
Skąd: Aleksandrów
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018   

Teorie mogą być różne. Przypomina mi się dawna definicja: Komunizm to ustrój, który bohatersko zmaga się z trudnościami, których inne ustroje nie znają. :lmao:
_________________
Denerwować się to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2834
Skąd: Słupsk
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018   

Idąc dalej tym tropem to co by było, gdyby nie mieli gaźników? Od razu szpryca! A gdyby brakło przerywaczy i kondensatorów fiuuu, fiuuu.
Dziwne bardzo jest, że mieli zaraz po wojnie materiały odlewnicze z ery kosmicznej (magnesium, w niektórych kręgach zwane elektronem) , a prostego ogniwa Galla nie byli w stanie wyprodukować. Choć czasy powojenne we wschodnim bloku często charakteryzowały się podobnymi absurdami.
 
 
hrabia_T
Fundator


Motocykl: Iż-49
Posty: 451
Skąd: Kamieniec Wrocławski
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018   

Chyba ruscy wymietli im wszystkie maszyny oraz maszyny do produkcji maszyn.
_________________
ИЖ-49 '57
 
 
 
nickeledon


Motocykl: Iż-49
Posty: 2834
Skąd: Słupsk
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018   

hrabia_T napisał/a:
Chyba ruscy wymietli im wszystkie maszyny oraz maszyny do produkcji maszyn.

Ciekawe wtedy na czym produkowali te proste konstrukcyjnie dyfry, na kowadle klepali?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna